Naga Markets


Stock_Market_Wizard_by_photon_nmoKoncepcje oraz założenia omawiane w poniższym artykule całkowicie odmienią twój sposób myślenia na temat profesjonalnego tradingu. Mam nadzieję, że zdobyta tu wiedza zainspiruje cię do zmiany twojego podejścia do Forexu, myślenia o nim w innych kategoriach oraz spowoduje, że odpowiednio dopasujesz swój styl tradingu, aby w przyszłości był bardziej efektywny. Ze swojej strony mogę zapewnić, że jeśli nauczysz się stosować przedstawione tu idee, to Twoja skuteczność znacznie się polepszy.


Inspiracją do powstania dzisiejszego artykułu była seria książek “Czarodzieje rynku” (Market Wizards – w Polsce ukazały się dwie: “Czarodzieje rynku” wyd. Linia oraz “Mistrzowie rynków finansowych” wyd. Wolters Kluwer – i o nich jest ten artykuł), które napisał Jack D. Schwager, jeden z moich ulubionych autorów.

W książkach tych Schwager przeprowadza wywiady z kilkoma profesjonalnymi traderami i próbuje dowiedzieć się, jak każdy z nich osiągnął sukces. Jednym z najbardziej intrygujących aspektów tych prac, na który autor zwraca uwagę pod koniec “Mistrzów rynków finansowych” (New Market Wizards), jest fakt, że mimo iż każdy z tych traderów posiada inny styl, to jest pewien zbiór zasad stosowany przez wszystkich. W poniższym artykule omówimy te oraz inne zasady przedstawiane w książkach o czarodziejach rynku.

Obie książki zawierają bardzo dużo pożytecznej wiedzy, a większość z omawianych w nich rzeczy jest zgodna ze stylem tradingu, który praktykujemy na Learn To Trade The Market, np. trading typu pozycyjnego lub swing na wykresach z wyższych interwałów czasu. Również zagadnienia dotyczące zarządzania kapitałem i psychologii są zbieżne pomiędzy książkami a naszą stroną i muszę przyznać, że dla mnie w książkach właśnie te tematy były najbardziej fascynujące.

Aby napisać ten artykuł, musiałem sobie nieco przypomnieć zawartość tych książek, ponieważ minęło już trochę czasu odkąd ostatnio je czytałem. Tekstu jest znacznie więcej niż w innych moich artykułach, jednak zachęcam do przeczytania całości.

Poniżej znajdziesz kilka wybranych, moich ulubionych fragmentów wywiadów Schwagera z profesjonalnymi traderami, które wg mnie zawierają bardzo ważny przekaz. We wstępie do “Mistrzowie rynków finansowych” (The New Market Wizards) Schwager napisał:

“Przeprowadzając wywiady, które znalazły się w tej książce oraz w jej poprzedniczce Market Wizards, przekonałem się, że wygrana na rynku jest kwestią umiejętności i dyscypliny, a nie szczęścia. Skala transakcji i zyski osiągnięte przez osoby, z którymi rozmawiałem, powodują, że nie można wszystkiego przypisać szczęściu.”

Ten oraz kolejne fragmenty powinny dostarczyć ci wiele motywacji oraz wskazówek na temat sposobu, w jaki myślą profesjonalni traderzy.


Chcesz handlować na platformie tradingowej i wykresach preferowanych przez Niala Fullera? - Załóż bezpłatne 60-dniowe konto próbne u brokera FXTRADING.com.

Wskazówki z “Czarodziejów runku”


Michael Marcus

220px-MichaelMarcusJeśli giełda jest całym twoim życiem, to jest to męczący rodzaj emocji. Jeśli jednak potrafisz osiągnąć w życiu pewien rodzaj równowagi, może sprawiać przyjemność. Wszyscy wielcy traderzy, których znam, wcześniej czy później doszli do tego wniosku. I utrzymują tę równowagę. Czerpią mnóstwo radości z życia poza rynkiem. Nie da się tego wytrzymać, jeśli nie ma się innych zajęć ani celów. Można przesadzić wtedy z wielkością i częstością transakcji lub nie wytrzymać chwilowych niepowodzeń.

Powyższy cytat wypowiedzi Michaela Marcusa z “Czarodziejów rynku” doskonale oddaje nasz styl tradingu, o którym wiele razy przypominam: zajmuj się tym na koniec dnia (End of Day Trading), nie musisz nieustannie śledzić rynków. Michael w gruncie rzeczy mówi, że nie należy przesadzać z czasem poświęcanym na trading ani za bardzo “przywiązywać się” do zawieranych transakcji. Tak jak w każdej innej dziedzinie, tak tutaj trzeba umieć rozpoznać kiedy co za dużo, to nie zdrowo. Trading wymaga poświęcenia pewnych zasobów czasowych, ale nie należy mu się całkowicie poddawać, by nie popaść w nałóg.

Bruce Kovner

Często otwierał zbyt duże pozycje. Na każdy otworzony przeze mnie kontrakt, on otwierał dziesięć. Chociaż powinien co roku podwajać swoje pieniądze, wciąż stoi w miejscu.

Zostan czarodziejem rynku - Bruce KBruce w powyższej wypowiedzi mówi o swoim znajomym. Uważa go za znakomitego tradera, który jednak nie potrafi ochronić swoich zysków. Gdy zarobi, zaczyna ryzykować zbyt duże transakcje i w końcu wraca do punktu początkowego. Otwieranie transakcji za dużych w odniesieniu do posiadanego kapitału prowadzi do strachu, chciwości i wszystkich innych błędów tradingu opartego na emocjach.

Za każdym razem, gdy zaczynam transakcję, mam wcześniej określony poziom stop. Tylko dzięki temu mogę dobrze spać. Wiem, na jakich poziomach opuszczę rynek, jeszcze zanim się na nim znajdę. Wielkość pozycji zależy od odległości stopu, którą określam na podstawie analizy technicznej.

Bruce zwraca uwagę na posiadanie z góry ustalonego Stop Loss dla każdej zawieranej transakcji.

Problem z tworzeniem giełdowych systemów eksperckich tkwi w tym, że “reguły” spekulacji i inwestowania stale się zmieniają. Spędziłem pewien czas z twórcami tego rodzaju systemów i doszliśmy do wniosków, że to słabe rozwiązanie, ponieważ decyzje inwestycyjne obejmują zbyt wiele różnorodnej wiedzy, a zasady interpretacji napływających informacji stale się zmieniają.

Ta wypowiedź jest potwierdzeniem przekonania, że ludzie są lepszymi traderami niż maszyny lub roboty. I to się nie zmieni, dopóki nie wynajdziemy pewnych zaawansowanych form sztucznej inteligencji, która będzie potrafiła czytać wykresy w sposób uznaniowy, podobnie jak czynią to ludzie.

Po pierwsze – najważniejszą kwestią jest zarządzanie ryzykiem. Druga wskazówka – zmniejsz wielkość transakcji, zmniejsz wielkość transakcji, zmniejsz wielkość transakcji.

Kovner mówi dokładnie to, co bardzo często powtarzam w artykułach: nie przesadzaj, nie poświęcaj na trading zbyt dużo czasu, staraj się stosować proste zasady itd. Nie jest to żadna nowość, jednak początkujący wprost uwielbiają nadmierny trading. W dalszej części tego artykułu zobaczysz cytaty z innych czarodziejów rynku, którzy stosują tę samą filozofię i nie wchodzą na rynek, jeśli nie ma żadnego oczywistego powodu.

Nadają rynkowi osobowość. Częstym błędem jest myślenie, że rynek to coś w rodzaju naszego przeznaczenia. A rynek jest oczywiście totalnie bezosobowy, nie patrzy na to, czy zarabiasz pieniądze, czy je tracisz. Za każdym razem, gdy trader mówi “chciałbym” lub “mam nadzieję”, to angażuje się w destrukcyjne myślenie, które odwraca uwagę od procesu diagnostycznego.

Powyżej Kovner mówi, że kiedy “masz nadzieję” lub “chcesz” podczas zawierania transakcji, to w zasadzie oznacza, że przykładasz do tego zbyt wiele emocji i takie podejście jest w sprzeczności do obiektywnej analizy opartej na logice.

Paul Tudor Jones

Wtedy po raz pierwszy uznałem, że muszę popracować nad dyscypliną i zarządzaniem kapitałem. To doświadczenie było dla mnie swego rodzaju katharsis. Zrozumiałem, że znalazłem się na krawędzi, zwątpiłem w swoje umiejętności, a mimo to postanowiłem się nie poddawać. Byłem gotów wrócić i walczyć. Postanowiłem podejść do spekulacji w sposób zdyscyplinowany i potraktować ją jako biznes.

Zostan czarodziejem rynku - P.T.JonesPaul Tudor Jones w powyższej wypowiedzi odnosi się do bardzo nieudanej transakcji, która spowodowała dużą stratę, ale jednocześnie dzięki niej Paul stał się bardziej zdyscyplinowany i znacznie więcej uwagi zaczął przykładać do zarządzania kapitałem. Ty natomiast nie musisz czekać, aż twoje konto zostanie wyzerowane, aby odpowiednio zarządzać kapitałem i nieustannie postępować według pewnych zasad. Bierz przykład z doświadczenia innych traderów i już dzisiaj zacznij traktować swój trading jak biznes.

Ale największą zasadą jest, by grę na giełdzie traktować jako wielką defensywę – a nie wielki atak. Codziennie zakładam, że każda moja pozycja jest nieudana. Wiem, gdzie znajdują się moje stopy (pozycje obronne), czyli znam swój poziom ryzyka, a dzięki temu mogę określić maksymalne obsunięcie kapitału. Mogę mieć nadzieję, że resztę dnia spędzę, patrząc z satysfakcją na pozycje, które idą zgodnie z oczekiwaniami. Ale jeśli idą przeciwko mnie, mam plan, jak z nich wyjść.

Nie próbuj być bohaterem. Zapomnij o własnym ego. Zawsze wątp w siebie i w swoje umiejętności. Jeśli poczujesz, że jesteś bardzo dobry, za chwilę możesz być martwy.

W tym miejscu Paul mówi o tym, że bardziej skupia się na ochronie kapitału i zarządzaniu ryzykiem niż nad ilością pieniędzy do zarobienia. Jeśli w pierwszej kolejności zajmiesz się ryzykiem, to zyski same o siebie zadbają. W drugim akapicie jest natomiast ostrzeżenie przed popadnięciem po serii wygranych w nadmierną pewność siebie, co dla traderów często bywa pocałunkiem śmierci.

Moim głównym kłopotem nie było to, że straciłem na tej transakcji, lecz to, że w stosunku do kapitału, który posiadałem, moja pozycja była za duża. Strata wyniosła wówczas jakieś 60-70 procent kapitału. Na jednej transakcji.

Tudor Jones przestrzega, że jeśli będziesz ryzykować zbyt wysoką kwotę w stosunku do posiadanych środków, to w jednej takiej transakcji możesz stracić wszystko lub prawie wszystko. Ponadto warto zaznaczyć, że jeśli tracisz, to musisz wiedzieć, że nie jesteś sam. Nawet profesjonalistom się to zdarza, kiedy wciąż się uczą i próbują dojść do większej skuteczności. Jednak powstaje pytanie, czy wyciągniesz wnioski ze swoich dużych strat, czy jednak wciąż będziesz popełniać te same błędy? Profesjonalni traderzy, tacy jak Paul Tudor Jones, zazwyczaj nie popełniają tego samego błędu drugi raz.

Richard Dennis

To był eksperyment intelektualny. Nauczyliśmy ich tego, co sami umieliśmy. Przekazałem im w skondensowanej formie wszystko, co wiedziałem o rynkach. Opowiedzieliśmy im też trochę o prawdopodobieństwie, zarządzaniu kapitałem i spekulacji. Okazało się, że miałem rację. Nie mówię tego, żeby się chwalić, ale sam byłem zaskoczony tym, jak dobrze to działało. To przerażające, jak dobrze działało.

AogBBW powyższej wypowiedzi Richard Dennis odnosi się do sławnego eksperymentu grupy “Żółwi”, który przeprowadzał wraz ze swoim tradingowym partnerem Williamem Eckhardtem w latach 80-tych. Według Dennisa wynik tego badania udowodnił, że niedoświadczonego tradera w rzeczy samej można nauczyć skutecznego handlu, przekazując mu prosty zestaw zasad oraz odrobinę wiedzy dodatkowej od mentorów. Wg mnie w jeszcze większym stopniu jest to potwierdzenie, że tradingu na rynku Forex można skutecznie nauczyć każdego, kto jest zdyscyplinowany, nawet jeśli jest całkowitym żółtodziobem.

Kluczem jest konsekwencja i dyscyplina. Niemal każdy może spisać listę zasad, które są w 80 procentach tak dobre, jak to czego uczyliśmy naszych ludzi. To czego nie mogliśmy im dać, to przekonania do stosowania zasad, nawet gdy sprawy idą w złym kierunku.

W przypadku niemal każdej pojedynczej transakcji możemy mówić o szczęściu. To wyłącznie kwestia statystyki. Jeśli jednak weźmiesz pod uwagę strategię, która w każdej transakcji daje 53 procent szans na wygraną, to w długim terminie masz pewność, że wygrasz. Porównywanie wyników dwóch graczy na podstawie danych z okresu krótszego niż rok nie ma sensu. Potrzeba wyników z kilku lat, żeby ocenić, który jest lepszy.

Dennis zwraca uwagę na fakt, że wielu traderów porzuca swoją aktualną strategię tradingu zaraz po tym, gdy napotkają pewne przeciwności. Nie należy tego robić tylko z powodu złapania kilku strat. Żadna metoda ani strategia nie ochroni przed stratnymi transakcjami, natomiast strategię można ocenić czy jest zyskowna czy nie tylko na podstawie dużej serii z większego okresu, a nie 3-4 transakcji. Daj jej czas i dopiero wtedy osądź. Brak zdyscyplinowania i wytrwałości w trzymaniu się zasad planu lub metody tradingu powoduje, że wielu traderów przegrywa.

Oczywiście, zdarza się, że to robię. Jednakże co do zasady uważam, że nie powinno się tak postępować.

Richard Dennis był znany dzięki sukcesowi, który odniósł jako trader podążający za trendem. W powyższej wypowiedzi wyraża swoje stanowisko na temat tradingu przeciw trendowi. Moje zdanie jest podobne: czasami jest to opłacalne, jednak w większości przypadków nie powinno się tego robić. Aby skutecznie handlować w ten sposób, trzeba posiadać duże umiejętności.

Ed Seykota

Klucz do osiągania wyników w długim terminie leży przede wszystkim w metodach zarządzania pieniędzmi włączonymi do systemu. Na rynku istnieją starzy traderzy i traderzy odważni. Ale bardzo mało jest starych i odważnych.

9-Zostan-czarodziejem-04-seykotaEd Seykota odnosi się do faktu, że nie utrzymasz się długo, jeśli wciąż będziesz zawierać zbyt odważne transakcje, to znaczy takie, w których ryzyko jest za duże, lub będziesz je otwierać zbyt często. Taka odwaga stosowana w handlu nie popłaca i można się o tym przekonać wcześniej czy później, ale w końcu wynik zawsze jest ten sam.

Czynniki fundamentalne, o których się dowiadujemy, zazwyczaj są bezużyteczne, ponieważ rynek zawarł je już w cenach. Czasem nazywam je funny-mentals. (gra słów: fundamentals – funny-mentals)

Jestem przede wszystkim traderem, który szuka trendów, kierując się czasem przeczuciami wynikającymi z ponad dwudziestoletnich doświadczeń. Według mnie najważniejsze są, po kolei: (1) długoterminowy trend; (2) aktualna formacja na wykresie; (3) wybór dobrego punktu do kupna lub sprzedaży. To trzy podstawowe elementy mojego podejścia do rynku. Dopiero na dalekim czwartym miejscu znajdują się koncepcje fundamentalne (które w sumie przyniosły mi więcej strat niż zysków).

Seykota mówi o sobie jako traderze niemal czysto technicznym, który w procesie podejmowania decyzji nie korzysta z danych fundamentalnych. Moje podejście jest podobne i w pełni zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Moje strategie Price Action oraz filozofia tradingu odzwierciedlają przekonanie, że wszystkie dane są już zawarte w cenach, a ponadto możesz zaoszczędzić dużo czasu i niepotrzebnych emocji, jeśli nauczysz się analizować cenę oraz unikać newsów i danych fundamentalnych dla rynku Forex.

Nie lubię rozpamiętywać sytuacji, które minęły. Mam tendencję to ucinania złych transakcji tak szybko, jak to możliwe, zapominania o nich i szukania nowych okazji.

Seykota uważa, iż nie należy przywiązywać zbyt dużej wagi do transakcji, które zakończyły się stratą. Przesadne rozpamiętywanie straty powoduje jedynie przyrost negatywnych emocji i chęć “odzyskania” utraconych pieniędzy. Jeśli twoja ostatnia transakcja przyniosła stratę, zapomnij o niej i ruszaj dalej.

Myślę, że mój sukces wynika z tego, że kocham rynek. Nie jestem po prostu traderem. To jest całe moje życie, moja pasja. To coś więcej niż tylko hobby, więcej niż kariera zawodowa. Bez wątpienia jest to coś, co chciałem robić w życiu.

Nie musisz być przyklejony do monitora cały dzień i całą noc, ale jednak powinieneś do tradingu podchodzić z pasją i zainteresowaniem, w przeciwnym razie będziesz niejako się do niego zmuszać tylko po to, by zarobić jakieś pieniądze. Ludzie, którzy odnieśli sukces, to ludzie prawdziwie oddani sztuce handlu na rynkach.

Łatwo dostępny terminal z notowaniami to trochę tak, jakbyś miał na biurku jednorękiego bandytę – będziesz go karmił cały dzień. Odbieram notowania po zakończeniu sesji.

W tym miejscu Seykota mówi o danych rynkowych na koniec dnia. Od lat próbuję przekazać traderom jak wielką siłę oraz prostotę posiada trading “na koniec dnia”. Taki sposób handlu jest najbardziej odpowiedni dla większości, a szczególnie dla początkujących oraz tych, którzy nie chcą rezygnować ze swoich codziennych zajęć poza tradingiem .

Wygrana czy strata – każdy dostaje na rynku to, czego chce. Niektórzy ludzie zachowują się, jakby uwielbiali tracić pieniądze, więc można powiedzieć, że wygrywają, kiedy je tracą.

Seykota mówi o tym, jak ludzie mają skłonność do podświadomego poddawania się emocjom w tradingu. Wypowiedź dotyczy tradera, który potrafi łapać początki silnych ruchów i w ciągu kilku miesięcy zarabia bardzo dużo pieniędzy, jednak po tym okresie jego osobowość się zmienia i traci prawie cały wypracowany wcześniej zysk. Proces ten powtarza się cyklicznie, jak w zegarku. Wielu traderów nawet nie zdaje sobie sprawy, iż często ich trading jest poddany bardziej emocjom niż logicznemu działaniu i racjonalności. Dlatego nie potrafią zachować kapitału ani kontroli nad stratami, postępują według tego, co w danej chwili czują, że jest dobre… czyli “otrzymują to co chcą”, choć trwa to tylko przez chwilę.

Larry Hite

Z kolei spekulant nie ma ani takiej wiedzy, ani szybkości, za to ma inną przewagę – nie musi ciągle uczestniczyć w grze. Może wybrać jedynie te momenty, kiedy szanse układają się na jego korzyść. To bardzo ważna przewaga pozycyjna.

larry_hiteLarry mówi o tym, że mniejsi traderzy detaliczni mają przewagę w postaci możliwości cierpliwego czekania na najlepsze okazje. Instytucjonalni traderzy muszą natomiast zajmować więcej pozycji i mimo że ich atutem jest szybkość, to trader detaliczny może w pełni wykorzystać metodę polowania na najlepsze transakcje niczym snajper.

Szczerze mówiąc, nie widzę rynków. Widzę ryzyko, zyski i pieniądze.

Powyższa wypowiedź kładzie nacisk na wagę postrzegania każdej transakcji w perspektywie ryzyka do zysku, a nie szansy na zarobek. Profesjonalni traderzy w pierwszej kolejności obliczają ryzyko, a dopiero potem zysk. Jeśli proporcja ryzyka do zysku nie jest odpowiednia, to nie zawierają danej transakcji.

Marty Schwartz

Zawsze bawi mnie, gdy spotykam ludzi mówiących: “Nigdy nie spotkałem bogatego zwolennika analizy technicznej”. Uwielbiam to! Tyle w tym arogancji i bezsensu. Stosowałem analizę fundamentalną przez dziewięć lat, ale majątek zrobiłem jako technik.

maxresdefault (1)Marty wskazuje na przewagę analizy technicznej nad fundamentalną. W późnych latach 80 i wczesnych 90, kiedy powstawały książki o czarodziejach rynku, analiza techniczna nie była tak akceptowana jak dzisiaj. Schwartz powiedział, że majątek zrobił jako technik, ponieważ wszystkie dane fundamentalne są już zawarte w cenie, jak pisałem wcześniej. Wielu z was już wie z moich artykułów, że według mojej oceny traderzy powinni się skupić na wykresach i unikać jak plagi tradingu opartego na publikacji newsów i danych fundamentalnych.

Naucz się realizować straty. W zarabianiu pieniędzy najważniejsze jest niedopuszczenie do tego, by straty wymknęły się spod kontroli. Ponadto, nie zwiększaj wielkości pozycji, dopóki nie podwoisz, a nawet nie potroisz kapitału. Większość ludzi popełnia błąd, zwiększając zaangażowanie na rynku, gdy tylko zaczną zyskiwać. To szybki sposób na przegraną.

Nauczenie się, że straty są NIEUNIKNIONE oraz JAK je minimalizować to dwie bardzo ważne lekcje do przejścia, jeśli chcesz zostać profesjonalnym traderem. Uważam również, że ciekawe jest spostrzeżenie dotyczące zwiększania ekspozycji – zgodne z moim poglądem, iż ryzyko należy mierzyć kwotowo, a nie za pomocą procentów. Nie powinno się również zwiększać pozycji zbyt wcześnie, a wpierw należy zbudować kapitał na koncie.

James B. Rogers, Jr. (Jim Rogers) ‘The man in the bow tie’

jim-rogers_bigger1Jedną z najważniejszych reguł, jakich należy się nauczyć w inwestowaniu, jest to, żeby nie robić nic, ale to absolutnie nic, chyba że jest coś do zrobienia. Większość ludzi – i nie chodzi o to, że jestem lepszy – zawsze musi grać, zawsze musi coś robić. Robią wielką transakcję i mówią: “Spójrzcie, jaki jestem gość, właśnie potroiłem pieniądze”. A potem dają się ponieść niecierpliwości, bo muszą cały czas robić coś z tymi pieniędzmi. Nie potrafią usiedzieć i poczekać na nową okazję.

Czekam, aż pieniądze będą leżały na ulicy – wtedy jedyne, co muszę zrobić, to schylić się i je podnieść. A dopóki tak się nie dzieje, nie robię nic. Nawet ci, którzy tracą pieniądze na rynku, mówią: “Właśnie straciłem pieniądze, teraz muszę coś zrobić, żeby je odzyskać”. Nie – nic nie musisz robić. Musisz czekać, dopóki coś się nie pojawi.

Podoba mi się ta część, w której Jim Rogers mówi “Czekam, aż pieniądze będą leżały na ulicy”. Jest to podsumowanie wiedzy, którą próbuję przekazać na moich kursach dla traderów oraz stosować samemu. Jim ma całkowitą rację twierdząc, że większość traderów robi stanowczo za dużo… W tradingu nie ma niczego złego w bezczynności, gdy nie ma nic do zrobienia! Inaczej mówiąc, nie wchodź na rynek na siłę gdy nie ma wyraźnych przesłanek pozwalających otworzyć nową pozycję. Lepiej zachowaj swój kapitał na dobrą okazję, która może czekać tuż za rogiem.

Mark Weinstein

547e0ab1832b305d2f7c90212ea7a769To kwestia doświadczenia i intuicji. Wykorzystuję wszelkie narzędzia techniczne, ale wyniki interpretuję intuicyjnie. Nie wierzę w automatyczne systemy, które zawsze traktują rynek w taki sam sposób. Jestem własnym “systemem”, który ciągle zmienia warunki wejściowe, żeby na wyjściu otrzymać zawsze to samo – zysk!

W powyższej wypowiedzi Mark Weinstein mówi o stylu tradingu bazującym na analizie technicznej oraz intuicji. Gdy będziesz się uczyć Price Action lub innej strategii, intuicja rozwinie się w tobie w naturalny sposób, jak również zdolność handlu uznaniowego. Z czasem będziesz potrafił lepiej dobierać transakcje i tym samym zwiększy się twoja skuteczność.

Van K. Tharp

van-black-shirt-4564Wybitni traderzy, z którymi współpracowałem, zaczynali od wnikliwego studiowania rynków. Opracowywali i udoskonalali modele transakcji. Żeby uzyskać pewność zwycięstwa, mentalnie ćwiczyli przekonania dotyczące tego, co chcą osiągnąć. Dzięki temu zdobywali zarówno pewność siebie, jak i zaangażowanie niezbędne do wygranej.

Gdy przeczytałem powyższy cytat, pierwszą rzeczą o jakiej pomyślałem był trading na koncie demo i nauczenie się skutecznego wykorzystywania strategii zanim zaczniesz używać prawdziwych pieniędzy. Dla tych, którzy potrafią wykazać się cierpliwością i dyscypliną w stosowaniu tej zasady, skuteczny trading w naturalny sposób przyjdzie z większą łatwością niż dla tych, którzy od razu skoczą na głęboką wodę bez żadnego planu.

Bill Lipschutz

180px-Bill_LipschutzUważam, że nie można odnieść sukcesu jako inwestor, licząc na to, że będzie się miało rację przynajmniej w 50 procentach przypadków. Trzeba wykombinować, jak zarabiać, nie myląc się jedynie w 20, 30 procentach przypadków.

Wszyscy powinni przeczytać powyższe zdania i zapamiętać na zawsze. Pisałem już w artykułach, że możesz nawet tracić w większości transakcji, a i tak w sumie wychodzić na plus. Mimo to wciąż dostaję emaile od traderów, którzy zdaje się próbują znaleźć jakiś “święty gral”. Prawda jest taka, że wielu profesjonalnych traderów nie ma więcej niż 50% zyskownych transakcji. Potrafią mimo to zarabiać niemałe kwoty, ponieważ stosują dobre metody zarządzania kapitałem oraz w pełni rozumieją zasady dotyczące relacji ryzyka do potencjalnego zysku. Gdy nauczysz się, że procent zyskownych transakcji tak naprawdę nie ma znaczenia i porzucisz własne ego, to prawdopodobnie twój trading znacznie się polepszy.

Randy McKay

bruce-e1374980443430Nigdy nie próbuję kupić w dołku lub sprzedać na szczycie. Nawet jeśli uda się uchwycić dno, to ceny mogą osiąść tam na całe lata i zamrozić twój kapitał. Nie warto otwierać pozycji, jeśli jeszcze nie ma ruchu. Trzeba czekać, aż coś się zacznie dziać.

Randy McKay mówi w tym miejscu, że próby złapania szczytu lub dołka to daremny trud. Mimo to wielu traderów wciąż próbuje. Zdaje się, że wynika to po części z naszej natury. Próbujemy być “bohaterami” i chcemy być już na rynku dokładnie w punkcie zwrotnym. Według mnie znacznie łatwiejsze do stosowania i bardziej dochodowe jest poczekanie aż ruch będzie widoczny, a wtedy zawieranie transakcji zgodnie z kierunkiem tego ruchu i utrzymanie dopóki trend się nie zakończy.

William Eckhardt

Albo transakcję warto zawrzeć i wtedy trzeba na nią przeznaczyć pełną przypadającą na nią kwotę, albo nie ma się co nią zajmować.

William_Eckhardt_Color_07-2008.25884856_stdWilliam Eckhardt był tradingowym partnerem i kolegą Richarda Dennisa, razem przeprowadzili eksperyment z grupą Żółwi. Eckhardt poddawał w wątpliwość przekonanie Dennisa, że tradingu można nauczyć każdego. Uważał wtedy, że wymagane są również pewne cechy wrodzone, których nie można przekazać. W wywiadzie dla książki “Mistrzowie rynków finansowych” Eckhardt przyznaje, że racja była jednak po stronie Dennisa i tradingu rzeczywiście można nauczyć nawet kompletnych żółtodziobów.

W powyższej wypowiedzi William mówi o zasadzie, w którą wierzę już od dawna: albo są przesłanki do zawarcia transakcji i wchodzisz, albo ich nie ma i nic nie robisz. Nie chcę zmniejszać wielkości pozycji tylko dlatego, bo nie mam pełnego przekonania odnośnie danej transakcji. Jeśli nie mam przekonania, to nie wchodzę na rynek, jeśli natomiast mam, to otwieram nową pozycję i ryzykuję standardową sumę pieniędzy.

Nie zaobserwowałem dużej korelacji między dobrymi wynikami inwestycyjnymi i inteligencją. Niektórzy ze znakomitych graczy są bardzo inteligentni, a niektórzy wręcz przeciwnie. Wielu bardzo inteligentnych ludzi jest bardzo słabymi inwestorami. Wystarczy przeciętna inteligencja. O wiele ważniejszy jest typ emocjonalności.

Do tego cytatu nie trzeba niczego dodawać. Aby zostać traderem, nie musisz być mądry. Poziom inteligencji z pewnością jest pomocny, ale dużo większe znaczenie mają umiejętności opanowania emocji oraz zachowania dyscypliny.

Dążenie do maksymalizowania liczby zyskownych transakcji (lub minimalizowania ilości stratnych) działa przeciwko graczom. Odsetek zyskownych transakcji w najmniejszym stopniu świadczy o wyniku inwestowania i może być nawet odwrotnie do niego proporcjonalny.

W tym miejscu Eckhardt mówi o tym, że wielu traderów ma skłonność to zamykania pozycji z niewielkim zyskiem, ponieważ bardziej zależy im na samym “wygrywaniu” niż zyskach w długim okresie. Kawałek dalej w wywiadzie mówi również:

Amatorzy bankrutują przez ogromne straty, a zawodowcy – przez realizowanie zbyt małych zysków. Krótko mówiąc, problem polega na tym, że ludzka natura nie dąży do maksymalizowania zysku, a raczej do maksymalizowania prawdopodobieństwa zysku.

Innymi słowy, pozwolenie zyskom rosnąć jest wbrew ludzkiej naturze. Dla człowieka łatwiej jest zbierać niewielkie kwoty, dzięki temu przez pewien krótki czas dawkuje sobie porcję pozytywnych emocji. Ale takie stany nie utrzymują się długo. Dla tradera stosowanie podobnych metod jest problematyczne, ponieważ aby móc odnieść sukces w długim terminie, musiałby wtedy mieć bardzo wysoki poziom zyskowności.

Monroe Trout

monroe-troutNiczego nie wyciągam. Wynajmuję mieszkanie i jeżdżę tanim samochodem.

Powyższa wypowiedź pana Trouta to dobry przykład mojego minimalistycznego podejścia do tradingu i życia. Okazuje się, że nie jestem jedyną osobą, która ma takie pomysły i uważa je za warte do wprowadzania w życie. (“Niczego nie wyciągam” to odpowiedź na pytanie czy wycofuje jakieś środki ze swojego konta handlowego.)

Przede wszystkim wielu ludzi zabiera się za inwestowanie bez przygotowania. Wchodzą na rynek, ponieważ ich broker powiedział im, że właśnie trwa hossa. To nie daje przewagi. Prawdę mówiąc, drobni spekulanci nigdy nie utrzymają się na rynku na tyle długo, by mogli stwierdzić, że ich system działał, ponieważ inwestują za duże sumy w pojedyncze transakcje albo mają za mały kapitał.

Trout ma rację twierdząc, że wielu ludzi zaczyna trading bez wcześniejszego przygotowania i opracowania tego, co da im przewagę. Otrzymuję dużo maili od traderów, którzy najwyraźniej nie poznali w pełni żadnej strategii, czyli nie wypracowali sobie żadnej przewagi i teraz narzekają, że wciąż tracą na rynkach pieniądze. Musisz mieć gotową metodę, która daje wysokie szanse odniesienia sukcesu. Musisz się jej trzymać i nie ryzykować zbyt dużo na transakcję, zwłaszcza jeśli masz niewielkie konto. W przeciwnym razie nie utrzymasz się zbyt długo na rynkach.

Stanley Druckenmiller

Stanley-Druckenmiller-Ira-SohnNauczyłem się od niego (George’a Sorosa) wielu rzeczy, ale prawdopodobnie najważniejsza jest ta, że nieistotne jest to, czy mamy rację, czy nie, ale to, ile pieniędzy zarabiamy, gdy ją mamy, i ile tracimy, gdy jesteśmy w błędzie.

W tym cytacie jest wspomnienie George’a Sorosa, który przez pewien czas był mentorem Stanley’a. Większość traderów przywiązuje zbyt dużo wagi do porównywania liczby transakcji zyskownych w stosunku do stratnych, podczas gdy powinni raczej skupić się wskaźniku ryzyka do potencjalnego zysku, czyli ile pieniędzy mogą zarobić na każdą jednostkę ryzykowanego kapitału.

Victor Sperandeo

victorsperandeoGdy wreszcie sprzedał akcje, poczuł ulgę. To trochę śmieszne, ponieważ właśnie stracił 70 procent posiadanych pieniędzy. W tym procesie nie ma niczego logicznego. To pułapka emocjonalna. Planowanie momentu wyjścia z transakcji jest sposobem na utrzymanie dyscypliny emocjonalnej.

W tym cytacie jest mowa o psychologicznym procesie wiążącym się ze zdarzeniem, gdy trader nie ustawił poziomu obronnego Stop Loss, otwarta transakcja wykazuje stratę, a on wciąż ma nadzieję, że sytuacja w końcu się odwróci i będzie można przynajmniej wyjść na zero. Victor opowiada, że ten nieszczęsny trader często zamyka transakcję dopiero wtedy, gdy poczuje atak paniki i już nie może znieść ujemnego wyniku transakcji widocznego na koncie, gdy jest otwarta. Często również takie sytuacje zdarzają się tuż przed tym, gdy cena w końcu rzeczywiście zawraca i strata mogłaby być niższa. O “emocjonalnej dyscyplinie” Victor mówi też w innych częściach wywiadu, podkreślając fakt, że musimy przedsięwziąć proaktywne działania w celu zarządzania naszymi emocjami, ponieważ w przeciwnym razie możemy stracić nad nimi kontrolę.

Tom Basso

Basso_TomCzerpałem siłę z tego, że moje straty stopniowo malały. Prawie wychodziłem na swoje. Starałem się również utrzymywać straty na możliwym do opanowania poziomie. Zawsze grałem bardzo małymi kwotami – takimi, które mogłem stracić bez wpływu na poziom życia.

Powyższy cytat odnosi się do jednej z najważniejszych rzeczy na temat zarządzania kapitałem i ryzykiem, którą często powtarzam: nigdy nie ryzykuj więcej niż emocjonalnie jesteś w stanie spisać na straty. Basso w wywiadzie mówi, że na początku swojej kariery zaczynał z małym kontem i wiedział, że nawet jeśli je wyzeruje, to nie będzie to miało żadnego wpływu na niego ani na jego styl życia. Wielu traderów natomiast wkłada na rynek kwoty, których utrata byłaby dla nich przytłaczająca. Nie stać ich na to i taka droga prowadzi do nikąd, ponieważ traderzy postępujący w ten sposób stają się emocjonalnie silnie związani z pieniędzmi i każdą zawieraną transakcją.

Powiedziałbym mu, by traktował każdą transakcję jak jedną z tysiąca, które jeszcze zawrze. Jeśli zacznie się myśleć w kategoriach kolejnego tysiąca transakcji, nagle się okazuje, że pojedyncza transakcja ma o wiele mniejsze znaczenie. Kogo obchodzi, czy w tej konkretnej transakcji zyskamy, czy stracimy? To po prostu jedna transakcja z wielu.

Jest to odpowiedź Toma Basso na pytanie Schwagera o to, co powiedziałby traderowi, który przyznaje, że nie potrafi znieść myśli o przegranej i nie może sobie poradzić ze stratami. Kiedy uzmysłowisz sobie, że każda pojedyncza transakcja nie ma prawie żadnego znaczenia w całej dużej ich serii w dłuższym czasie, to pozbędziesz się emocjonalnego balastu ze swojego tradingu. Jeśli naprawdę to zrozumiesz i uwierzysz w tę regułę, nie będziesz nigdy próbował wystawiać na ryzyko zbyt dużych kwot, ponieważ zyskasz pewność, że ważna jest cała seria transakcji, a nie ta ostatnia.

Linda Bradford Raschke

linda-bradford-raschkeNigdy się nie przejmowałam stratami, ponieważ zawsze wiedziałam, że będę je w stanie odrobić. Zawsze wiedziałam, że bez względu na to, co się wydarzy, będę mogła pójść na dowolną giełdę, z dowolnymi pieniędzmi i się z nich utrzymać.

Gdy pierwszy raz czytałem “Mistrzów rynków finansowych” pięć lub sześć lat temu, z wywiadu z Lindą ten fragment najbardziej zapadł mi w pamięć. Wypowiedź ta posiada bardzo pozytywne, motywujące przesłanie: jeśli w pełni opanujesz swoją strategię, to możesz z nią iść na dowolny rynek i zarabiać. W przypadku strategii Price Action jest to prawdziwe w sposób szczególny, ponieważ w rzeczy samej możesz jej używać na dowolnym rynku, gdy nauczysz się sposobów jej wykorzystywania.

Al Weiss

Al-WeissNajważniejsze jest to, że rynki opierają się na psychologii ludzi i że sporządzając wykresy notowań, w rzeczywistości tworzy się graficzną prezentację ludzkich nastrojów. Wierzę, że umysł człowieka o wiele lepiej niż jakikolwiek komputer radzi sobie z analizą znaczenia wykresów notowań.

Al Weiss słowami tymi opisuje dokładnie to, co jest istotą tradingu na podstawie Price Action: wykorzystanie graficznego przedstawienia ludzkiej psychologii na rynku oraz innych zmiennych, które mają wpływ na ruch ceny. Tę graficzną prezentację różnych zmiennych oddziałujących na cenę nazywam właśnie słowami Price Action, a ruch ceny widoczny na wykresie jest odzwierciedleniem wszystkich zmiennych mających wpływ na cenę.

Na koniec

Mam nadzieję, że podobał ci się ten przegląd moich ulubionych cytatów z serii książek o czarodziejach rynku, które napisał Jack Schwager. Musiałem pominąć kilku traderów, którzy udzielili wywiadu, ponieważ artykuł stawał się zbyt długi. Polecam każdemu z was przeczytać kiedyś te książki, ponieważ jest w nich znacznie więcej wiedzy niż próbowałem przekazać w tym artykule. Oryginalne wydania (w jęz. angielskim) kupisz na Amazonie (natomiast wydania w jęz. polskim są dostępne w wielu księgarniach w Polsce).


Użyte w tekście cytaty pochodzą z polskich wydań książek:

  • “Czarodzieje rynku. Rozmowy z wybitnymi traderami.” (tytuł oryginalny: “Market Wizards. Interviews with Top Traders.”) autor Jack D. Schwager, wyd. Linia, Warszawa 2012, wydanie I, autor przekładu: Grzegorz Zalewski
  • “Mistrzowie rynków finansowych. Rozmowy z najlepszymi amerykańskimi inwestorami i graczami giełdowymi.” (tytuł oryginalny: “The New Market Wizards. Conversations with America’s top traders.”), autor Jack D. Schwager, wyd. Wolters Kluwer Polska, Warszawa 2013, wydanie II, autor przekładu: Tomasz Słupek

Artykuł pochodzi ze strony Nial Fuller – Learn To Trade Price Action

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

3 KOMENTARZE

  1. A ci insiderzy to bazują na jakich danych? Fundamentalnych właśnie, tyle że mają je wcześniej niż inni. Ja doskonale wiem, że rynek dyskontuje wiadomości w cenach. Tylko , że odczytanie historii a przewidywanie przyszłości to dwie różne sprawy. Analiza techniczna to praktycznie numerologia, a ja pseudonauką się nie param. Właściwie analiza techniczna to nie analiza tylko radosna twórczość kreślarska i myślenie życzeniowe. Kult cargo

  2. Ale są ludzie znający dane wcześniej – transakcje insinderow rynku widać na wykresie i gracz analizy technicznej widzi je również później kolejni kolejni gracze na końcu reauguja Tacy jak ty kolego którzy nie rozumieją ze rynek dyskontuje ceny. Ale czym byłaby giełda bez dawców kapitału

  3. Ten cały Ed Seykota opowiada bajki. Bo niby w jaki sposób rynek może w ogóle zdyskontować dane fundamentalne jeżeli nie… z danych fundamentalnych? Jak można mówić że informacje są zawarte w cenie negując znaczenie tych informacji? Jakby nikt nie patrzył na dane fundamentalne to niby skąd one by się miały wziąć w tej cenie? Tak, ceny rynkowe odzwierciedlają oddają informacje, ale właśnie dlatego że to fundamenty je kształtują.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here