Naga Markets



Logo ropy naftowejOd sierpniowych dołków na wykresie ropy WTI dzieli nas już zaledwie parę procent. Czarne złoto utrzymuje dynamiczny trend spadkowy rozpoczęty na początku października, a szósty z rzędu wzrost poziomu amerykańskich zapasów ropy naftowej nie pomoże siłom popytu w wypchnięciu cen surowca z powrotem na wyżyny. 


Ostatnie sześć tygodni to najdłuższy okres nieustannego wzrostu poziomu zapasów w amerykańskich magazynach ropy naftowej od pierwszego kwartału 2017 roku. Mimo to w dzisiejszym raporcie EIA można znaleźć nieco pozytywów.

Zapasy mniejsze niż oczekiwano

Choć amerykańskie magazyny nadal zalewane są kolejnymi baryłkami ropy, to najnowszy raport okazał się być bardziej optymistyczny, niż zakładali to analitycy. Wzrost zapasów wyniósł zaledwie 3,23 mln baryłek wobec prognoz na poziomie 4,11 mln brk. W ostatnim tygodniu poinformowano o 6,346 mln dodatkowych baryłek zmagazynowanych przez Stany Zjednoczone.

Reakcja rynku

Wolniejszy wzrost zapasów niż tego oczekiwano powoduje, że ceny ropy WTI powracają powyżej poziomu 60 dolarów za baryłkę. Cena dwukrotnie próbowała opuścić formację trójkąta budowaną od 23 października i dwukrotnie jej się to nie udało. Mimo to, wydźwięk trójkąta w którym porusza się ropa pozostaje niedźwiedzi, bowiem sprzedający są skłonni do sprzedaży surowca po coraz niższych cenach:

wykres ropy WTI M30
WTI, M30 | TradingView


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here