Naga Markets



spekulant Zapiski giełdowego spekulanta to cykl poświęcony graczom, którzy dokonują krótkoterminowych transakcji na akcjach spółek z GPW. Zasady gry są proste – szukamy technicznych okazji do zagrania w taki sposób, aby potencjalny zysk był przynajmniej dwa razy większy od ponoszonego przez nas ryzyka, kierując się podstawowymi technikami Price Action.

Dzisiaj kończy się maj, a tym samym piąty miesiąc cyklu „Zapisków giełdowego spekulanta”. Niestety, tuż przed podsumowaniami pojawiła się czarna seria. Wczoraj zanotowaliśmy czwartą z rzędu stratną transakcję, tym razem było to ponowione zalecenie na KGHM. Seria strat trochę obniżyła naszą skuteczność i wartość portfela ale mimo wszystko nie jest źle i wydaje mi się, że wciąż jesteśmy na dobrej drodze aby uzyskać na koniec roku stopę zwrotu w okolicach nawet 100%.

Poprzednie podsumowanie miało miejsce po zakończeniu pierwszego kwartału. Wartość oczekiwana systemu wyniosła wtedy 116%. Więcej można przeczytać pod tym linkiem: podsumowanie kwartału.

Na dzień dzisiejszy posiadamy aktywne pozycja na spółkach: Neuca, PGE, Hawe oraz Ciech. Nadal nie aktywowało się zlecenie kupna akcji firmy Sanok. Poniżej aktualny stan portfela.

portfel

Linki do analiz dokonanych transakcji: PEKAO, Kernel, TVN, BZ WBK, LPP, PKN Orlen, TVN, PGE, Integer, LPP, Forte, Synthos, PKN Orlen, PKP Cargo, PKO BP, TVN, Budimex, CD Projekt, Forte, TVN, Mbank, Neuca, Sanok, Eurocash, PGE, KGHM, PGE, Sanok, Hawe, PKO BP, Ciech, KGHM

Dodam, że na prośbę jednego z czytelników, będę na koniec każdego miesiąca publikował obszerniejsze statystyki, podsumowania portfela, a także przeliczał używane w naszym systemie jednostki kapitału na złotówki. W podsumowaniu biorą udział tylko transakcje zakończone.

Od początku roku dokonaliśmy 22 transakcji (zamkniętych):
– 11 zyskownych
– 11 stratnych

  • Skuteczność wyniosła 50%
  • Średni czas trwania transakcji to 9,5 dnia.
  • Średnia strata to –1 jednostka
  • Średni zysk to +2,95 jednostki
  • Łączny zysk to +21,5 jednostki kapitału.

 

Podczas startu nowego cyklu podałem następujący wzór na wartość oczekiwaną systemu:

wzor

WO – wartość oczekiwana
p. WYG – prawdopodobieństwo wygranej
p. PRZEG -prawdopodobieństwo przegranej
śr. WYG – średnia wielkość wygranej
śr. PRZEG – średnia wielkość przegranej

Podstawiając dane do wzoru otrzymujemy:

WO = 0,50 x (2,95/1) – 0,50 = 0,975 = 98%

Poprzednia wartość, po pierwszych 3 miesiącach była wyższa i wyniosła 116%. Aktualny odczyt wskazuje, że po 5 miesiącach wartość oczekiwana tego systemu nadal jest dodatnia i w dłuższym terminie może przynieść ok. 98% zysku. Jest to wynik jak najbardziej zadowalający, a przy tej relacji zysku do straty (średnio RR 1:3) wystarcza zaledwie 25% skuteczności aby nie tracić pieniędzy. Możemy więc dość bezpiecznie ryzykować, gdyż prawdopodobieństwo jest na dobrym poziomie, a zawsze mamy więcej do wygrania niż do przegrania. Jest to tylko wartość poglądowa, która nie uwzględnia np. działania procentu składanego podczas serii kilku zyskownych zagrań pod rząd.

Przejdźmy teraz do przeliczenia portfela na złotówki.

Zapewne część osób zadaje sobie pytania czym są jednostki kapitału, których używamy do prowadzenia portfela. Wyjaśniam – 1 jednostka kapitału to zawsze ten sam procent całości posiadanych na rachunku pieniędzy, który przeznaczam na inwestycję w pojedynczej transakcji. Nie podawałem nigdy jaką część kapitału przeznaczam na jedno zagranie ale w prywatnym tradingu wartość ta wynosi 2%. Przykładowo, gdybyśmy właśnie przeznaczali 2% depozytu na każdą transakcję to mając np. 10 000 zł na koncie maklerskim – wielkość ta wynosiłaby 200 zł. Jeżeli portfel wzrośnie do 13 000 zł – 2% tej kwoty to już 260 zł.

Stosunek RR to proporcja między ryzykowaną kwotą czyli potencjalną stratą, a możliwym zyskiem. Średnio celuję w 1:3 czyli zysk powinien być trzy razy większy od ponoszonej straty. Jak wynika ze statystyk średni RR za pięć ostatnich miesięcy wyniósł dokładnie 1:2,95. Reasumując, transakcja stratna to odjęcie od aktualnej wielkości depozytu 2%, a transakcja zyskowna, która wyniosła np. 3 jednostki kapitału to dodanie do aktualnego stanu depozytu 6% jego wartości (przy RR 1:3).

Jeżeli ryzykowalibyśmy więcej np. 5% w pojedynczej transakcji to strata powodowałaby pomniejszenie depozytu o 5%, a zysk powiększenie go o 15% (w przypadku transakcji z RR 1:3). Myślę, że wszystko jest tutaj jasne, o tym jak wielką i chyba niezbędną siłą w procesie spekulacji jest stosunek RR można przeczytać w artykule uznanego tradera Niala Fullera: Ryzyko / Zysk – Święty Graal zarządzania kapitałem na Forexie, a także na forum, gdzie tłumaczone są materiały edukacyjne z jego strony internetowej.

Zarządzanie kapitałem i RR na rynku akcyjnym:

Teraz druga cześć układanki. Wiele osób rozumie w jaki sposób przelicza się te 2% i stosunek RR na forexie ale część osób nie do końca wie w jaki sposób funkcjonuje to na rynku akcyjnym. A więc wyjaśniam – 2%, które przeznaczmy na zagranie to wielkość straty jaką ponosimy, a nie ilość pieniędzy, za które kupujemy akcje. Odbywa się to w następujący sposób:

  1. Wyliczamy 2% z naszego aktualnego stanu depozytu. Załóżmy, że mamy 10 000 zł przeznaczone na inwestycje w akcje na GPW. Jest to oczywiście 200 zł i tyle stracimy jeżeli wybite zostanie nasze zlecenie obronne (SL).
  2. Spisujemy parametry transakcji jaką chcemy dokonać. Załóżmy, że chcemy kupić akcje firmy X po aktualnej cenie 100 zł. Zagrywamy np. pod formację świecową i poniżej jej minimum (w naszym portfelu SL zawsze jest o 1 grosz pod takim minimum). Wychodzi nam, że kupujemy po 100 zł, zlecenie obronne mamy na poziomie np. 95 zł – chcąc mieć RR na poziomie 1:3 musimy umieścić zlecenie realizujące zysk (TP lub w żargonie giełdowym – zlecenie sprzedaży z limitem, oczywiście wyższym niż cena kupna) na poziomie 115 zł. W ten sposób jeżeli transakcja okaże się przegrana stracimy 5 zł, jeżeli wygramy, zyskamy 15 zł (stąd RR 1:3).
  3. A zatem wielkość naszego SL czyli straty na jednej akcji wynosi dokładnie 5 zł. I uwaga – dopiero tę wartość, a nie cenę akcji przeliczamy na nasze 2% aktualnego depozytu. 2% to było 200 zł – dzielimy tę kwotę przez 5 zł bo tyle wynosi nasz SL. Wychodzi wartość 40 – dokładnie tyle akcji możemy kupić. A więc przeznaczamy 4000 zł na kupno 40 akcji firmy X po 100 zł każda. Poziom obrony wynosi 95 zł, a więc w momencie wybicia go tracimy 200 zł (5 zł na każdej akcji x 40). Do portfela wraca 3800 zł. Jeżeli transakcja okaże się trafiona, to zysk realizujemy przy 115 zł, a więc otrzymamy 4600 zł. Z tego 600 zł jest naszym zyskiem.

Ryzykując 2% aktualnego stanu depozytu można więc spokojnie prowadzić kilka pozycji, gdyż nie wszystkie spółki mają cenę powyżej 100 zł i nie zawsze SL jest taki jak podany w przykładzie. Dysponując niewielkim kapitałem zawsze można zmniejszyć ryzyko np. do 1%. Od początku zdecydowałem się na publikowanie tego portfela w jednostkach, po to aby dla każdego podawane wartości były uniwersalne.

Przeliczmy zatem jednostki na złotówki. Przyjmijmy, że zaczynaliśmy z depozytem o wielkości 10 000 zł czyli niebyt dużo, dość standardowo jak na nasze, polskie warunki. W przeliczeniu istotna jest kolejność zamykania transakcji, ta prezentuje się następująco:

lista transakcji

Tabelka przedstawia listę transakcji w kolejności ich zamknięcia. Czarna seria, która nadal trwa widoczna jest na końcu. Pierwsza kolumna to nazwy spółek, następnie RR czyli o ile większy był planowany zysk od straty, trzecia kolumna to wynik procentowy transakcji z założeniem, że zawsze ryzykowaliśmy 2% aktualnej wielkości dostępnego kapitału. Czyli strata 1 jednostki to odjęcie 2%, a zysk rzędu RR 1:3 to dodane 6% itd. Ostatnia kolumna to stan konta. Zaczynamy z 10 000 zł.

Jak widać, szczytowa wartość portfela wynosiła ponad 16 300 zł, ale trwająca nadal czarna seria spowodowała spadek do nieco ponad 15 000 zł. Poniżej tzw. krzywa kapitału czyli graficzny obraz tego jak zmieniała się wielkość portfela w czasie:

krzywa

Widać, że nasz depozyt cały czas, przez ostatnie 5 miesięcy wzrastał i nawet słaby ostatni okres powoduje, że na koniec maja mamy na koncie 15 040,99 zł. Oznacza to, że osiągamy aktualnie stopę zwrotu rzędu ponad 50%. Jeżeli nadal uda nam się utrzymywać podobną skuteczność to są szanse na osiągnięcie zysku na poziomie około 100% na koniec roku czyli mniej więcej tyle ile wskazuje wartość oczekiwana tej strategii.

wskazówkaMała wskazówka dla osób, które nadal nie rozumieją na czym polega siła RR – mamy czarną serię stratnych transakcji pod rząd. Wystarczy jednak tylko jedno udane zagranie (2% i RR 1:3) aby zarobić 902,46 zł. Tyle wystarczy aby niemal powrócić w granice 16 000 zł czyli blisko szczytowego momentu sprzed serii nieudanych zagrań. To jest powód dlaczego nie martwią mnie stratne zagrania (oczywiście w granicach rozsądku, bo najwyższy już czas przerwać tę okropną serię 🙂

Mam nadzieję, że przedstawione dane zadowolą każdego czytelnika, jeżeli ktoś chce sprawdzić ile wyniósłby zysk po 5 miesiącach dla portfela o innej początkowej wielkości, można to sobie samodzielnie przeliczyć, zmieniając wielkość depozytu lub procent kapitału jaki przeznaczamy na każdą transakcję (wyższy % spowodowałby większy niż 50% zysk, ale oznaczałby także większe ryzyko). Jeżeli w podsumowaniu zauważacie jakieś błędy, proszę dać znać, niezwłocznie postaram się je poprawić. Być może tak prowadzony portfel nie odnotowuje gigantycznych stóp zwrotu ale przynajmniej wszystko jest jawne, na górze znajdziecie linki do analiz zawartych transakcji, każde zagranie opisuję o stałej godzinie 8:45 czyli jeszcze przed startem sesji giełdowej.

Pełen opis zastosowanej strategii przeczytasz tutaj: STRATEGIA


Narzedzia-analizy-technicznej-spolek-gieldowych.pdf---2014-09-22-11.31.59-300x296 Odwiedź na nasz facebookowy profil giełdowy: Techniczna strona giełdy

Pobierz darmowy ebook: Narzędzia analizy technicznej spółek giełdowych

Zajrzyj do Strefy E-Learn – czekają tam na Ciebie materiały edukacyjne, pełne wersje szkoleń video oraz ebooki o tematyce inwestycyjnej. Wszystko za darmo.

Bezpłatne analizy spółek z GPW na zamówienie – wpisz interesującą Cię spółkę w komentarzu pod artykułem, a specjalnie dla Ciebie wykonamy jej analizę techniczną.

Los portalu Comparic zależy właśnie od Was, czytelników! Jeśli podoba Ci się to, co czytasz lub oglądasz, proszę udostępnij w formie postu na swoim koncie społecznościowym, żeby więcej ludzi mogło do nas trafić. Przyciski znajdują się pod artykułem.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułPodsumowanie sesji EU – DAX 30, FTSE 100, EURO STOXX 50
Następny artykułCzwartek za oceanem w pigułce (DUPONT, INTEL, ALCOA)
lukasz nowacki
Aktywny inwestor i spekulant od 2010 roku, głównie na rynkach akcyjnych i walutowych. Zwolennik prostych metod opartych o przewagę statystyczną. Autor licznych analiz, wywiadów i opracowań dla portalu Comparic.pl. Pomysłodawca i organizator odbywającego się od wielu lat konkursu Liga Traderów. Prelegent licznych konferencji dla inwestorów m.in. Ogólnopolskiej Konferencji Biznesu i Nowych Technologii NetVision, łódzkiej konferencji StratoTrade czy inicjatyw studenckich np. „Gry Giełdowej” Koła Naukowego Inwestor z Łodzi.

7 KOMENTARZE

  1. Trafilem tu przypadkowo i mam jedna uwagę,jak dotad zawsze taka sama na każdym podobnym portalu.
    możemy podawac dowolne strategie,wyliczenia czy wzory;to wszystko nie ma zadnego znaczenia.
    Jelsi ktoś chce być wiarygodny,to powinien podawac startowa wartość portfela a następnie ejgo stan po każdej transakcji.Prze zpodawanie portfela rozumiemy SCREEN z konta inwestycyjnego a na konie croku kopie końcowego rozliczenia z PIT 8c lub PIT 38.Inaczej szkoda czasu na opowieści dziwnej treści.Bardzo mi przykro.Gdzie się nie zajrzy,sami geniusze,wszyscy zarabiają .tak ,jak niejaki Longterm,przez dlugi czas pośmiewisko forum Money.pl,poniewaz zmienial poglądy co chwial,manipulowal i zmienial wpisy i wygadywal niestworzone bzdury.Dzis bryluje już jako wielki znawca,nawet nagradzany tu i tam i dalej robi to samo,zmieniajac skład portfela,usuwajac i zmieniając wpisy a nawet sprzedając swoje ‘analizy “.niestety biedni ludzie ,marzący o zarobku i sukcesie,nie sa w stanie ocenic,kto zarabia a kto tylko pajacuje.Jaka jest prawda wie doskonale KNF i wie doskonale skarbowka. I wierzcie mi: jeśli ktoś naprawdę zarabia ,to nie amrnuje czasu na żadne blogi ,wpisy itd.,ponieważ czas to pieniadz.Podobnie,gdyby ludzie prowadzący jakies szkolenia z Forex i gioeldy naprawdę cos potrafili,NIE robiliby tego,bo jaki ma sens tyranie dla cudzej firmy z ap are nawet tysięcy,jesli ejstesmy sami tacy genialni i sami zarabiamy ?Pozdrawiam

  2. Kamil, z samej ciekawości policzyłem trochę przez weekend i wcale nie wychodzi na to, że ten portfel to jakaś wielka abstrakcja. Sposób przeliczania, żeby uzyskać idealnie 2% na każdej transakcji nie jest najszczęśliwszy i trzeba zrobić odwrotnie czyli przeznaczyć stałą kwotę na pojedynczą transakcję np 1/4 aktualnego stanu depozytu, bo maksymalnie te 4 spółki na raz prowadzimy. I po prostu za tę kwotę kupować akcje.

    W taki sposób nawet te 10 000 zł początkowe spokojnie starczyłoby do prowadzenia portfela z jednym wyjątkiem – nie stać byłoby nas na kupno spółki LPP, a dokonałem na niej 2 transakcji. Całą resztę transakcji bylibyśmy w stanie przeprowadzić. I teraz ciekawostka – przeliczyłem ile % wynosiły nasze SL i okazuje się, że wahały się od 1,24% do 6,36% z tym, że były to sporadyczne, ekstremalne wartości. Ogromna większość transakcji była na ryzyku 2-3% i średni procentowy SL dla wszystkich zamkniętych pozycji pokazanych w artykule z rozliczeniem wynosi dokładnie 2,30%.

    Czyli przyjmując inny, bardziej realny sposób rozliczania to i tak średni SL to około 2% cała reszta się sprawdza, a uzyskany w ten sposób wynik byłby nawet odrobinę wyższy niż podany w artykule. Tę nadwyżkę można odjąć na prowizje i wyszłaby wartość bardzo mocno zbliżona do tych 50% za 5 miesięcy.
    Więc dla samej orientacji jakie zyski można czerpać z tego typu gry, można prowadzić i pokazywać taki portfel jak ostatnio na koniec każdego miesiąca.

  3. Prowizje są standardowo na poziomie ok. 0,38% od wartości transakcji, są też konta oferujące 0,19%. Za transakcję rzędu 5000 zł zapłacimy dwa razy (przy kupnie i sprzedaży) po 19 zł. Obciąża to średnio każdą transakcję o 0,76%. Dokładnych obliczeń nie wykonam, bo portfel jest tylko orientacyjny, poglądowy “ile można byłoby zarabiać….” Każda transakcji u nas byłaby o innej wielkości, ale każda straciłaby ten niecały 1%, więc sumując wszystkie to na pewno te kilka % pomniejszałyby prowizje końcowy wynik.

  4. Panie Łukaszu,

    A co z prowizją? nie jestem biegłym znawcą runku akcji, ale z tego co się orientuję to prowizje przy zakupie i sprzedaży akcji są dosyć wysokie. Jak to wpływa na wynik?. Pozdrawiam
    Artur

  5. Dzięki wielkie za odpowiedz.

    Moim celem nie było w żadnym wypadku negowanie strategii. Chciałem tylko wyjaśnić pewnie nieścisłości które mnie nurtowały. To przeliczanie wielkości ryzyka do zysku jest bardzo ciekawą opcją i sam chętnie z nią poeksperymentuje, chociaż wymaga pewnej korekty prze tych małych SL. Może należy stratę na SL przemnożyć razy 2? Kwestia do dyskusji.

    Jeszcze raz dzięki za odpowiedź!
    Pozdrawiam

  6. Dobrze, że pytasz. Masz ze wszystkim rację co napisałeś. Rzeczywiście już w przypadku PEKAO potrzebny kapitał aby przy takim SL kupić tyle akcji przewyższyłby te 10 000 zł.
    W drugim punkcie też Twoje wątpliwości są słuszne, bo rzeczywiście mamy czasem aktywnych nawet kilka pozycji na raz. Aktualnie są to 3 pozycje, były nawet maksymalnie chyba 4 albo 5. Więc za 10 000 zł nie bylibyśmy w stanie ich wszystkich kupić.

    W artykule wspomniałem o tym, że dlatego przyjąłem te jednostki kapitału żeby każdy mógł sobie sam porównywać portfel, żeby to były jakieś uniwersalne wartości dla każdego. Celem od początku nie było prowadzenie portfela, ale sprawdzenie czy taka krótkoterminowa spekulacja sprawdza się na naszej GPW. Jednostki kapitału rozwiązywały problem pieniędzy, bo nie musiałem przeliczać czy mi wystarczy środków na kupno kolejnej spółki itp. Chciałem po prostu pokazać sposób dokonywania transakcji na GPW zaczerpnięty z forexu.

    Może trzeba byłby ustalić jakąś maksymalną kwotę za jaką kupujemy akcje np. 25% aktualnego depozytu i później to jakoś przeliczyć, aby wybicie SL oznaczało te 2% straty na całości. Nie mam na tę chwilę pomysłu jak to rozwiązać.

    Jeżeli masz inny sposób w jaki można byłoby przeliczać procenty na akcje, to jestem otwarty i chętnie przeliczę portfel jeszcze raz wg nowych zasad.

    Ciekawą alternatywą dla tradycyjnych akcji byłyby kontrakty CFD. Sprawdziłem i na dzień dzisiejszy są domy maklerskie, które mają w ofercie wszystkie spółki z WIG20 i mWIG40, więc można byłby z nich korzystać. W 24 wydaniu Equity Magazine pojawił się wspólny artykuł mój i Marcina Wenusa poświęcony CFD (można pobrać ze strony Equity Magazine ten numer) lub przeczytać tutaj:
    http://comparic.pl/cfd-odkryj-gielde-na-nowo-22/

    Dziękuję za komentarz, podsumowując – dopóki nie znajdę lepszego sposobu na zamienienie „Zapisków spekulanta” w typowy portfel, musimy pozostać przy takim ogólnym wyliczeniu. Dlaczego podałem 10 000 zł początkowej kwoty – bo wydaje mi się, że np. 100 tysięcy byłoby pewną abstrakcją, gdyż większość naszych czytelników nie dysponuje takimi pieniędzmi. Pozostaje wymyślić jakiś nowy sposób przeliczania (czekam na propozycje) lub pozostać przy jednostkach kapitału i wyliczaniu wartości oczekiwanej, a same analizy traktować tylko jako sprawdzian skuteczności prognoz krótkoterminowych na GPW.

    Żeby nie być gołosłownym podaje link do pierwszej wzmianki o powstaniu cyklu „Zapiski giełdowego spekulanta”, w którym piszę o tym, że celem jest sprawdzenie czy taki „forexowy” sposób sprawdza się na GPW – http://comparic.pl/zapiski-gieldowego-spekulanta-nowy-cykl-na-comparic-pl/

    Jeszcze raz dzięki za podjęcie dyskusji,
    pozdrawiam.

  7. Być może czegoś nie zrozumiałem, ale na moje oko kilka spraw wymaga wyjaśnienia.

    1. Moim zdaniem cała “teoria” przy wyliczaniu ryzyka sypie się kiedy procentowa strata przy SL jest mniejsza niż pierwotne wyliczone ryzyko, czyli tutaj to nasze 2%. Najlepiej podać przykład:

    W tekście napisane jest o przypadku firmy X, akcje kosztują 100zł, nasz SL to 95 zł, czyli procentowa strata na SL to 5%. I tu się wszystko zgadza, bo wymagany wkład w akcje to 4000zł.

    Ale co się stanie jeśli z analizy wyjdzie nam,że SL należy postawić przy 99zł? Wtedy nasza strata na akcji to 1zł. 200/1=200 akcji które możemy kupić. 200*100=20000, czyli 2 razy więcej niż początkowy kapitał.

    Sytuacje tą można zaobserwować już w 1 spółce z portfela czyli PEKAO. Bo jeśli dobrze zrozumiałem w tych wszytskich wyliczeniach strata brana pod uwagę to 2% wartości portfela? Jeśli tak to 10000*0,02=200zł. Akcje kupowane po 175,4, a SL na 172,84. Czyli procentowa strata na SL to 1.46% , a strata w zł na akcji to 2,56 zł. Zgodnie z założeniami liczba akcji możliwych do kupienia to 200/2,56=78. Czyli kapitał potrzebny do kupienia takiej ilości akcji to 78*175,4= 13681,2zł. Oznacz to,że musimy mieć 3681,2 zł więcej niż mamy.

    Chyba,że w tym portfelu te nasze ryzyko np.2% jest zmienne w każdej transakcji i wynosi dokładnie procentową strate na SL. Wtedy musimy zainwestować cały kapitał. ( Firma X gdzie SL to 98zł)

    2. Nie rozumiem też wyliczenia “złotówkowego”. Mamy kapitał 10000. I nim dokonujemy transakcji. Problem polega na tym,że w tym wyliczeniu każdą transakcje przekazujemy cały (badź wiecej niż cały – ad.1) kapitał jaki mamy. Co jest niemożliwe ponieważ nasze transakcje się zazębiają. Np. PGE kupione 28.01.15, sprzedany 13.02.15. a pomiędzy tym zakupimy został Integer 9.02.15.

    Być może czegoś nie zrozumiałem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here