CMC Markets

Wyżej już być nie może!Cykl analiz “Wyżej być nie może” ma już trzy tygodnie i jest dość wyjątkowym cyklem, ponieważ nie skupiam się w nim na różnych narzędziach i wariantach pojawiających się na wykresie, a szukam konkretnych układów/sytuacji, które mogą skutkować w miarę równym trendem. Kolejną wyjątkową cechą cyklu jest fakt, że wyniki analiz pomagają śledzić transakcje na żywym rachunku rzeczywistym wraz z objaśnieniem powodów zajęcia i decyzji w trakcie prowadzenia pozycji. Specjalnie utworzone i ufundowane przeze mnie  konto u brokera Admiral Markets można obserwować na Myfxbook – konto jest zweryfikowane, wszystko jest transparentne.

comparic_myfxbook
Otwarte pozycje i historia konta “Wyżej być nie może!”

Zysk 40% w trzy tygodnie jednym może wydawać się słaby – Forex teoretycznie pozwala osiągnąć znacznie lepsze stopy zwrotu – ale wydaje się bardzo dobry jeśli weźmiemy pod uwagę, że strategia ma szansę utrzymać się w dłuższym terminie na skutek umiarkowanego poziomu ryzyka. Odnośnie ryzyka, to wynosi ono 3-5% na transakcję i oczywiście jest zbyt duże. Docelowo dla tej strategii poziom ryzyka powinien wynosić 2-3% i do tego cały czas zmierzam. W miarę wzrostu depozytu stopa ryzyka będzie malała.

Istotą strategii jest wczesne wejście i próba podążania za trendem na interwałach: dziennym (określenie trendu) i 4-godzinnym (określenie sygnału wejścia). Kiedy określę moment wejścia i stwierdzę, że warunki są spełnione, ryzykuję wskazane 3-5% i to jest wszystko co wymaga ode mnie podejmowania ważnych decyzji. Jeśli cena wróci nad kanał średnich lub nie wykazuje chęci do ruchu w pożądanym kierunku zamykam ucinając stratę  lub kasując minimalny profit. A więc trzymanie ryzyka w ryzach, ale też szybkie cięcie ekspozycji w sytuacji odbiegającej od założeń jest kluczem strategii. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ straty i ryzyko, to jedyne co mogę kontrolować na rynku. Zyski są wielką niewiadomą. Otwierając pozycję nie wiem co wydarzy się za chwilę albo jutro. Wiem za to doskonale ile mogę na danej transakcji stracić, a resztę pozostawiam rynkowi do rozstrzygnięcia. Czasem cena podążą po średnich jak po torach i jest to sytuacja pożądana, a czasem np. strzela w upatrzonym kierunku by gwałtownie skorygować wcześniejsze podboje. Zatem głównym momentem w którym podejmuję decyzje dotyczące oceny trendu i akcji cenowej jest otwarcie pozycji, natomiast kluczowe są założenia dotyczące prowadzenia pozycji według zasady, że o zyskowności transakcji decyduje zamknięcie przynajmniej na równi z otwarciem.

…straty i ryzyko, to jedyne co mogę kontrolować na rynku. Zyski są wielką niewiadomą.

Wadą takiego podążania za trendem jest to, że kiedy trend się załamie i cena da sygnał zamknięcia wracając pod średnie, tracimy sporą część zysku. Więc wydawać by się mogło, że lepiej zamykać na sztywnym R:R albo “wtedy kiedy mi się wydaje”. Problem polega jednak na tym, że oba rodzaje zamknięcia ograniczają potencjalne zyski z danego trendu, który ma tendencję do kontynuacji. Przykładów całe mnóstwo. Ostatnio na USD/CAD, kiedy uderzyliśmy w poprzedni szczyt para utworzyła spadkowy pinbar, charakterystyczny sygnał Price Action pod oporem. Jednak trend był na tyle silny, że po pierwszej reakcji poszybował dalej w górę rozciągając pływający zysk na tej pozycji z 3:1 na 5:1.

Pinbar na dziennym straszył odwróceniem, ale trzeba trzymać się zasad - to popłaca.
Pinbar na dziennym straszył odwróceniem, ale trzeba trzymać się zasad – to popłaca.

Kiedy więc oddaję najwięcej zysku na zakończeniu/głębokiej korekcie naszego trendu? Z jednej strony tracę mniej więcej tyle samo, jednak im gwałtowniejszy trend, tym dalej cena ucieka od kanału średnich zwiększając zysk, ale i dystans od naszego zabezpieczającego stop-loss’a, który prowadzę pod kanałem. Równy, spokojny trend idący po średnich pozwala mi zabezpieczać większą część zysków – SL podąża płynniej za trendem. Z drugiej strony znaj proporcję mocium panie – jeśli celuję w trendy liczące 3, 4 czy 5 odbić od kanału średnich to taki trend może mieć 300, 400 a nawet 500 pips. Jeśli w trakcie gwałtownego odwrócenia oddam nawet i 100 pips, to nie jest to duża strata w porównaniu z 300 czy 400 pipsami zaksięgowanego zysku. Jeśli natomiast było to jedyne 100 pips, które pozycja zarobiła, to strata wydaje się znacznie bardziej dotkliwa – zaznaczmy jednak jedną kwestię: nigdy nie wiemy ile dany trend zarobi lub nie. Nie celujemy w ruchy 100 pips i jeśli takowy gwałtownie się odwróci, po prostu traktujemy to jako nieistotną anomalię.

Wczesne załamanie rodzącego się trendu kosztowało mnie połowę zysku.
Wczesne załamanie rodzącego się trendu kosztowało mnie połowę zysku.

100 pips straty na gwałtownie odwracającym się trendzie to ogólnie dużo, jednak warto pamiętać, że nie każdy trend odwraca się gwałtownie. Niektóre przechodzą w ruch boczny lub powolną korektę, co daje nam czas na wyjście z mniejszą ilością straconego zysku. Zresztą utrata niezaksięgowanego zysku nie jest stratą i nie należy tak do tego podchodzić – na rynkach praktycznie nie da się łapać idealnie dołka i szczytu, a jeśli już, to są to wyjątkowe przypadki.

wnb_GBPUSDH4_2709
Trend na 500 pips i łagodny sygnał wyjścia z pozycji.

Wielką zaletą takiego podejścia jest natomiast komfort psychiczny. Nie muszę za każdym razem podejmować decyzji czy zamknąć czy trzymać pozycję, nie muszę śledzić non stop platformy w obawie przed jakimś odwróceniem, które zabierze mi ciężko uskubane 100 pips. Niemal mechanicznie realizuję założenia, które są jasno określone i ugruntowane, a co do których mam pełne przekonanie. Nie muszę za każdym razem głowić się, czy stracę czy zyskam na zamknięciu w tym momencie – trend się trzyma, to pozycję też trzymam, a jak trend się łamie, to zamykam pozycję i tyle. Podejście uznaniowe zrzuca na nas odpowiedzialność nie tylko za decyzję o wejściu, ale i wyjściu. Czyli zamykając transakcję po 100 pipsach po sygnale przeciwnym i przepuszczając trend liczący 400 czy 500 pips zwyczajnie musiałbym się oskarżyć i obwinić za przepuszczenie kilkakrotnie większego zysku. W wypadku podejścia mechanicznego mogę obwiniać jedynie rynek, że zachowuje się nieobliczalnie. To znacznie łatwiejsze.

Po słabszym początku, kiedy to strata kapitału sięgnęła 10% konto odbiło w górę i obecnie niezaksięgowane jest +40% zysku. Zwyczajnie pozwoliłem statystyce działać i wygląda na to, że póki co działa ona na moją korzyść. Oby tak już zostało ;).

Los portalu Comparic zależy właśnie od Was, czytelników! Jeśli podoba Ci się to, co czytasz lub oglądasz, proszę udostępnij w formie postu na swoim koncie społecznościowym, żeby więcej ludzi mogło do nas trafić. Przyciski znajdują się pod artykułem.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here