Naga Markets



Zarządzanie ryzykiem: Najlepszą obroną jest skuteczny atakJest takie stare powiedzenie, często stosowane zarówno w grach strategicznych, jak i w działaniach wojennych – „najlepszą obroną jest  atak”. Inną odmianą tego powiedzenia jest stwierdzenie, że „jedyną dobrą obroną jest aktywna obrona”. W tym artykule opiszemy strategie, dzięki którym łatwo możemy przejść z obrony do ataku, wtedy gdy sytuacja tego wymaga.

  • Kiedy angażujesz się na rynku, pamiętaj o powiedzeniu: „najlepszą obroną jest atak”
  • Oczekiwania handlowe to kalkulacja, którą można wykorzystać do teoretycznego przewidywania przychylności systemu handlowego
  • Ważnym wnioskiem jest to, że częstotliwość wygranych i współczynnik zysku, mimo że są ważnymi wskaźnikami, nie mogą dać jasnego obrazu wydajności systemu
  • Więcej podobnych i ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Comparic.pl

Zarządzanie ryzykiem – co należy zrobić, aby było efektywne?

W odniesieniu do handlu, postawa „defensywna” może zostać zmieniona na „agresywną”. Innymi słowy, „zarządzanie ryzykiem” jest tak samo agresywną koncepcją, jak i defensywną strategią. Zarządzasz ryzykiem, aby skalibrować potencjał zysku, a nie tylko unikać strat. Oto przykład, który zgłębia to pojęcie.



Strategia zarządzania ryzykiem wyciska zysk nawet z przegranych transakcji

Wyobraźmy sobie dwóch inwestorów – Joe oraz Giuseppe.

Podobieństwa

Obaj inwestorzy mają saldo początkowe w wysokości 10 tysięcy dolarów. Obaj handlują kontraktami terminowymi na Dow Jones. Obaj stosują te same sygnały transakcyjne.

Różnice

Joe handluje stałą pozycją jednego kontraktu, której cena wynosi $5 za punkt. Z kolei Giuseppe stosuje strategię 2% ryzyka, więc handluje zarówno YM jak i MYM, aby dostosować wielkość swojej pozycji.

invest

Zarówno jeden, jak i drugi inwestor zaliczyli więcej stratnych transakcji, jednak Giuseppe zakończył dzień z zyskiem

Było w sumie zawartych pięć transakcji – wszystkie z nich, razem wzięte, zakończyły się stratą w wysokości -130 punktów. Mimo, że Joe zakończył dzień ze stratą tylko -$650, Giuseppe wrócił do domu z zyskiem +$1068.

Jak to w ogóle było możliwe?

Jak dwóch traderów podążających za tymi samymi sygnałami dla tego samego instrumentu może mieć taką różnicę w zyskach i stratach? Odpowiedzią jest tutaj umiejętne zarządzanie ryzykiem. Nie chodzi o to, że Giuseppe stracił mniej dzięki swojej strategii zarządzania ryzykiem – chodzi o to, że jego strategia pozwoliła mu wygrać więcej. 

Krótko mówiąc, zarządzanie ryzykiem nie było tylko strategią defensywną, ale również agresywną. Przeanalizujmy to, aby zobaczyć jak obaj traderzy zakończyli swoje wyniki.

Zarządzanie ryzykiem: Najlepszą obroną jest skuteczny atak

Zarządzanie ryzykiem: Najlepszą obroną jest skuteczny atak

Całkowita strata wyniosła -130 punktów. Całkiem spora przegrana.

Zasady wyjścia w tym systemie są proste: zamknij pozycję na maksymalnym poziomie zysku (ustalonym wcześniej) lub pozwól, by Twoja pozycja została zatrzymana (na poziomie stop loss).

Joe kończy z relatywnie dużą stratą, podczas gdy Giuseppe generuje wygraną. Zacznijmy od pierwszego z nich.

Zarządzanie ryzykiem: Najlepszą obroną jest skuteczny atak

Handluje on stałą kwotą, w tym przypadku jednym kontraktem. Jeden kontrakt Joe’go ma wartość 5 dolarów za tick (dollar-per-tick). Tak więc strata -130 punktów wynosi (-130*5 = -650), czyli -$650 straty.

Jak to się stało, że wyniki Giuseppe aż tak się różnią? Wszystko co zrobił, to zastosował prostą strategię zarządzania ryzykiem 2% – mianowicie, nie ryzykował więcej niż 2% na pojedynczej transakcji. Przyjrzyjmy się bliżej, jak to się stało.

Agresywna strategia zarządzania ryzykiem Giuseppe

– Aby uzyskać 2% ryzyka, Giuseppe pomnożył wielkość swojego konta handlowego przez 0,02 (konto x 2%).

– Aby uzyskać maksymalną wartość dolara za tick (dollar-per-tick), dzieli swoje maksymalne ryzyko przez stop loss (np. spójrz na pierwszą transakcję – 200$ podzielone przez 65 = 3,07$ maksymalnej wartości dolara na tick).

– Następnie Giuseppe dobiera liczbę kontraktów tak, aby odpowiadała ona dokładnie jego wartości dolara na tick (lub nieco poniżej).

Prześledźmy teraz każdą transakcję.

Zarządzanie ryzykiem: Najlepszą obroną jest skuteczny atak

Transakcja 1

Saldo: Giuseppe rozpoczyna dzień z kwotą $10000

2% Ryzyko wynosi $200

Stop loss: 65 punktów

Maksymalny dolar na tick: Nie może ryzykować więcej niż $3,00 na tick ($3 x -65 = -$200)

Wielkość kontraktu: Aby dopasować się do idealnej wartości dolara na tick, Giuseppe musi handlować nie więcej niż 6 kontraktami Micro Emini Dow Jones (MYM), każdy o wartości 0,50 dolara

Rezultat: Giuseppe został zatrzymany ze stratą -$200 (-65 x $0.50 = -$200)

Transakcja 2

Saldo: zostało $9,800 (ponieważ Giuseppe stracił na 1 transakcji 200 dolarów)

2% Ryzyko: $196,00

Stop loss: 75 punktów

Maksymalny dolar na tick: Ryzyko nie większe niż $2,61 na tick (zaokrąglij to w dół do $2,50)

Wielkość kontraktu: Maksymalnie 5 kontraktów MYM (5 kontraktów x $0,50 = $2.50 na tick)

Wynik: PL w wysokości -$196.00

Transakcja 3

Saldo: Teraz konto Giuseppe wynosi $9,604

2% Ryzyko: $192 to jego dwuprocentowy limit straty

Stop loss: Ten stop loss jest oddalony o 10 punktów – co oznacza, że może on mieć znacznie większą pozycję

Maksymalny dolar na tick: Może zaryzykować aż 19,21 USD na tick (192 USD podzielone przez 10 = 19,20 USD)

Wielkość kontraktu: 3 kontrakty YM + 8 kontraktów MYM ($15 + $4 – $19 za tick)

Wynik: Ta transakcja przyniosła zysk w wysokości $1,921. Zauważ, że Joe w poprzedniej transakcji, zarobił tylko 500 dolarów

Transakcja 4

Saldo: Na koncie Giuseppe jest teraz aż 11525$

2% Ryzyko: Maksymalne ryzyko wzrosło do $230

Stop loss: 75 punktów

Maksymalny dolar na tick: $3,07 (zaokrąglony do $3,00)

Wielkość kontraktu: 6 kontraktów MYM

Wynik: Strata -$230

Transakcja 5

Saldo: Wartość konta Giotto spadła do $11294

2% Ryzyko: $226

Stop loss: Oddalony o 15 punktów

Dolar na tick: Ze względu na mały stop loss, aby stracić 2%, musiałby zaryzykować $15.00 na tick

Wielkość kontraktu: 3 kontrakty YM

Wynik: Kolejna przegrana, zakończona zwrotem w wysokości -$225

Ostatecznie Giuseppe zyskał $1069, czyli odniósł 10,7% zysku, w porównaniu do straty Joe’go wynoszącej -6,5%

Ta sama częstotliwość zwycięstw, inny współczynnik zysku

Dla przypomnienia – częstotliwość zwycięstw (Win Rate) jest często wyrażana w procentach, natomiast współczynnik zysku jest stosunkiem wygranych do przegranych.

System:

– Częstotliwość zwycięstw dla tych pięciu transakcji była niekorzystna – zaledwie 20% transakcji było zakończonych zyskiem. 

– Współczynnik zysku system był słaby-0,43 do 1, lub odwrotnie, -2,31 do 1 (współczynnik straty).

Trader Joe:

Wskaźnik wygranych i współczynnik zysku Joe’go odzwierciedlał cały system, ponieważ każda jego transakcja była taka sama.

Trader Giuseppe:

Częstotliwość zwycięstw Giuseppe była taka sama jak przedstawionego systemu i taka sama jak u jego rywala. Jednak współczynnik zysku był zaskakująco wysoki i wyniósł 2,25 do 1. Na każdą jedną jednostkę straconą, miał 2,25 jednostki zysku – dokładnie odwrotnie niż Joe.

Różnica między stratą Joe a wygraną Giuseppe polegała na tym, że ten drugi używał strategii zarządzania ryzykiem do kierowania wielkością pozycji. 

W którym momencie częstotliwość zwycięstw będzie kolidowała ze współczynnikiem zysku i vice versa?

Wyobraźmy sobie system transakcyjny, który miał wskaźnik wygranych wynoszący tylko 30%, ale zarabiał dwa razy więcej niż tracił.

– Jeśli jego średnia wygrana wynosiła $100, natomiast średnia strata $50. Czy możesz oczekiwać, że będzie on generował zyski? Odpowiedź brzmi: nie, nie możesz.

– Ale co jeśli średnio zarabia 120$ i średnio traci 50$. Czy ma to pozytywną oczekiwaną wartość handlową? Tak, to prawda.

Pobawmy się z tym pomysłem jeszcze trochę. Weźmy pierwszy przykład, w którym system ma średni zysk w wysokości $100 i średnią stratę w wysokości $50.

– Przy obecnym wskaźniku wygranych 30%, jest to strata

– A co by było, gdyby wskaźnik wygranych wynosił 32% zamiast tego? Nadal jest to strata

– A gdyby wskaźnik wygranych był nieco wyższy, na poziomie 35%? W tym przypadku, jest to potencjalnie dobra sytuacja

Jak doszliśmy do tych wniosków? To proste, obliczyliśmy oczekiwania handlowe

Oczekiwania handlowe – wprowadzenie

Oczekiwania handlowe to kalkulacja, którą można wykorzystać do teoretycznego przewidywania przychylności systemu handlowego – czy wygrywającego czy przegrywającego – w oparciu o jego wskaźnik wygranych i jego średnie wygrane i przegrane (podobnie jak współczynnik zysku).

Oczekiwania handlowe mogą pomóc odpowiedzieć na następujące pytania: „Jak nisko może spaść wskaźnik wygranych zanim system zacznie tracić; i jak nisko może spaść współczynnik zysku zanim zacznie tracić?”. Działa on również w drugą stronę – mówi jak wysoki musi być wskaźnik zwycięstwa lub współczynnik zysku, aby system był zyskowny.

Oczekiwania handlowe określają limit na poziomie zero. Jeśli handlowa oczekiwana długość życia systemu jest poniżej zera, to jest on przegrany. Jeśli jest powyżej zera, jest to potencjalny zwycięzca, który da nam zysk.

Oto jak to obliczyć:

(Zysk% x Średni Zysk) – (Strata% x Średnia Strata) = Oczekiwania Handlowe

Dzięki temu obliczeniu nie musisz się już martwić, czy nie skupiasz się zbytnio na częstotliwości wygranej lub współczynniku zysku systemu. Wszystko, co musisz zrobić, to podstawić liczby do wzoru. Będziesz wtedy w stanie przewidzieć, czy system prawdopodobnie „zarobi” bądź „zabierze” twoje pieniądze.

Zilustrujmy tę koncepcję na prostym przykładzie rzutu monetą.

Zarządzanie ryzykiem: Najlepszą obroną jest skuteczny atak

Oczekiwania handlowe dla rzutu monetą i ważonego rzutu monetą

Ktoś proponuje Ci zakład dotyczący rzutu monetą. Jeśli moneta pokaże orła, wygrywasz dolara, jeśli reszkę, tracisz dolara. Od razu wiesz, że jest to zakład 50/50. Jak to może wyglądać pod względem oczekiwanych obrotów?

Częstotliwość wygranych = 50%; Częstotliwość przegranych = 50%.

Średnia wygrana = $1.00; Średnia strata = -$1.00.

Wstaw liczby do wzoru: (0,50 x 1) – (0,50 x 1) = 0 oczekiwanie handlowe. W długim horyzoncie czasu, nie jest to ani wygrywający, ani przegrywający zakład. Tracisz jednak na nim czas oraz wysiłek.

A co by się stało, gdyby ta sama osoba zaprezentowała niewielką odmianę – ważony rzut monetą:

– Moneta jest ważona w taki sposób, że ma tendencję do wylądowania po stronie orła w 75% przypadków. 

– Wygrany orzeł da nam zarobić 1$, z kolei strata wyniesie 2,50$ w przypadku wypadnięcia reszki

– Wygrana reszka da nam zarobić 2,50$, z kolei strata wyniesie 1$ w przypadku wypadnięcia orła

Postawiłbyś na orła czy reszkę?

W tym przypadku wygrywającym nadal jest orzeł, z oczekiwaniem handlowym na poziomie 0,125 – nie jest to pewny zakład, ale jedyny, który nie straci w dłuższym horyzoncie czasu.

Wykorzystanie oczekiwań handlowych do analizy transakcji

Oto trzy systemy, każdy przedstawiony ze wskaźnikami wygranych oraz średnimi wygranymi i stratami:

System 1 wygrywa tylko 20% czasu, zwraca średnio $425, traci średnio $100.

System 2 wygrywa 95% czasu, zwraca średnio $50, traci średnio $975.

System 3 wygrywa 65% czasu, zwraca średnio $200, traci średnio $375.

Które systemy można oczekiwać, że będą wygrywać i przegrywać w dłuższym czasie? Bez obliczania oczekiwań handlowych, byłoby trudne (jeśli nie prawie niemożliwe), aby obiektywnie można stwierdzić, że system 1 jest jedynym zwycięzcą. Spójrzmy na poniższą tabelę.

Zarządzanie ryzykiem: Najlepszą obroną jest skuteczny atak

Ważnym wnioskiem jest to, że częstotliwość wygranych i współczynnik zysku, mimo że są ważnymi wskaźnikami, nie mogą dać jasnego obrazu wydajności systemu. Oczekiwania handlowe pomagają uzupełnić ten obraz, chyba że warunki na rynku ulegną zmianie.

Pojedyncze i największe ryzyko, którego większość traderów nie widzi

Wyobraźmy sobie trzech naprawdę złych traderów, którzy dążyli do osiągnięcia 200% stopy zwrotu na rynku – jest to hipotetyczna liczba.

Zamiast tego, wszyscy stracili 100% swojego kapitału. Załóżmy, że wynosił on 100 tysięcy dolarów. Na tym podobieństwa się kończą. Istnieje duża różnica między nimi.

– Jeśli chodzi o pierwszego tradera, 100 tys. dolarów to były jego całe oszczędności życia. Tragiczna historia, ponieważ naprawdę groziła mu ruina finansowa (lub więcej lat w pracy, aby nadrobić to, co stracił).

– Jeśli chodzi o drugiego tradera, 100 tys. dolarów stanowiło jedynie 20% jego całkowitego kapitału inwestycyjnego o wartości 500 tys. dolarów. Resztę trzymał w gotówce. Nie jest „przegranym”, ale też nie do końca zwycięzcą. Przeznaczył swoje pieniądze do zarobku na rynku – niestety wrócił z pustymi rękami. Reszta jego gotówki po prostu powoli traciła siłę nabywczą z powodu inflacji.

– Jeśli chodzi o trzeciego tradera, stracone 100 tys. dolarów stanowiło również 20% jej całkowitego kapitału, jednak resztę zainwestował w akcje, obligacje, nieruchomości i inne instrumenty finansowe. 

Morał z tej historii jest taki, że często największym wrogiem dla tradera jest on sam. Być może nie ma „bezpiecznych” transakcji lub inwestycji, ale z pewnością istnieją „bezpieczniejsze” praktyki handlowe i inwestycyjne.

Cofnijmy się i przyjrzyjmy się bliżej trzeciemu traderowi, temu, który został „zwycięzcą” pomimo dużych strat w swoich przedsięwzięciach handlowych. Najwyraźniej nie posiadała on wielkich umiejętności handlowych. Być może, nie miał również zbyt wyrafinowanych umiejętności inwestycyjnych. Ale trzymał się kilku zasad:

Jego oczekiwania handlowe miały stosunek zysku do ponoszonego ryzyka na poziomie 2 do 1. Potencjalne zyski były znacznie większe niż straty. Ale ponieważ ryzyko było wysokie, przeznaczył na inwestycje tylko 20% swoich możliwych do zainwestowania środków, nic więcej. 

Co najważniejsze, wiedział, że posiada niewielką wiedzę rynkową, co uniemożliwia mu „przewidywanie” trendów rynkowych i ekonomicznych. Co więc zrobił? Równomiernie ulokował swój kapitał, dywersyfikując i rozszerzając swoje „źródła dochodu”, jednocześnie zabezpieczając jeden sektor gospodarczy przed drugim. Wszystko to przy jednoczesnej próbie handlu na rynkach.

Koncepcja pozytywnej i negatywnej stopy zwrotu jest bardzo ważna w zarządzaniu ryzykiem. Idealnie byłoby spekulować na okazjach, w których pozytywne scenariusze przewyższają te negatywne. Jest to prosta zasada, która nie wymaga skomplikowanej wiedzy, aby zastosować ją w praktyce.

Pamiętaj, że NIE trzeba mieć specjalistycznej wiedzy, wystarczy na początku solidna wiedza na temat oceny swoich szans i szacowaniu potencjalnego ryzyka

Na sam koniec możemy przytoczyć tutaj historię Talesa, jednego z siedmiu greckich mędrców, którego Arystoteles nazwał pierwszym “filozofem”, który nie tylko zarobił krocie na rynku oliwy z oliwek, ale był również jednym z pierwszych zarejestrowanych „monopolistów”, co wynikało ze spekulacji, które przeprowadzał.

Sukces wynikający z wiedzy?

Arystoteles przypisuje powodzenie Talesa znajomości astronomii. Ponieważ Tales potrafił czytać z gwiazd, był w stanie przewidzieć udane zbiory. Sukces Talesa, według Arystotelesa, opierał się na „znajomości” rzeczy (astronomii), których większość innych nie rozumiała. Czy wierzysz w jego wyjaśnienie? Taka wiedza może pomóc, ale nie jest niezawodną gwarancją sukcesu – nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości.

Czy sukces można przypisać zarządzaniu ryzykiem?

A co jeśli wiedza astronomiczna Talesa nie była na tyle zaawansowana, aby przewidzieć wynik całego sezonu żniw? Innymi słowy, co jeśli wiedza Talesa była o wiele mniejsza, niż twierdził Arystoteles? Co, jeśli Tales wiedział, że potencjalny zysk znacznie przewyższa potencjalną stratę? 

A co, jeśli Tales był w stanie pozwolić sobie na taką stratę, gdyby się mylił? W takim przypadku zbiłby fortunę, po prostu zarządzając ryzykiem – przyjmując „zakład” na okazję, która dawała o wiele większe szanse na zysk (wynik nieznany) niż straty (wynik znany i stały).

Wniosek z tego jest taki, że trzymając się tej zasady – wykorzystując okazje o znacznie wyższych plusach niż minusach – możesz zyskać przewagę nad większością spekulacyjnych przedsięwzięć, nigdy nie zbliżając się do ryzyka bankructwa.

Podsumowanie

Zarządzanie ryzykiem jest czymś więcej niż tylko strategią defensywną; może być wykorzystywane do agresywnego wykorzystywania okazji, przy jednoczesnym utrzymywaniu ryzyka pod kontrolą. Może również pomóc w lepszej identyfikacji warunków, w których możliwości handlowe lub systemy mogą okazać się bardziej lub mniej korzystne pod względem potencjału zysku. 

Kiedy angażujesz się na rynku, pamiętaj o powiedzeniu: „najlepszą obroną jest atak”. Żadna skuteczna pogoń nie jest warta zachodu bez planu zarządzania ryzykiem, który odpowiednio ją wspiera. Pamiętaj, że możesz handlować agresywnie i jednocześnie bezpiecznie.

Więcej od Tradeciety:

logo Tradeciety tcArtykuł powstał dzięki współpracy Comparic.pl z Tradeciety.com, portalem tworzonym przez dwóch traderów – Rolfa i Moritza, którzy dzielą się swoją wiedzą na temat tradingu w artykułach, podcastach oraz nagraniach wideo. Oryginalny tekst znajdziesz na Tradeciety.com.

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: merkator akcje | gpw dino | notowanie funta | cd projekt giełda | asseco kurs akcji | livechat notowania | allegro akcje prognozy |



Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas

Conotoxia

Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here