Naga Markets webinar


chińska świątyniaWojna handlowa nadal zbiera żniwo, mimo wielu prób jakie dotychczas były podejmowane, aby ją załagodzić. Najbardziej odczuwalne jej skutki można ujrzeć na azjatyckich rynkach akcyjnych, które w dniu wczorajszym odnotowały największa wyprzedaż od ponad 30 lat. Jak zapowiadają managerowie dużych instytucji – szykuje się naprawdę mroźna zima dla azjatyckiego rynku akcyjnego.


To, że japońskie giełdy nawiedził niedźwiedzi sentyment z całą pewnością nie jest niczym odkrywczym. Jednak zdaje się, że obecna sytuacja na azjatyckich rynkach to dopiero początek, kiedy do fali wyprzedawania akcji dołączają również najwięksi zagraniczni inwestorzy. Trwająca wyprzedaż sięgnęła już najwyższe rozmiary od ponad 30 lat, kiedy z japońskiego rynku akcyjnego dopływa ponad 48 mld dolarów.

Inwestorzy muszą przygotować się na mroźną zimę

Jak twierdzą zarządzający z największych instytucji finansowych – traderzy powinni się przygotować na “mroźną zimę” dla rynku akcyjnego. Fala wyprzedaży napędzana niepokojem związanym z nadal eskalującą wojną handlową między USA a Chinami oraz zaostrzeniem polityki pieniężnej przez banki centralne sprawia, że tylko w tym miesiącu drugi co do wielkości japoński indeks giełdowy TOPIX – traci 9 procent, co przekłada się na najgorszy wynik grudnia od 1959 roku. Japoński indeks przecenił się w tym roku już nieco ponad 21 procent.

Zobacz również: Japońska giełda najwyżej od 20 lat. Powodem “dziwny” ruch

Jak twierdzą zarządzający z banku inwestycyjnego UBS – najgorsze może być jeszcze przed nami. “Japońskie akcje do marca będą odczuwać presję wyprzedaży przez największych, globalnych inwestorów” – twierdzi Toru Ibayashi, główny zarządzający japońskimi rynkami UBS. Do czynników wpływających na znaczną utratę kapitału na japońskich rynkach wskazał przede wszystkim narastające napięcia w związku z wojna handlową na linii USA – Chiny oraz wskazał potrzebę poznania wyników negocjacji handlowych pomiędzy USA i Chinami, które mają trwać do początku tego miesiąca.

Ibayashi twierdzi również, że azjatyckie rynki akcyjne są blisko osiągnięcia najniższych poziomów przed ostateczną falą ożywienia, jednak nadal inwestorzy muszą uzbroić się w cierpliwość i wyczekać odpowiedniego momentu, który według zarządzającego – może nadarzyć się dopiero w marcu 2019 roku.

Brak większych czynników

Jak twierdzą inni zarządzający – nie ma tu wiele powodów, które można by wskazać za odpowiedzialną fali wyprzedaży. “Czynnikiem wyprzedaży z pewnością nie jest rozczarowane japońskim rynkiem, a raczej napięciami na linii USA- Chiny” – wykazuje   Naoki Murakami, strateg rynkowy w AllianceBernstein Japan Ltd, firmie inwestującej na rynku publicznym i rynku obligacji.

Może Cię zainteresować: Podwyżka stóp FED umacnia dolara i osłabia giełdę. S&P500 najniżej, USD/CAD najwyżej od roku

Strateg wskazuje również, że jedną z rzeczy, które mogłyby pomóc japońskiemu kapitałowi rynkowemu jest to, że Rezerwa Federalna USA może zacząć łagodzić swoje stanowisko w sprawie wzrostu stóp procentowych. Utrata apetytu na ryzyko inwestorów w USA przekłada się również na osłabienie zapału kupna akcji na rynkach azjatyckich i tylko stymulacja popytu na rynkach amerykańskich może rozbudzić zagraniczny apetyt na japońskie akcje.

Warto dodać, że na japoński rynek kroczył sentyment niedźwiedzi pomimo rekordowych zakupów giełdowych przez Bank Japonii. Stymulacja rynku akcyjnego w Azji rozpoczęła się blisko miesiąc temu, kiedy na rynek zostało wpompowanych blisko 6,2 biliona jenów przez Bank Japonii. Mimo to jednak, drugi największy japoński indeks Topix – obejmujący w składzie większość największych japońskich firm – traci w tym roku już ponad 21 procent.

WYKRES TOPIX D1 20.12.2018
TOPIX D1 20.12.2018


Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here