Alfa Forex
Tomasz Wiśniewski - Investment University
Tomasz Wiśniewski – Investment University

Zespół Comparic miał przyjemność porozmawiać o handlu z Tomaszem Wiśniewskim – specjalistą oraz ekspertem Investment Univeristy. Dawne Forex University powraca z odświeżona ofertą skierowaną nie tylko do sympatyków rynków walutowych, ale również indeksów giełdowych, akcji i towarów. Serdecznie zapraszamy Państwa do zapoznania się z treścią wywiadu i do odwiedzenia strony IU.


Informacje o Tomaszu Wiśniewskim

  • Absolwnet Uniwersytetu Warszawskiego i Leeds University
  • Prelegnt na branżowych konferencjach, m.in. Wall Street
  • Doświadczenie w prowadzeniu szkoleń z inwestowania na żywo
  • Zwolennik Price Action i technicznego podejścia do rynku
  • Twarz znana z Bankier.tv, Polsat News, GPW Media, Investing.com oraz Parkietu

Czy mógłby Pan w kilku słowach opisać swoją ścieżkę rozwoju jako tradera? Na jakich rynkach Pan zaczynał oraz, które obecnie skupiają większość Pana uwagi? Jednocześnie czy działalność szkoleniowa i praca zawodowa pozwalają znaleźć czas, aby handlować na prywatnym rachunku?

Zaczęło się tradycyjnie, od debiutu na GPW. Bardzo szybko odkryłem, że tym chce się zajmować już do końca życia. Przeczytałem niemal każdą pozycję dostępną wtedy na rynku starając się nasiąknąć wiedzą i doświadczeniem guru rynkowych. Potem przesiadłem się na kontrakty terminowe, również na warszawskim parkiecie bo szybko pojawiła się chęć na nieco większe emocje, a lewar takie atrakcje umożliwiał. Z racji, że instrumentów na GPW z lewarem i odpowiednią płynnością jest jak na lekarstwo to przeszedłem na rynek walutowy, na którym jestem do dzisiaj. Z sentymentem patrzę jednak na nasz parkiet i cały czas aktywnie staram się na nim działać żeby nie ‘wypaść z formy’. W pracy cały czas mam otwarty swój rachunek na GPW w miesiącu przerzucając w jedną i drugą stronę po kilkadziesiąt kontraktów, nie mam z tym problemu. Jeżeli edukacja oferowana przez naszą firmę ma być najwyższej jakości to musi pochodzić od praktyka. Śmiesznym jest, że w wielu firmach osoby szkolące mają zakaz handlu. Jak mają nauczać konkretów skoro nie znają smaku rzeczywistego rynku? Poza tym, nie jestem Day traderem, preferuję swing trading. Nie marnuję czasu patrząc się na monitor, aby otworzyć pozycje wystarczy kilanaście minut w ciągu dnia.

Co Pańskim zdaniem daje najlepsze perspektywy zarobkowe na rynku walutowym w długim terminie? Czy posiada Pan jedną sprawdzoną strategię, czy też próbuje dywersyfikować ich portfel w zależności od rynków i ich charakterystyki?

Niezależnie od rynku i horyzontu inwestycyjnego zawsze kluczowa jest psychika. Mocna psychika i zarządzanie kapitałem dają najlepsze i w sumie jedyne perspektywy zarobkowe. Moja strategia to chłodna głowa i trzeźwa ocena rynku. Nie podpalam się, nie ekscytuje, nie odgrywam na rynku, nie przejmuję się stratami i nie próbuję przewidywać ruchów. Jeżeli mowa stricte o strategii to wykorzystuję głownie price action (PA), ale z mocnym naciskiem na założenia PA, zrozumienie ruchów ceny a nie poszczególne techniki. Skupiam się na prawdopodobieństwie. Szukam układów, w których dużo części składowych wskazuje na konkretny kierunek. Podejście takie sprawdza się niezależnie od rynku. Musi być jedynie odpowiednio wysoka płynność aby emocje uczestników rynku były odzwierciedlone w cenie, więc stosowanie PA na New Connect odpada 😉

comparic_live

Wielu inwestorów zarzuca, że osoby oferujące szkolenia inwestycyjne to naciągacze – traderzy, którzy rzeczywiście zarabialiby na rynkach walutowych, akcyjnych, czy też surowcowych skupiliby się na pomnażaniu własnego kapitału, a nie przekazywaniu wiedzy w formie szkoleniowej. Czy mógłby się Pan ustosunkować do tej powszechnie pokutującej opinii?

Dużo jest w tym racji i takie myślenie ma sens, co więcej jest prawdziwe wobec większości szkoleniowców. My wychodzimy temu naprzeciw. Stąd projekty Live Trading. Pokazujemy nasze umiejętności na żywo, inwestując na koncie realnym. To wyróżnia nas wśród całej rzeszy ‘szkoleniowców’. Taki projekt prowadziłem już w poprzedniej firmie, przez ponad półtora roku, wraz z Krzysztofem Kozą. Załoga Comparic, jak i tysiące polskich inwestorów śledziła nasze postępy podczas kilkudziesięciu spotkań live. Wyniki były bardzo dobre a sam projekt unikatowy. To samo będziemy teraz wprowadzać w TMS Brokers. Ilu szkoleniowców może się tym pochwalić? Zazwyczaj ich konta są gdzieś głęboko poukrywane a wgląd do nich dopiero po uiszczeniu jakiejś astronomicznej, zupełnie nieadekwatnej kwoty. My pokazujemy nasz trading za darmo a więc nie robimy tego w celach zarobkowych. I tutaj wracając do sedna pytania, czemu nie spekuluję leżąc na Karaibach? Jeżeli każdy trader szedłby na swoje, to trading floory w bankach świeciłyby pustkami a na Karaibach nie byłoby wolnego skrawka na plaży. A tak na serio to uważam, że inwestowanie powinno być drugim zajęciem. Jak już wspomniałem najważniejsza jest psychika. Człowiek inaczej zachowuje się w momencie, kiedy za zyski z giełdy musisz nakarmić syna i opłacić kredyt a inaczej, kiedy za zyski z giełdy jedziesz pojeździć na szosówce na Teneryfie ;). Będąc zatrudnionym na etacie, robiąc z resztą to co się kocha i mając pełną możliwość spekulacji, odciążamy zupełnie naszą głowę skupiając się głównie na tym aby wejść w dobra techniczną pozycję a nie na tym aby koniecznie na czymś zarobić. Tutaj od razu rada, nie myślmy o tym aby jak najszybciej zwolnić się z pracy po tym jak wyjdziemy na plus w naszym pierwszym kwartale. Etat daje nam spokój i jest moim zdaniem dużą częścią składową sukcesu, o ile oczywiście umożliwia nam swobodne zajmowanie się swoim rachunkiem. W momencie, kiedy pojawia się gonitwa za wynikiem, mogą skończyć się zyski…

Forex University był rozpoznawalną marką na polskim rynku szkoleniowym. Skąd decyzja o zmianie nazwy na Investment Univeristy? Czy wiąże się to również z poszerzeniem dotychczasowej oferty?

Nie samym rynkiem walutowym człowiek żyje. Comparic także wychodzi od jakiegoś czasu na rynki giełdowe. Korzystamy ze swojego doświadczenia i umiejętności aby nauczać także mądrej i zyskownej dywersyfikacji portfela o inne aktywa. Oferty brokerów są bogate, są akcje z rynków polskich, amerykańskich czy niemieckich, są indeksy i surowce. Szkoda ograniczać się przy takim zakresie instrumentów jedynie do walut. Umiejętna dywersyfikacja daje nam szansę na stworzenie portfela o stabilnej krzywej wzrostu. Tak jak pisałem, moja strategia sprawdza się na płynnych rynkach i nie muszą to być tylko waluty. Otwieramy się na inne rynki, wszędzie gdzie widać okazję do otworzenia ciekawej pozycji.

Kolejna sesja Live Tradingu z Investment University już 6 maja o godzinie 19:00 – zapisz się już teraz

Kto wchodzi skład Waszego projektu edukacyjnego i co może przekazać uczestnikom szkoleń stacjonarnych oraz webinariów?

wisniewskiZa projekt odpowiadam z Łukaszem Zembikiem. Łukasz prezentuje nieco inne podejście do rynku, bardziej fundamentalne z lekką nutką geometrii. To bardzo dobrze bo będziemy się uzupełniać i wierzę, że będziemy otwierać jedynie pozycje, które przy naszych dwóch strategiach dają jednakowy sygnał, więc tzw pewniaczki. Najlepszym elementem Live Trading będzie to, że zaczniemy wspólny handel dopiero na pierwszym spotkaniu z naszymi słuchaczami! Gdzieś tam zatem z tyłu głowy pojawia się pytanie, czy to wszystko się uda, wierzymy jednak, że połączenie dwóch plusów da także plusa.

Pomaga nam także Marek Wołos, który można by powiedzieć jest pionierem inwestowania na rynku walutowym w Polsce i bez wątpienia dużym autorytetem w naszym kraju. Przez lata zarządzał pozycją w TMS Brokers, więc zna się na rzeczy i z chęcią przekazuje nam swoją wiedzę i spojrzenie na rynek.

Z Pana perspektywy jako jednego z ekspertów Investment University, dlaczego warto odwiedzać panele i webinary, które oferujecie? Na co liczyć może inwestor biorąc udział w takim szkoleniu?

Warto gdyż nasze szkolenia prowadzone są przez praktyków a nie mistrzów prezentacji z konta demo. Na rynku jest wiele szkoleń. Możemy wybrać albo czarodziejów i znachorów, mistrzów konta demo, albo gości którzy w sympatyczny i praktyczny sposób uczą skutecznie inwestować. Tak, ta ostatnia opcja to my. Inwestor biorący udział w naszych szkoleniach może liczyć na to, że gość którego będzie słuchał przez ten czas, wie co mówi a jego wiedza pochodzi z doświadczenia, a nie z przepisanych slajdów od konkurencji. Będzie miał pewność, że jeżeli o czymś mówimy to sprawdziliśmy to podczas wielu godzin handlu na kontach realnych. Ponadto może liczyć na to, że nic nie będziemy chcieli mu wcisnąć i sprzedać. Moja i Łukasza strategia nie jest na sprzedaż, nie chcemy nikogo tym zainteresować aby zaraz kasować za to pieniądze. Jest to element strategii TMS Brokers, którego misją jest edukacja klientów. Od tego ma właśnie takich gości jak my. Takich gości, którym pozwalają na swobodne inwestowanie, dając wikt i opierunek w zamian za dzielenie się swoją wiedzą z innymi inwestorami szukającymi swojej drogi. Sytuacja zwycięska dla obu stron. Wiele osób nie może zrozumieć, jak można dobrowolnie dzielić się ‘tajemną wiedzą z inwestowania’. No cóż, jak widać można, bo po pierwsze wiedza ta nie jest tajemna a po drugie, co niektórym nie przychodzi do głowy, pomaganie komuś może sprawiać przyjemność. Ja przykładowo bardzo cieszę się w momencie, kiedy uczestnicy naszych szkoleń przysyłają swoje setupy i układy, i ma to ręce i nogi!

Wielu czytelników pyta o cykl szkoleń, na których między innymi Redaktor Naczelny Comparic.pl przedstawiał swoją strategię Ichimoku. Czy planujecie Państwo do tego wrócić?

Marcin Wenus to osoba o dużym doświadczeniu i sporych umiejętnościach, nasze plany sięgają dużo dalej niż jedno szkolenie z Ichimoku… mamy wiele planów odnośnie promocji edukacji inwestycyjnej w naszym kraju i będziemy je na pewno realizować, także tamten cykl to był dopiero początek.

Wiem, że zaczynał Pan od GPW i cały czas jest Pan aktywny. Mamy wielu czytelników analiz giełdowych, czy może Pan zdradzić coś na temat swojego systemu? Jest Pan inwestorem, traderem czy spekulantem?

System na GPW, różni się od tego z rynków walutowych. Na GPW bazuję głównie na wolumenie i LOP-ie. Dochodzą do tego formacje świecowe i formacje techniczne. Przykładowo mocna świeca dzienna na FW20 albo jakiejś spółce, potwierdzona wolumenem i przebijająca jakiś opór, jest dla mnie mocnym sygnałem kupna. U nas bardzo często powtarza się taki schemat, że mamy taką świecę, potem kilka dni konsolidacji i kolejna. Wystarczy spojrzeć przykładowo na Bytom czy CD-Projekt, takie dwie pierwsze spółki z brzegu. Najważniejsze w inwestowaniu jest jednak to, że nie nastawiam się na konkretny scenariusz, rynek sam mi pokazuje, gdzie chce iść. Jeżeli FW20 rosną na dużym wolumenie przy wzroście LOP-u jednocześnie przebijając ostatnie szczyty to sygnał jest dosyć jasny i nie należy się z nim kłócić bo OFE, Ukraina i inne wymówki. No i dochodzi zarządzanie pozycją i stop lossy. W przypadku takich mocnych setupów, zawsze stop loss znajduje się poniżej przysłowiowej ‘świecy mocy’, jeżeli takie wybicie na dużym wolumenie zostanie zanegowane i cena zejdzie poniżej otwarcia to nie ma tutaj czego szukać, trzeba nakleić na kolano plasterek i zabrać zabawki do innej piaskownicy.

Wołos UI

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here