Naga Markets


  • Argentyńskie peso i turecka lira najgorszymi walutami na świecie w 2018 roku
  • AUD i GBP traciły przez napięcia handlowe i Brexit
  • Dolar królem, ale równie dobrze zachowywały się bezpieczne przystanie (CHF i JPY)

Ten rok bez wątpienia należał do amerykańskiego dolara, którego siła mocno ciążyła walutom rynków wschodzących. Rosnące napięcia handlowe między Chinami i USA zaważyły również na dyspozycji azjatyckich walut, w tym dolara australijskiego. W takim otoczeniu bezpieczne waluty przystanie, takie jak JPY i CHF, zachowywały się relatywnie lepiej. W dzisiejszym zestawieniu pokazujemy ranking najlepszych i najgorszych walut od początku 2018 roku

Przegrani:

  1. Argentyńskie peso (ARS) i turecka lira (TRY)

Nie ma wątpliwości, że te dwie waluty były zdecydowanie najgorszym na całym rynku walutowym. Pierwsza z nich straciła prawie 51%, podczas gdy turecka lira spadła o ponad 28% od początku roku. Przyczyny tych spadków dla obu przypadków były jednak nieco inne, choć obie waluty traciły również ze względu na odwrót inwestorów od rynków wschodzących. Należy pamiętać, że obie gospodarki posiadają znaczący poziom zadłużenia zagranicznego. Na koniec 2017 r. dług zewnętrzny w Turcji stanowił 53,4% PKB, a w Argentynie było to 37%. Ponadto struktura zadłużenia zagranicznego w Turcji jest bardzo słaba, ponieważ znaczną część długu zagranicznego znajduje się w posiadaniu sektora prywatnego. Wraz z umacniającym się dolarem amerykańskim oba kraje stanęły w obliczu ogromnej presji na swoje własne waluty. W konsekwencji banki centralne zostały zmuszone do zastosowania radykalnych środków w celu odparcia ataku spekulacyjnego na ich waluty, który swoje apogeum przybrał w okresie wakacyjnym. Główna stopa w Turcji została podniesiona z poziomów poniżej 10% do 24%, a w Argentynie stopy wzrosły z poziomu poniżej 30% do ponad 70%!

USDTRY spadł znacząco od swoich sierpniowych szczytów. Z technicznego punktu widzenia, możliwe są dalsze spadki, nawet w okolice 4,74. Źródło: xStation5.

  1. Dolar australijski (AUD)

Ta waluta straciła prawie 10% w stosunku do dolara amerykańskiego. Główną przyczyną tych strat była eskalacja wojny handlowej na linii USA-Chiny. Kiedy spór nasilił się w kwietniu, wyprzedaż Aussie mocno przyspieszyła i  była napędzana rosnącymi obawami o kurczący się popyt Chin na australijskie towary. Obecnie konflikt handlowy został zawieszony do marca w wyniku porozumienia osiągniętego przez oba kraje w Buenos Aires. Oprócz wątku handlowego należy wspomnieć o kolejnych podwyżkach stóp w Stanach Zjednoczonych. Należy zauważyć, że Stany Zjednoczone mają obecnie najwyższe stopy w ujęciu nominalnym wśród wszystkich walut z grupy G10. Stopy procentowe w USA wzrosły również powyżej poziomu stóp w takich krajach jak Australia, czy Nowa Zelandia, które były jeszcze niedawno liderami pod tym względem. Niemniej jednak Rezerwa Federalna zaczyna myśleć powoli o zakończeniu zacieśnienia polityki monetarnej, co może pomóc w odbiciu pozostałych walut z koszyka G10. Podsumowując, wojna handlowa na ten moment cały czas wydaje się mieć największy priorytet dla dolara australijskiego, a jej wynik może zaważyć na kondycji tamtejszej waluty.

Dolar australijski spadł w tym roku o prawie 10%. Pod względem technicznym para znalazła wsparcie w okolicy 0,7040, stąd dalsze odbicie w kierunku 0,7500 będzie możliwe, jeśli amerykańska waluta zacznie dalej słabnąć. Źródło: xStation5.

  1. Brytyjski funt (GBP)

W tym wypadku najważniejsze znaczenie dla losów brytyjskiej waluty ma oczywiście sprawa Brexitu, lecz ta sprawa może zostać rozwiązana w ciągu najbliższych tygodni. Funt stracił ponad 6% do amerykańskiego dolara w wyniku obaw o konsekwencję wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i jego wpływu na realną gospodarkę. Polityczne zawirowania nigdy nie służą walucie i tak samo jest w tym wypadku. W szczególności było to widoczne w drugiej połowie roku, gdzie napięte negocjacje pomiędzy Brukselą a Theresą May przynosiły dodatkową zmienność. Wisienką na torcie było grudniowe głosowanie nad wotum nieufności dla brytyjskiej premier, której udało się jednak pozostać na swoim stanowisku. Trzeba jednak pamiętać, że sprawa Brexitu cały czas nie została rozwiązana i kolejne tygodnie mogą być równie ciężkie dla funta, jak miało to miejsce w drugiej połowie tego roku.

GBPUSD radził sobie całkiem dobrze do kwietnia tego roku, lecz rozwój wojny handlowej rozpoczął presję na brytyjską walutę. Od tamtego czasu widzimy ciągłą presję sprzedających, a ostatnie wybicie 1,2700 nie napawa optymizmem. Obecnie ten poziom wydaje się ważnym oporem, którego pokonanie może przynajmniej na chwilę dać oddech bykom. Źródło: xStation5.

Wygrani:

  1. Amerykański dolar (USD)

Król tego roku jest tylko jeden. Amerykańska waluta zyskiwała bardzo systematycznie na przestrzeni całego roku, czemu sprzyjały napięcia w handlu, wyższe stopy procentowe oraz bardzo dobre dane z USA. Jednak w ostatnim czasie możemy zauważyć pogarszający się sentyment wokół najważniejszej waluty świata oraz na froncie danych makro, gdzie najsłabszym punktem na ten moment jest rynek nieruchomości. Na szczytach cały czas znajdują się jednak wskaźniki sentymentu (UoM, Conference Board – miary dla konsumentów) oraz indeksy ISM (mierzące nastroje wśród menadżerów), lecz i one powinny oddać swoje wcześniejsze wzrosty, kiedy gospodarka zacznie zwalniać. Na koniec warto pamiętać o ostatniej zmianie komunikatu ze strony FOMC. Jeszcze we wrześniu Fed wskazywał na trzy podwyżki w 2019 roku i możliwe dalsze ruchy w kolejnych latach. Ostatnie prognozy nie były już tak optymistyczne, a amerykańscy bankierzy wskazali na tylko dwie podwyżki stóp w przyszłym roku i brak kolejnych ruchów w 2020. To znacząco podniosło prawdopodobieństwo obniżki stóp w drugiej połowie 2020 roku. W ujęciu modelu REER, amerykańska waluta wydaje się znacząco przewartościowana, więc jest bardzo możliwe, że ustanowiła ona swój szczyt w ostatnich tygodniach.

Indeks dolara amerykańskiego ponownie dotarł do oporu na poziomie 97,5. Od tamtego czasu byki oddają miejsca niedźwiedziom i indeks wraca na niższe poziomy. Źródło: xStation5.

  1. Japoński jen (JPY)

Jen był jedyną główną walutą, która była w stanie oprzeć się sile amerykańskiego dolara. Od początku roku japońska waluta umocniła się o 1,4%. Główną przyczyną siły jest przede wszystkim spadająca giełda w Tokio i rosnący popyt na bezpieczne aktywa. Oczywiście jen pozostaje wysoce niedowartościowany w oparciu o REER, ale BoJ wciąż jest daleko od rozpoczęcia procesu zacieśnianiu polityki pieniężnej. Zamiast tego Haruhiko Kuroda zasygnalizował w zeszłym tygodniu, że BoJ jest gotów jeszcze bardziej złagodzić politykę pieniężną, jeśli będzie to konieczne. Dlatego wydaje się, że jen może się w najbliższym czasie umocnić, tylko jeśli amerykański dolar pozostanie w odwrocie.

Z technicznego punktu widzenia USDJPY może być na początku większego ruchu spadkowego. Zauważmy, że niedawno notowania przebiły spadkową linię trendu. Źródło: xStation5.

  1. Frank szwajcarski (CHF)

Frank stracił tylko 2% w stosunku do amerykańskiego dolara, co można uznać za sukces, ponieważ jest to najmniejsza strata wśród wszystkich walut w koszyku G10. Względnie lepsze wyniki szwajcarskiego franka wynikają również głównie z rosnącej awersji do ryzyka na światowych rynkach. Pod względem polityki monetarnej w przypadku Szwajcarii mamy podobną sytuację jak w Japonii – na horyzoncie nie widać podwyżek stóp. Co więcej, SNB zmniejszyło prognozy inflacyjne  w grudniu i jest mało prawdopodobne, aby Bank zaczął wyprzedzać poczynania EBC. Oczekuje się, że frank spadnie w stosunku do euro wraz ze wzrostem EURUSD (nasz scenariusz bazowy).

Na wykresie tygodniowym USDCHF widać, że rynek nie potrafi pokonać oporu w okolicach 1,00. W związku z tym para może w ciągu następnych tygodni pozostać pod presją sprzedających i kierować się w okolice 0,9760.  Źródło: xStation5.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here