Naga Markets



Obawy związane z rozprzestrzenianiem się koronowirusa zastopowały rajd ryzykownych aktywów, ale inwestorzy nie chcą łatwo porzucić optymizmu. Dla świeżego pociągnięcia cen aktywów wyżej potrzeba mocnego impulsu ze strony danych wyprzedzających, czego na razie nie dostajemy i w najbliższym tygodniu sytuacja się raczej nie zmieni. Taki mix sugeruje konsolidację w krótkim terminie, ale ryzyko korekty wzrasta.


Przyszły tydzień: FOMC, PKB z USA, Ifo, CPI/PKB z Eurolandu, BoE, PKB z Polski, CPI z Australii, PKB z Kanady

W USA spodziewamy się, że FOMC utrzyma stopy procentowe bez zmian (śr). Bez nowych projekcji makroekonomicznych wydźwięk posiedzenia będzie dyktowany przez konferencję prasową prezesa Powella i jego ocenę napływających danych, które w ostatnim czasie nie wykazywały istotnych odchyleń. Oczekujemy, że Powell podtrzyma względnie optymistyczny pogląd na gospodarkę, ale ryzyka nie pozwalają zmienić neutralnego nastawienia na najbliższe miesiące. Inwestorów będzie interesować stanowisko Fed odnośnie przyszłych operacji zwiększania sumy bilansowej, które są traktowane jako jeden z kluczowych filarów ostatniego rajdu ryzykownych aktywów. Sygnały ograniczania programu będą negatywne dla apetytu na ryzyko. Po stronie danych indeks nastrojów konsumentów (wt) powinien pokazać mocne wartości z uwagi na dobrą sytuację na rynku pracy i rekordy rynku akcji. PKB za IV kw. (czw) ma wskazać skromne przyspieszenie.

W strefie euro CPI i PKB (pt) prawdopodobnie nie dostarczą silnych impulsów na korzyść EUR. Niemiecki Ifo (pon) powinien nieść podobny wydźwięk co krajowe PMI, ale jest to już oczekiwane przez rynek i biorąc pod uwagę reakcję na PMI, także nie zaktywizuje popytu. Uważamy, że nie ma silnych przesłanek za dalszą przeceną EUR/USD, ale co najwyżej kurs może zamrzeć w drętwej konsolidacji.

Decyzja Banku Anglii (czw) o obniżce stopy procentowej może przejść minimalną różnicą głosów, choć sądzimy, że lepsze od oczekiwań odczyty PMI z Wielkiej Brytanii zdjęły presję z decydentów i dają furtkę do wstrzymania się ze zmianą parametrów polityki pieniężnej. Styczniowe posiedzenie będzie też ostatnim pod kierownictwem Marka Carneya, który kończy swoją kadencję. Przy racjonalnych powodach za i przeciw może on preferować pozostawienie decyzji dla swojego następcy. Funt ma za sobą tydzień mocnych wzrostów zakończony sprzedażą faktów po publikacji PMI. Z obecnego położenia ryzyko utrzymania stopy procentowej bez zmian jest niedoszacowane, choć rynek może czekać do samej decyzji z zamykaniem krótkich pozycji w GBP.

W Polsce stopa bezrobocia (pon) ledwo zostanie dostrzeżona przez rynek złotego. Wokół szacunku PKB za 2019 r. (śr) ryzyka przeważają po negatywnej stronie w związku, gdyż konsensus na 4,2 proc. wydaje nam się za wysoki (prognozujemy 4,1 proc.). Mimo to spowolnienie wzrostu w Polsce nie jest tajemnicą, więc słabszy wynik nie powinien zanadto ciążyć na złotym. Rynek wreszcie przekonuje się, że złoty był ostatnio relatywnie za drogi; dochodzą też ryzyka polityczne wokół chaosu w sądownictwie. Zakładamy stabilizację EUR/PLN dopiero bliżej 4,27-4,28.

Indeksy PMI z przemysłu i usług z Chin będą najważniejszymi odczytami dla podtrzymania przekonania o odbiciu globalnego ożywienia. Wszelkie oznaki słabości będą szybko podchwycone przez rynek i mogą być pretekstem do korekty i ucieczki inwestorów w stronę bezpiecznych JPY, CHF i USD.

Generalnie mocny raport z rynku pracy Australii osłabił oczekiwania na obniżkę stopy procentowej RBA w lutym. W przyszłym tygodniu inflacja CPI (śr) może dodać kolejny argument za odreagowaniem ostatniej słabości AUD i dalej obniżyć gołębie oczekiwania wobec RBA. Dla kontrastu negatywne ryzyka towarzyszą indeksom nastrojów biznesu (wt), biorąc pod uwagę pożary buszu i słabe wyniki sprzedaży w trakcie świąt Bożego Narodzenia. Bilans handlu zagranicznego z Nowej Zelandii (śr) nie jest czymś, co może istotnie wpłynąć na NZD – NZD/USD powinien konsolidować się z umiarkowaną presją na wzrost.

Otwarcie przez Bank Kanady furtki dla ewentualnej obniżki stopy procentowej przynosi ekstra presję na CAD i czyni walutę bardziej wrażliwą na negatywne zaskoczenia w danych. Ale listopadowe dane o PKB (pt) raczej nie zalicza się do pierwszorzędnych publikacji, biorąc pod uwagę historyczny charakter danych oraz to, że BoC już wyraźnie obniżył prognozy wzrostu za IV kw. Tak czy inaczej USD/CAD jest bardziej otwarty na ruch w górę.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here