Naga Markets


market_3275653bPięć lat temu notowania indeksu Dow Industrials osunęły się o ponad tysiąc punktów, aby bardzo szybko powrócić do wcześniejszych poziomów. Sprawa flash crashu (chwilowego załamania giełdy) z 2010 roku cały czas jest tematem gorących debat. Dopiero jednak teraz mówi się o pierwszych podejrzanych. Według najnowszych ustaleń odpowiedzialnym za ówczesne straty miałby być jeden człowiek. Czy jest to w ogóle możliwe?


Inwestor S&P500 Emini odpowiedzią na historyczne anomalia rynkowe

Amerykański Departament Sprawiedliwości podał wczoraj, że głównym podejrzanym w sprawie flash crashu z 2010 roku jest brytyjski daytrader, zajmujący się na co dzień handlem na kontraktach futures ze swojego londyńskiego domu.

Sprawa dotyczy Navindera Singh Sarao, który w związku z oskarżeniami wystosowanymi przez Amerykanów oraz CFTC (organ regulacyjny odpowiedzialny za rynki finansowe) został aresztowany w UK – USA już wystąpiło o jego ekstradycję. Sarao oskarżony jest o dziesięć różnych manipulacji rynkowych, jednak największe zainteresowanie przyciąga jego aktywność z 6 maja 2010 roku.

6 maja 2010 Dow Industrials zanotowało bardzo nietypowy ruch
6 maja 2010 Dow Industrials zanotowało bardzo nietypowy ruch

Zdaniem amerykańskiego rządu brytyjski inwestor miał być zaangażowany w proces tak zwanego layeringu. Całość polega na tworzeniu dużej ilości mylnych transakcji, które są następnie szybko usuwane, aby wprowadzić w błąd pozostałych uczestników rynku. Sarao do swoich manipulacji korzystał z kontraktów futures S&P500 Emini.

Według dotychczasowych ustaleń oskarżony dopuścił się „dynamicznego layeringu” pomiędzy 11:17 i 13:40 czasu brytyjskiego, modyfikując transakcje o wartości około 20 milionów lotów. Miało to wytworzyć bardzo silną spadkową presję na cenie kontraktów E-mini. Transakcje sprzedażowe w książce transakcyjnej CME aktywowane przez Sarao stanowiły 20-29% wszystkich shortów znajdujących się na rynku w tym momencie. Feralny dla Dow Industrials dzień zapewnił Brytyjczykowi prawie 880 tysięcy dziennego zysku, około 9 milionów dolarów w trakcie dopuszczania się kolejnych manipulacji i ponad 40 milionów w przeciągu ostatnich czterech lat.

Od Emini do Dow Industrials?

CFTC w swoim raporcie twierdzi, że nietypowa aktywność tradingowa na S&P500 Emini przeniosła się następnie na rynek akcji i utorowała drogę do powstania lawiny ekstremalnych ruchów – spotęgowanych przez automatyczne systemy tradingu wysokiej częstotliwości (high frequency trading).

Sceptycy twierdzą, że pojedynczy daytrader nie mógł posiadać odpowiednio dużego kapitału do wywołania chaosu na amerykańskim parkiecie. Mógł jednak być ogniem zapalnym, który pociągnął za sobą dalsze, o wiele silniejsze ruchy.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here