Naga Markets




Płace w kraju cały czas dynamicznie rosną, jednak wyższa inflacja sprawia, że pracownicy mogą odczuć mniejszą zmianę w portfelach niż w ubiegłym roku.

Wczorajsze dane pokazały, że bazowa dynamika cen w czerwcu wzrosła do najwyższego poziomu od końcówki 2012 roku. W poniedziałek z kolei uzyskaliśmy potwierdzenie, że inflacja CPI w tym samym miesiącu podskoczyła do poziomu 2,6%, co oznacza, że po raz pierwszy od sześciu i pół roku indeks przekroczył środek celu inflacyjnego NBP. Wyższa inflacja – o ile wzrost byłby kontynuowany – w teorii powinna wspierać zacieśnienie polityki monetarnej ze strony Narodowego Banku Polskiego, jednak ostatnia retoryka RPP sugeruje, że Rada raczej nie zakłada wzrostu kosztów kredytu w najbliższym czasie.

O ile wzrost cen jest dobrą informacją dla gospodarki, o tyle sprawia, że nadal szybko rosnące płace nominalne przekładają się na relatywnie niższy realny wzrost zasobności portfeli Polaków. A ostatnio pojawiają się sygnały mogące sugerować, że może czekać nas wyhamowanie dynamiki zarobków. Dzisiejsze dane dla sektora przedsiębiorstw pokazały wyraźny spadek dynamiki płac. 5,3-procentowy wzrost w czerwcu był niższy niż zakładały nawet najgorsze prognozy. W ostatnim miesiącu pomiarów dynamika spadła do najniższego poziomu od dwóch lat.

Jeden odczyt nie musi jeszcze oznaczać istotnej zmiany trendu, zwłaszcza jeśli uwzględnimy efekt kalendarzowy (wyraźnie mniejszą liczbę dni roboczych w czerwcu), który nie pozostał bez wpływu na dane. Niemniej, chociażby ze względu na samą wyższą inflację, zarówno bieżący, jak i przyszły rok najpewniej będą dla pracowników nieco gorsze niż świetny rok 2018.

Kurs euro EUR

Kurs EUR/PLN we wtorek spadł o 0,1%, wahając się w widełkach 4,25-4,26. Euro wczoraj traciło również w parze z dolarem amerykańskim. Wspólnej europejskiej walucie nie sprzyjały m.in. dane ZEW wskazujące na utrzymywanie się słabych nastrojów względem sytuacji ekonomicznej i perspektyw gospodarczych strefy euro. Dzisiejsza rewizja danych inflacyjnych przynosi nieco więcej pozytywnych informacji. Inflacja CPI w czerwcu okazała się nieco wyższa od wstępnych szacunków (1,3% zamiast 1,2%), co zdaje się wspierać stabilizację kursu EUR/USD po wczorajszej wyprzedaży.

W kontekście środy warto również wspomnieć o przemówieniu jednego z członków EBC. Benoit Coeure podczas porannej wypowiedzi stwierdził, że bank centralny jest zdeterminowany do „podjęcia działań” i „dostosowania wszystkich swoich instrumentów” w zależności od potrzeb, w celu zapewnienia, że dynamika cen nadal będzie kierowała się w stronę celu inflacyjnego. Jego słowa potwierdzają zwrot w retoryce banku centralnego. W kontekście działań banku centralnego warto będzie obserwować spotkanie EBC w przyszłym tygodniu. Wyceny na rynku instrumentów pochodnych na stopę procentową sugerują, że inwestorzy nie wykluczają obniżki stóp procentowych w lipcu. Szacują jednak, że wrzesień przyniesie dużo większe szanse na taki ruch.

Kurs funta GBP

Kurs GBP/PLN we wtorek spadł o 0,7%, wahając się w widełkach 4,71-4,74. Wczorajszy dzień przyniósł kontynuację wyprzedaży brytyjskiej waluty po niepokojącej poniedziałkowej debacie między kandydatami o fotel premiera Wielkiej Brytanii, której wydźwięk sugerował, że żaden z nich nie wyklucza, ani specjalnie nie obawia się Brexitu bez porozumienia.

Po wczorajszej, całkiem dobrej publikacji danych z brytyjskiego rynku pracy, która pokazała wzrost dynamiki płac w maju do najwyższego poziomu 11 lat, dziś nadeszły dane inflacyjne, które w przypadku kluczowych wskaźników okazały się zbieżne z oczekiwaniami. Rynek jednak nie poświęca im zbyt dużo uwagi. Wszystkie oczy zwrócone są na kwestię Brexitu i jakiekolwiek informacje, które rzuciłyby nieco więcej światła na to, jakim ryzykiem w rzeczywistości jest no-deal Brexit i z jakim prawdopodobieństwem może do niego dojść.

Kurs dolara USD

Kurs USD/PLN we wtorek wzrósł o 0,3%, wahając się w widełkach 3,78-3,80. Amerykańska waluta radziła sobie wczoraj wyjątkowo dobrze, zyskując na słabości pozostałych głównych walut. W drugiej części dnia USD wspierały również całkiem dobre dane makroekonomiczne. Wprawdzie nieco rozczarowała czerwcowa dynamika produkcji przemysłowej, która w ujęciu miesięcznym była płaska, tak w czerwcu wyraźnie mocniej od oczekiwań wzrosła sprzedaż detaliczna, sugerując, że zachowanie amerykańskich konsumentów wspierało wzrost gospodarczy USA w końcówce drugiego kwartału.

W kontekście wczorajszego dnia warto również wspomnieć o przemówieniu Jerome’a Powella. Podczas wizyty we Francji, prezes Rezerwy Federalnej zwracał uwagę na kwestię niepewności związanej z handlem międzynarodowym, która zyskała na znaczeniu w ostatnim czasie. Wskazywał jednak, że Fed mimo wszystko, zakłada utrzymanie dobrego tempa wzrostu gospodarczego, któremu towarzyszyć ma silny rynek pracy.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here