Naga Markets

Piątkowe oderwanie rynku metali szlachetnych od pozostałych, negatywnie reagujących na dane o amerykańskiej inflacji aktywów może sugerować, że rynek zaczął w nich wreszcie dostrzegać szansę schowania się przed inflacją, jednocześnie przestając się przejmować jastrzębią retoryką Fedu.

Złoto rośnie pomimo presji ze strony Fedu

Za nami bardzo interesujące zakończenie tygodnia na rynku metali szlachetnych. W poprzednich wpisach kilkukrotnie zwracałem uwagę na sytuację, w której złoto zacznie wykazywać się relatywną siłą względem pozostałych aktywów, a zwłaszcza amerykańskich indeksów. Na taką sytuację zanosi się już de facto od roku, gdy rozpoczęło się kształtowanie odwróconej głowy z ramionami na złocie do S&P500, a więc układu zapowiadającego wzrosty



Jeśli spojrzeć na zamknięcia tygodniowych świec, aktualne jest najwyższe od całego, prowadzonego od początku roku odbicia. Jak również widać, ratio testuje tym zamknięciem scenariusz wybicia, zarówno z progu zmienności z ostatnich 2-3 miesięcy (prawe ramię), ale i 2-letniej linii spadkowej.

Co oznaczałby ewentualny sukces w tym miejscu? Jeśli spojrzymy na analogiczne przypadki z tego wieku, koniec korekty na tym ratio szedł w parze z wyraźnym, wzrostowym ożywieniem dolarowej ceny złota, a wraz z nim także i srebra, co widać na poniższym wykresie (sytuacje te zaznaczone są pionowymi, przerywanymi liniami).

Nowe rekordy inflacji w USA

Najciekawsze z piątkowego zagrania jest to, w jakich warunkach do niego doszło. Inwestorzy bardzo niecierpliwie wyczekiwali danych o inflacji CPI, jakie były zaplanowane na 14:30 naszego czasu. To od nich w sporej mierze zależało, jak potoczą się dalsze losy kreowanej przez Fed polityki monetarnej, a więc czy wzrosną, czy też spadną szanse na złagodzenie tonu amerykańskich władz monetarnych.

O ile przed danymi wciąż na stole leżał scenariusz ewentualnej, wrześniowej pauzy (z podwyżką o 25pb zamiast 50pb), to po majowym odczycie CPI na poziomie 8,6% r/r (nowe maksima całego trendu) szanse na takie złagodzenie jesienią ponownie się oddalają.

NED

Oczywiście może się jeszcze okazać, że kolejne 3 odczyty (za czerwiec, lipiec, sierpień) pokażą jakieś wychłodzenie, bądź chociażby stabilizację, ale zdecydowanie lepiej by to wyglądało, gdyby piątkowy odczyt wypadł już poniżej dotychczasowego szczytu na 8,5% z marca.

Oddalenie szans na szybki, gołębi zwrot Fedu zdecydowanie nie spodobało się rynkom. Do przeceny ruszyły kontrakty na indeksy amerykańskie, rynek długu, eurodolar, Bitcoin, ale i kontrakty terminowe na złoto i srebro (co często w trakcie nagłego skoku awersji do ryzyka ma miejsce).

Godzinę po danych (otwarcie sesji w USA) wydarzyło się jednak coś rzadko spotykanego, a więc kontrakty na złoto i srebro, bez żadnej większej poprawy pozostałych aktywów, zaczęły się wyraźnie odbudowywać. Widać to dość dobrze na poniższym wykresie intraday.

Wielu inwestorów i obserwatorów rynku widzi w metalach szlachetnych panaceum na upadek wiary w waluty fiducjarne. I ta piątkowa reakcja dokładnie w taką narrację się wpisuje, gdy rynek kontraktów na złoto i srebro oderwał się po kilku kwadransach od pozostałych, „finansowych” aktywów i zareagował w sposób sugerujący obawy o spadającą siłę nabywczą dolara, a nie obawy o konsekwencje jastrzębiej odpowiedzi ze strony Fedu. Takie zachowanie złota przy rosnących rentownościach obligacji, umacniającym się dolarze i spadających wyraźnie indeksach amerykańskich, niejednego wprowadziło w osłupienie.

Obecnie pozostaje zatem obserwować, czy takie sytuacje będą się powtarzały w kolejnych dniach / tygodniach. Im częściej bylibyśmy ich świadkami, tym bardziej sugerowałoby to, że rozpoczyna się dużego kalibru transfer kapitału z tradycyjnych, przewartościowanych aktywów, którymi wypełnione są chociażby klasyczne portfele 60/40 (niebawem kończy się II kwartał i trzeba będzie pokazać klientom wyniki z szerokiego rynku akcji i obligacji) do sektora metali szlachetnych. A jak wiadomo, nic tak dobrze nie pobudza do działania, jak twarde dane (stopy zwrotu).

Jeśli inwestorzy dostrzegą coraz lepsze zachowanie złota względem choćby S&P500 (dlatego patrzymy na ich ratio), z czasem siłą rzeczy zaczną się podłączać do aktywa, które będzie w stanie dostarczyć im bardziej satysfakcjonujących wyników.

Tomasz Gessner

Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: wiadomości bitcoin | kurs pzu | giełda lotos | pzu akcje notowania | pko giełda | funt notowania | index dax |



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here