Naga Markets



Sprawne działania grupy OPEC+ pozwoliły na szybki powrót cen czarnego złota do akceptowalnych poziomów. Wyższy przychód ze sprzedaży pojedynczej baryłki ropy może nie do końca satysfakcjonować producentów w sytuacji kiedy tak silnie ograniczono wielkość wydobycia. Co prawda szczyt cięć wydaje się być za nami, natomiast przed decydentami OPEC+ stoi kolejne trudne wyzwanie: sprawić aby luzowanie limitów odbywało się spójnie z budzącym się popytem – w przeciwnym razie, rynek ponownie wpadnie w nadwyżkę.

Pogodzić wszystkich w grupie.

Problemy z dyscypliną poszczególnych członków porozumienia były czymś łatwym do przewidzenia, jednak w czasie pandemii COVID-19 solidarne cięcia i brak „świętych krów” były potrzebne jak nigdy. Aby skuteczniej nadzorować proces redukcji podaży, ustalono, że na comiesięcznych spotkaniach Ministerialny Komitet Monitorujący (JMMC) będzie oceniał sytuację na rynku ropy i reagował w razie konieczności. Najbliższe spotkanie podsumowujące lipcowe wyniki odbędzie się już jutro, 19 sierpnia.

Zgodność porozumienia OPEC+w lipcu. Źródło: S&P Global Platts.

Według szacunków S&P Global Platts, porozumienie było przestrzegane w lipcu 96%, co jest wyraźnym spadkiem w porównaniu z 106% w czerwcu. Nie jest to jednak efekt buntu producentów, a jedynie rezygnacja z nadprogramowych cięć, na które w czerwcu zdecydowały się kraje Zatoki. Powołując się na szacunki wspomnianej agencji, kraje które do tej pory miały problem z dostosowaniem swojej produkcji – Algieria i Kazachstan, spełniły założenia porozumienia. Irak, który w czerwcu dał pozytywny sygnał, że zmierza w kierunku pełnej zgodności, ponownie rozczarował, nieznacznie zwiększając produkcję i oddalił się od lipcowego celu o 17%. Jednocześnie SOMO zapowiedział ( firma, odpowiadająca za komunikację odnośnie rynku ropy w Iraku), że drugi co do wielkości produkcji kraj OPEC obniży w sierpniu produkcję aż o 400,000 baryłek, aby zrekompensować nadprodukcję w poprzednich miesiącach – w tym przypadku, należy zacytować słynne „po czynach, a nie słowach ich poznacie”.

Inna „czarna owca” porozumienia – Nigeria, ponownie wyraźnie oddaliła się od wyznaczonego celu – spełniając go jedynie w 65%. Nadal główną osią sporu pozostaje klasyfikacja gatunku Agbami – Nigeria upiera się, że powinien on zostać zaklasyfikowany jako kondenstat. Jeśli tak by się stało, to ten afrykański kraj osiągnął by zgodność na poziomie 103%. Według Platts, to właśnie sprawa klasyfikacji Agbami jest jedną z kluczowych tematów spotkania JMMC, przed którym stoi szereg innych wyzwań.

Przede wszystkim, teoretycznie OPEC+ zdecydował się na zwiększenie produkcji o +/- 2 miliony baryłek, ale bez uwzględnienia produkcji krajów, które zobowiązane są do zrekompensowania nadwyżek z poprzednich miesięcy. Osobiście mam duże wątpliwości, czy dojdą one do skutku.

Druga strona równania

Przed producentami stoi inny istotny problem, na który nie mają w zasadzie żadnego wpływu, czyli druga strona naftowego równania – światowe zapotrzebowanie na ropę naftową. Kolejny już raz, zarówno kartel OPEC jak i Międzynarodowa Agencja Energii zrewidowały w dół swoje prognozy dotyczące popytu w 2020 roku. W comiesięcznym raporcie OPEC stwierdzono, że spadnie on o 9,06 mln baryłek dziennie (w lipcu oczekiwano spadku o 8,95 milionów baryłek dziennie), natomiast IEA spodziewa się, że popyt w 2020 roku będzie o 8,1 mniejszy niż w 2019 roku – czyli o 140,000 baryłek ropy więcej, niż szacowano miesiąc temu. Agencja ponownie zwraca uwagę, że to branża lotnicza jest znaczącą przeszkodą w powrocie popytu na czarne złoto do poziomów sprzed padnemii.

Spadek dystansów pokonywanych przez pasażerów linii lotniczych w poszczególnych krajach.
Źródło: OAG / oilprice.com

Moim zdaniem, kluczowy dla rozwoju sytuacji będzie popyt ze strony Azji, bo to właśnie przede wszystkim Chiny dały nadzieję, że świat wraca do normy – pojawia się pytanie, czy nie tylko pozornie.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here