Naga Markets



Część naszych czytelników zapewne zdążyła już przyzwyczaić się do tego, że nobliści z dziedziny ekonomii nie darzą zbytnią sympatią Bitcoina i innych kryptowalut. W styczniu pisaliśmy o wypowiedzi Josepha Stiglitza, laureata tej nagrody za 2001 rok, na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Stwierdził on wówczas, iż Bitcoin próbuje rozwiązać problemy, które nigdy nie istniały i jest wykorzystywany głównie do prania brudnych pieniędzy. Zaś Robert Shiller, uhonorowany Noblem w 2013 roku, porównał Bitcoina oraz jego dynamiczne ruchy cenowe do bańki tulipanowej w Holandii z XVII wieku. Do noblowskiego grona sceptyków należy także Paul Krugman – który nagrodę otrzymał w 2008 roku.

Wypowiedzi Krugmana na łamach New York Times

We wcześniejszych swoich wypowiedziach Krugman nie zostawiał suchej nitki na Bitcoinie oceniając, że jest „zły” (ang. evil), zaś innym razem nazywając go „krypto-oszustwem” (ang. cryptocon). Tym razem Krugman jako publicysta na łamach New York Times, w ramach opublikowanego ostatnio artykułu stwierdził, iż Bitcoin oraz inne kryptowaluty cofają nas o 300 lat w rozwoju gospodarczym i wieszczy ich „całkowity upadek”. Jak przystało na profesora, wyjaśnia w jaki sposób doszedł do takich wniosków. Twierdzi on, iż pieniądz na przestrzeni wieków ewoluował do obecnej postaci, zapewniając łatwe, bezproblemowe transakcje. Jego zdaniem obecny system, ze wszystkimi swoimi dobrodziejstwami w postaci kart kredytowych, debetowych oraz innego rodzaju metodami płatności cyfrowych, stanowi kulminację dotychczasowych osiągnięć współczesnej ekonomii.

Te artykuły również Cię zainteresują




Noblista dostrzega w kryptowalutach dwa główne problemy: chodzi o koszty transakcyjne oraz „brak powiązania” (w oryginalnej wypowiedzi używa wyrażenia „tethering” –przypominającego nazwę kryptowaluty o nazwie Tether – powiązanej kursowo z dolarem amerykańskim) – ta druga kwestia zostanie rozwinięta w dalszej części artykułu.

Bitcoin odpowiedzialny za regres, zaś rządy państw wykonują „dość dobrą” robotę

Wspomniany ekonomiczny regres, którego winowajcą jest rzekomo Bitcoin i inne kryptowaluty, wynika, według Krugmana, z ponownego wprowadzenia przez ich twórców utrudnień do systemu monetarnego w postaci kosztów związanych z przetwarzaniem transakcji oraz zatwierdzaniem ich historii przez górników. Nie może nadziwić się entuzjazmowi przejawianemu przez zwolenników kryptowalut. Jego zdaniem cieszą się oni z tego, iż dzięki najnowszym technologiom cofają system monetarny o 300 lat. Zastanawia się przy tym, dlaczego tak się dzieje i jaki problem próbują oni przez to rozwiązać.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.

Chwali natomiast rządy państw twierdząc, iż pomimo „zdarzających się czasami nadużyć prawa do tworzenia pieniądza fiducjarnego” „dość dobrze” wykonują swoje zadania, zapewniając transakcje, które są w dużej mierze bezproblemowe (ang. low-friction) oraz dostęp do środków płatniczych o stabilnej sile nabywczej.

Zobacz również: Darowizny w kryptowalucie pozwalają obywatelowi Wenezueli zakupić 102 kg żywności

Bitcoin nie jest ani cyfrową gotówką, ani cyfrowym złotem

W dalszej części swojego wywodu Krugman próbuje obalić twierdzenie jakoby Bitcoin stanowił cyfrową gotówkę oraz pełnił rolę tzw. cyfrowego złota, wyciągając przy tym wniosek, iż ludzie, którzy przechowują u siebie gotówkę w banknotach o dużych nominałach czynią tak w jednym celu – do działalności przestępczej, w tym uchylania się przed płaceniem podatków. Zdaniem Krugmana, mimo tego, że część sklepów nie akceptuje banknotów 100-dolarowych, nawet takie nominały istotnie różnią się od Bitoina – bowiem są powiązane (ang. tethered) z wartością banknotów o mniejszych nominałach – te zaś „posiadają prawdziwą wartość, gdyż tak mówią faceci uzbrojeni w pistolety.” Jego tok rozumowania przypomina w dużym stopniu narrację z filmu „Cryptocurrency, explained”, o którym pisaliśmy w oddzielnym artykule.

Warto zacytować w dłuższym fragmencie to, co Krugman ma do powiedzenia dalej:

„W odróżnieniu [od walut tradycyjnych], kryptowaluty nie posiadają żadnego bufora ograniczającego, żadnego elementu wiążącego je z rzeczywistością. Ich wartość opiera się zupełnie na samospełniających się oczekiwaniach, co oznacza, że całkowite załamanie się tego rynku jest czymś realnym. Gdyby spekulantów ogarnął zbiorowo moment zwątpienia oraz nagły strach, że Bitcoin jest czymś bezwartościowym, wówczas, cóż innego można powiedzieć, stałby się bezwartościowy.”

Zobacz również: Buffet i Dimion ostrzegają przed Bitcoinem

Podsumowanie

Wczytując się w wypowiedzi laureatów Nagrody Nobla z ekonomii, w tym Paula Krugmana, należy pamiętać, iż nagrodę tą otrzymali za odkrycia z zakresu tradycyjnych nauk ekonomicznych. Ich wypowiedzi, choć chwilami błyskotliwe i zapewne wynikające z troski o prawidłowe funkcjonowanie współczesnego systemu gospodarczego, wydają się często nie przystawać do realiów, w których działają zaawansowane rozwiązania z zakresu fintech oraz technologii blockchain. Nawiązując zaś do wypowiedzi Krugmana o wartości walut fiducjarnych, której strzegą „faceci uzbrojeni w pistolety”, można by pomyśleć co by się stało, gdyby tych facetów nagle zabrakło?

Zobacz również: Polska w 2018 roku pod znakiem FinTech – czy wykorzystamy dziejową szansę?



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here