Naga Markets



Inwestorzy giełdowi wkroczyli w trzeci kwartał z optymistycznym podejściem. Mimo niskiego wolumenu handlowego i krótszej sesji w USA, akcje w Europie i Stanach zanotowały wyraźn wzrost, Dow Jones Industrial znalazł się na rekordowym poziomie, na czele wzrostów była branża finansowa i energetyczne.

Opublikowane w poniedziałek dane zwiększyły tolerancję na ryzyko, strefa euro i USA zaskoczyły pozytywnie. Indeks produkcji w Stanach wzrósł do 57,8 pkt w czerwcu z 54,9 pkt w maju, to największy wzrost wskaźnika od sierpnia 2014 roku. Podobnie indeks PMI w przemyśle IHS w strefie euro wzrósł do 57,4 pkt, jest to najwyższa wartość od kwietnia 2011 roku.

Pozytywne dane posłały rentowność 10-letnich obligacji amerykańskich na najwyższe poziomy od połowy maja. Patrzac na krótszy horyzont czasowy, dwuletnie obligacje skarbu dzięki polityce monetarnej znalazły się na najwyższym poziomie od początku kryzysu. Ruch ten przekonał byków do powrotu do dolara, który był porzucony przez inwestorów przez ostatnie cztery miesiące.

To czy ostatnie wzrosty dolara to wielki powrót czy też ostatnie podrygi trupa, zależy od tempa przechodzenia ku normalizacji polityki przez inne duże banki centralne, ale w krótszym okresie środowe FOMC oraz piątkowy raport z rynku pracy będą najważniejszymi katalizatorami. We wtorek pary walutowe poruszają się w ograniczonym zakresie, prawdopodobnie taka sytuacja pozostanie aż do środy, kiedy Amerykanie skończą świętować Dzień Niepodległości.

Wczora tematem numer jeden było złoto. Metal zanotował największy jednodniowy spadek w przeciągu blisko 8 miesięcy. Siła dolara mogła się przełoży na presję sprzedaży, ale moim zdaniem to tylko poboczny czynnik. Wielu inwestorów wierzy w nadejście byczego rynku obligacji, jako że banki centralne sygnalizują zwiększenie kosztu kredytów, co jest kolejnym czynnikiem napierającym na złoto. Przebicie się poniżej 200-dniowej średniej kroczącej również przyciągnęło podaż do dalszego osłabiania surowca, najbliższe wsparcie znajduje się w okolicach majowego dołka na 1213,80 USD.

Jednak jeśli napięcie między Pekinem a Waszyngtonem będzie rosło, inwestorzy powrócą do złota w celu ochrony przed politycznym ryzykiem. Dzisiejsze odpalenie pocisku balistycznego przez Koreę Północną dodatkowo skomplikowało relacje między USA a Chinami, ale nie wygląda na to, żeby rynki poważnie potraktowały to zagrożenie. Ogólnie rzecz biorąc, czynniki makroekonomiczne sprzyjają osłabieniu złota, podczas gdy ryzyko geopolityczne pozwala bykom pozostać w gotowości.

Autor: Hussein Sayed, FXTM Chief Market Strategist (Gulf & MENA)



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here