TMS


Nieco ponad tydzień temu zakończyły się rozgrywki w już VII edycji turnieju Liga Traderów. Zwycięzcą tegorocznej edycji został “wozetka” czyli Wojciech Kamiński. Tradycją jest przeprowadzanie wywiadu z triumfatorami konkursu. Poniżej zapis krótkiej rozmowy z tegorocznym zwycięzcą. Wstępnie zapraszamy także na kolejną VIII edycję konkursu, we wrześniu 2019 roku.


Co na co dzień robi zwycięzca VII edycji Ligi Traderów?

Jestem od 2 miesięcy na emeryturze i oprócz tego prowadzę małą firmę konsultingową.

Skąd w ogóle zainteresowanie rynkami? Jak to się u Ciebie zaczęło? Długo trwa już Twoja przygoda z rynkami?

To był przypadek. Gdzieś tak 12 lat temu. Interesuję się rynkami bez specjalnego zaangażowania.

Co skłoniło Ciebie do wzięcia udziału w Lidze Traderów?

Brałem już udział w kilku konkursach. Kiedyś w xtb, TMS Brokers – ten był najciekawszy, gdyż trzeba było mieć najwyższą stopę zwrotu w 3 osobnych, dowolnych dniach na GPW. Chodziło o opcje, zająłem 2 miejsce, chociaż nie miałem o opcjach wielkiego pojęcia, co obrazuje rolę przypadku w grze na tych instrumentach. Konkurs to jest gra na luzie bez zaangażowania emocji.

Był to już kolejny Twój występ, ja dotąd nie wchodziłeś do fazy pucharowej. Teraz wszedłeś i od razu wygrałeś. Zmieniłeś swoje podejście względem wcześniejszych występów w konkursie?

Według mnie jasna była sytuacja na GBP/USD przy niepewnym brexicie i słabych rokowaniach w tym zakresie. Postawiłem tylko na jedną parę w związku z tą sytuacją.

Co Ci się najbardziej podobało i czy ewentualnie coś byś zmienił w kolejnej edycji Ligi Traderów?

Wiem, że konkurs ma swoją specyfikę i niech tak pozostanie. Jest inny niż konkursy, w których chodzi o najwyższą stopę zwrotu.

Czy w meczach ligowych korzystałeś z jakiejś strategii? Zauważyłem, że chyba nawet od samego początku typowałaś zawsze GBP/USD sell?

Założyłem określoną taktykę i tego się trzymałem. Założyłem, że kabel będzie cały czas spadał. To trochę przez analogię, jak było gdzieś pół roku przed głosowaniem o brexicie. Tam jednak przewidywania optymistyczne przed brexitem wzięły górę i po perturbacjach zimowych kabel zaczął rosnąć. Zawsze najtrudniejsze jest przewidzenie punktów zwrotnych, pivot points.

Jakie błędy Twoim zdaniem popełnia wielu zawodników, którzy nie odnoszą sukcesów w Lidze?

Nie koncentrują się na jednej walucie, jednej strategii. Zmieniają obstawiane pary, a tym samym potęgują swoje trudności.

Jakich rad udzieliłbyś nowym zawodnikom, którzy może szukają jakiegoś sposobu na sukces w Lidze?

Nie ma recepty na sukces. Ogólnie trzeba grać z trendem.

Czy uważasz, że udział w Lidze może uczyć czegoś początkujących graczy?

Każda gra czegoś uczy. A najbardziej ta na prawdziwe pieniądze.

Co jest najważniejsze w tradingu Twoim zdaniem, masz jakieś swoje zasady w prywatnym tradingu?

Najważniejsze jest złapanie trendu. Najlepiej jak jest to trend co najmniej średnioterminowy. Druga sprawa, co ważne przy lewarowanych pozycjach, trzeba grać odpowiednio małą pozycją.

Czy osoby żądne rewanżu będą miały okazje zmierzyć się z Tobą w kolejnej edycji konkursu? Dodam, że jeszcze nikomu nie udało się obronić mistrzowskiego tytułu.

Tak oczywiście. Czekam z utęsknieniem na następną edycję. Wiem, że forex jest w pewnym zakresie przewidywalny i ważne, żeby się z rynkiem zgodzić i nie grać przeciwko rynkowi.

Dziękujemy za wywiad, jeszcze raz gratulujemy sukcesu w tegorocznej edycji Ligi Traderów oraz życzymy udanej walki o obronę tytuły w kolejnej edycji.



Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here