Naga Markets



bąbelek powietrza w benzynie podświetlony na żółtoZa nami kolejny ciekawy tydzień na rynku ropy naftowej. Cena czarnego złota sukcesywnie rosła dzień po dniu, przekraczając nawet poziom 60 USD za baryłkę, żeby finalnie w piątek zanegować niemal całotygodniowy wzrost.


Wydarzeniem tygodnia zdecydowanie była niespodziewana zmiana nastrojów Fed, który nie tylko nie zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, ale także subtelnie zakomunikował, że może czas zacieśniania polityki monetarnej jest  już za nami. Z tzw. kropek można było odczytać, że członkowie FOMC nie zdecydują się żadną podwyżkę w bieżącym roku. Zmiana Fed jest pochodną coraz bardziej realnego spowolnienia gospodarczego na świecie, co przejawia się chociażby w rozczarowujących odczytach makroekonomicznych. Skutkiem tej decyzji była m.in. silna przecena amerykańskiego dolara – a to ważna informacja dla ceny ropy naftowej, która jest ujemnie skorelowana z kursem dolara – wzrost cen „czarnego złota” jest powiązany z deprecjacją amerykańskiej waluty. W tym jednak przypadku rynek ropy przyjął komunikat względnie spokojnie, notując wzrost cen o +/- 0,6 USD za baryłkę.

Pozostając w Stanach Zjednoczonych, należy zwrócić uwagę na bardzo ciekawy artykuł Bloomberg, który powołując się na raport Białego Domu zauważa, że doradcy Donalda Trumpa są zdania, że jeśli Stany Zjednoczone staną się eksporterem ropy netto, to rosnące ceny „czarnego złota” będą korzystne dla amerykańskiej gospodarki. Niby nic odkrywczego, ale ta wypowiedź z pewnością kontrastuje   z dotychczasowymi tweetami Donalda Trumpa, który wręcz zmuszał producentów do obniżania cen. Należy mieć jednak na uwadze, że zanim Stany Zjednoczone będą eksportować więcej ropy niż importują upłynie wiele wody w Wiśle, czy jak kto woli w Missisipi. Powołując się na statystyki Departamentu Energii, wydobycie w Stanach Zjednoczonych w  2019 roku może wzrosnąć o 1,18 miliona baryłek dziennie, co przełoży się na średnią produkcję na poziomie 12,06 milionów baryłek. W grudniu 2018 roku, kiedy USA produkowało 11,7 miliona baryłek dziennie, import netto nadal wynosił aż 4 miliony baryłek.

Ropą możesz handlować w TMS Brokers!



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here