Naga Markets



Przedstawiam wywiad z Mariuszem Potaczałą.

Pan Mariusz jest Prezesem Zarządu TMS Brokers, ale przede wszystkim traderem i świetnym analitykiem. Jego analizy są na pierwszym miejscu w rankingu prognoz walutowych londyńskiego branżowego tygodnika „FX Week” wyprzedzając takie instytucje jak Morgan Stanley, Thomson Reuters czy Bank of China.

Więcej szczegółów na temat analiz w artykule: TMS Brokers liderem rankingu prognoz FX Week

Zapraszam do czytania:

Comparic.pl: Kiedy zaczął Pan swoją przygodę z rynkami finansowymi?

Mariusz Potaczała: Dość wcześnie, już w czasach licealnych, gdy mieszkałem w Paryżu. Na początku oczywiście była giełda. Najpierw sporo czytałem, później sam spróbowałem sił. Kupiłem akcje pewnej spółki, ale źle wybrałem. Wszystkie zainwestowane pieniądze straciłem po dwóch latach. Ale nie żałuję, to była dobra lekcja.
Porażka na początku o niczym nie świadczy. Nie powinna zniechęcać do inwestowania, bo ono zawsze wiąże się z ryzykiem i nie należy o tym zapominać. Trzeba po prostu wyciągnąć wnioski. Doświadczenie zdobyłem we Francji, gdzie skończyłem studia i w wieku 22 lat zacząłem pracę jako dealer walutowy. Nauczyłem się rynku i poczułem się pewniej. Dziś inwestuję tu 70 proc. aktywów.

Comparic.pl: Jak wyglądały wtedy rynki?

M.P: Były o wiele uboższe w aplikacje online i w infrastrukturę. Handel dostępny był dla dużych inwestorów instytucjonalnych. Wszystkie transakcje były zawierane na rynku międzybankowym i przechodziły przez banki. Inwestor indywidualny praktycznie nie miał dostępu do rynku. Transakcje zawierane były telefonicznie, bo nie było Internetu, ewentualnie przez system Reutersa.

Comparic.pl: Jak to się zmieniało?

M.P: Rynek odmienił internet. Wraz z rozwojem internetu rozwijała się też technologia, aplikacje umożliwiające trading, dostępne dla inwestorów indywidualnych. Dostęp do nowych technologii najszybciej otrzymali inwestorzy z Europie Zachodniej i USA. W 2003-04 r. dotarły one do Polski.

Comparic.pl: Od kiedy można mówić o rewolucji, którą wprowadził trading online?

M.P: Rewolucja na foreksie tak naprawdę nastąpiła w 10 lat temu. DM TMS Brokers uczestniczył w niej od początku. Jako pierwsza instytucja finansowa wprowadziliśmy platformę umożliwiającą handel na foreksie.
Prawdziwe przyspieszenie rozwoju forex zawdzięcza jednak kryzysowi. Inwestorzy zawsze szukają okazji do zarobku, kierują się chęcią zysku i dywersyfikacji portfela. Gdy giełdy szły w dół, rynek walutowy stał się atrakcyjny dla indywidualnych inwestorów ze względu na elastyczność i możliwości, które oferuje. Równocześnie kryzys sprawił, że klienci stali się bardziej wymagający, oczekujący szybkiej, kompleksowej informacji i coraz lepszej oferty. I to od brokerów otrzymali. W TMS Brokers stale rozszerzamy naszą ofertę. W tym roku nie ma miesiąca bez nowości. Pod koniec ubiegłego roku też tak było.

Comparic.pl: Jaki wpływ na rynek miało to przyspieszenie?

M.P: W ostatnich 5 latach zaszły znaczące zmiany zarówno na płaszczyźnie rynkowej, tu mam na myśli warunki transakcyjne i instrumenty, jak i regulacyjno-legislacyjnej. Przybyło inwestorów, bo forex staje się coraz łatwiej dostępny. Internet, technologia IT, niższe bariery wejścia i edukacja spowodowały, że coraz więcej inwestorów interesuje się rynkiem walutowym. Forex jest traktowany jako substytut kapitałowych rynków terminowych. Jest również uzupełnieniem inwestycji na rynkach kapitałowych. Umożliwia zarabianie na spadkach i wzrostach przez 24 godziny na dobę, przy minimalnym kapitale początkowym, nawet 1000 zł.

Warunki transakcyjne są coraz lepsze. Spread na głównej parze EURUSD spadł nawet poniżej 1 pipsa, 5 lat temu był co najmniej 3 razy większy. Crossy złotego handluje się obecnie ze spreadem 20 pipsów, wcześniej było to 100 pipsów. Przewagę zdobyły transakcje natychmiastowe na głównych parach walutowych, chociaż w platformach foreksowych pojawiło się coraz więcej instrumentów niezwiązanych z rynkiem walutowym. To znaczne ułatwienie dla inwestorów, bo w na jednym rachunku mogą inwestować w eurodolara, kontrakty CFD oparte na indeksie DAX, ropę, obligacje i inne bardziej egzotyczne instrumenty bazowe.




Comparic.pl: Jakie są najważniejsze cechy skutecznego tradera?

M.P: Przede wszystkim dobra organizacja i konsekwencja. Jeśli obierzemy strategię, to się jej trzymajmy. Jeśli zakładamy, że nie wchodzimy na rynek tuż przed, i tuż po ważnych danych, bo wtedy są największe wahania, to tego nie róbmy. Jeśli gramy z trendem, to nie szukajmy na siłę pozycji pod prąd. Tak naprawdę trader sam powinien rozliczać się z tego, czy trzyma się swojego planu, czy robi od niego odstępstwa. Nie jest błędem zamknięcie pozycji ze stratą. Błędem jest działanie bez zasad, pod wpływem emocji.

Comparic.pl: Czy doświadczony trader ma przewagę nad automatami/systemami algorytmicznymi? Z czego ona wynika?

M.P: Tak, to zdrowy rozsądek, doświadczenie i intuicja. Chciałbym podkreślić, że nie mam nic przeciwko automatom i systemom. To naturalne, że rynek się rozwija. Automatyczne systemy są szybsze, nie męczą się, nie udzielają im się emocje. Ale zachowajmy proporcje. Nie zapominajmy, że tworzy je człowiek. I to człowiek powinien mieć nad nimi kontrolę. Nie można w całości im zaufać. Wpadek w ostatnich latach nie udało się uniknąć, najlepsze dowody to mocne tąpnięcia na giełdach w USA w ostatnich latach. Rozwijajmy technologię, ale panujmy nad nią. Ta najważniejsza zasada, jeśli w grę wchodzą nasze pieniądze.

Comparic.pl: Czy poza sentymentem fundamentalnym patrzy Pan również na zachowanie ceny na wykresie? Jeśli tak, jakie są Pana ulubione nurty/formacje analizy technicznej?

M.P: Głównie analiza techniczna, powiązana z czynnikami fundamentalnymi. Długoterminowe strategie wynikają z fundamentalnego postrzegania rynku, technika w tym wypadku służy mi tylko do doprecyzowania momentu otwarcia pozycji. Transakcji o krótszym horyzoncie dokonuję w oparciu o poziomy wsparcia i oporu, sygnały płynące ze średnich oraz analizę dywergencji. Do zamykania pozycji wykorzystuję klasyczne RSI.

Comparic.pl: W jakiej porze dnia najchętniej analizuje Pan rynek? Czy ma Pan jakąś ulubioną parę walutową/ pozycje?

M.P: Rano, od 7.00 do 8.00. Pozycje otwieram wtedy, gdy do gry rusza Europa. Moje ulubione instrumenty to EURUSD i EURPLN.

Comparic.pl: Czy z czasem można zupełnie wyeliminować czynnik stresu podczas handlu na Forex, czy może raczej możemy tylko minimalizować jego wpływ?

M.P: Stres to normalna rzecz w życiu każdego tradera, może być również źródłem przewagi dla tego, kto potrafi nad nim zapanować. Moją pasją – poza rynkiem walutowym – jest karate. Tam nauczyłem się panować nad emocjami. Doświadczenia ze sportu wykorzystuję na rynku. Sprawdzają się.

Comparic.pl: Czy proces edukacji rynkowej kiedyś się kończy? Czy z czasem możemy powiedzieć, że wszystko już znamy i widzieliśmy?

M.P: Nie. To byłby pierwszy krok do końca kariery na rynku. Dobry inwestor uczy się przez całe życie. Po pierwsze – zdobywa doświadczenie. Po drugie – cały czas pogłębia wiedzę. Bez tego trudno utrzymać dobre wyniki na rynku przez wiele lat.

Comparic.pl: Jakiej wskazówek udzieliłby Pan mniej doświadczonym inwestorom? Na co warto zwrócić uwagę?

M.P: Po pierwsze – do inwestycji na foreksie trzeba być odpowiednio przygotowanym, przerobić wszystkie scenariusze, z bolesną stratą na początku włącznie. Trzeba określić, ile można stracić. I nigdy nie można ryzykować pożyczonego kapitału. Jeśli uda się uzyskać założony wynik, to nie warto zmieniać strategii, by ten wynik poprawić. Jeśli cel został osiągnięty, to zrealizujmy zysk i ochłońmy. To nie będzie żaden wstyd. Pamiętajmy, że wynik na platformach demo bardzo trudno powtórzyć w realnym świecie, gdy w grę wchodzą realne pieniądze.

Comparic.pl: Jakiej rady udzieliłby Pan inwestorom zarabiającym już na rynku od kilku lat, ale zarządzającymi tylko własnym kapitałem? Jaka może być ich ścieżka rozwoju i na ile jest ona w Polsce możliwa?

M.P: Cały czas należy się uczyć i poznawać rynek, tym bardziej, że pojawiają się nowe instrumenty i platformy. Warto archiwizować wyniki, by je analizować i uczyć się na swoich transakcjach, jak nie powielać błędów. Z rynkiem trzeba mieć do czynienia cały czas, a analizy prowadzić regularnie. Radzę też, by dostosowywać strategię do zmienności. Wtedy inwestor poradzi sobie zarówno na rynkach przebywających w konsolidacji, jak i mocno trendowych.

Najbardziej istotne dla tradera instytucjonalnego jest niedopuszczanie do dużych obsunięć kapitału i ścisła kontrola ryzyka. Należy również patrzeć na powiązania międzyrynkowe, a nie tylko na rynek który wyłącznie analizujemy i lubimy. Korelacje czasem potrafią bardzo dużo powiedzieć. Dobrze jest dywersyfikować portfel i nie koncentrować się tylko na jednym instrumencie. Korelacji między akcjami, surowcami i parami walutowymi jest sporo.

Comparic.pl: Forex-University to nowy na naszym rynku, zaawansowany program edukacyjny. Czy się różni oferta FU od dotychczasowych szkoleń TMS?

M.P: Jest to dużo bardziej zaawansowany model edukacji. Opiera się na kilkudniowych szkoleniach stacjonarnych i kilkunastogodzinnych cyklach webinariów. Pokazujemy klientom, jak inwestować, by mogli sobie poradzić na rynku. Naszym celem w Forex-University jest dostarczenie kompleksowych rozwiązań.

Comparic.pl: Co zaleciłby Pan młodym ludziom studiującym bądź wybierającym się na studia i marzącym o karierze na rynkach finansowych? Jaki kierunek oraz zainteresowania mogą pomóc w staniu się wymarzonym dla brokerów pracownikiem?

M.P: Przede wszystkim muszą czuć rynek, to musi być pasja. Kierunek ma znaczenie, ale jest na drugim miejscu. Prawdziwą szkołę przejdą zdobywając doświadczenie na rynku. W Polsce nie ma uczelni, które specjalizują się w nauce tradingu. Nie zmienia to jednak faktu, że zrozumienie zasad funkcjonowania gospodarek, czyli podstaw ekonomii, jest niezbędne do pracy w tym zawodzie. Bardzo cenione są również kompetencje związane z informatyką. Dziedziny takie jak trading algorytmiczny będą się bardzo mocno rozwijały.

Comparic.pl: Jaki według Pana będzie dalszy rozwój rynku Forex? Czy podatek od transakcji finansowych może być zagrożeniem?

M.P: Forex nadal będzie jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się sektorów rynku finansowego. Słabość giełdy w naszym kraju i duża zmienność na światowych rynkach akcji w ostatnich latach będzie mu sprzyjała. Podatek może być zagrożeniem, ale tylko wtedy, jeśli będzie dotyczyć wyłącznie Unii Europejskiej. Ale rozwoju rynku walutowego nie zahamuje.

Comparic.pl: Co sądzi Pan o polskim rynku usług brokerskich?

M.P: Rynek będzie się rozwijał w kierunku aplikacji wspierających handel, w tym handel algorytmiczny. Drugim nurtem jest social trading i trading networks, czyli handel społecznościowy. DM TMS Brokers aktywnie uczestniczy w tym trendzie. Social wprowadziliśmy już w jesieni 2012r, a w kwietniu bieżącego roku ruszyliśmy z Mirror Tradingiem.

Comparic.pl: Czego potrzeba najbardziej polskim traderom, żeby statystyki konta zarabiających traderów zbliżyły się do tego co widzimy w USA (40% zarabiających do 60% tracących).

M.P: Odpowiedniego przygotowania, zarówno pod względem umiejętności traderskich, jak i mentalnego. W TMS Brokers widzimy, że nasze szkolenia przynoszą efekty. Inwestorzy, którzy brali w nich udział, osiągają coraz lepsze wyniki i rozwijają się jako traderzy. Dobremu brokerowi zależy na nawiązywaniu długotrwałych relacji z klientami. Jesteśmy zainteresowani, by te statystyki były coraz lepsze i robimy wszystko, by tak było.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułCROSS TRADE – Mistrzostwa zakończone!!!
Następny artykułcTrader w chmurze.
Redaktor Naczelny Comparic.pl. Trader od 2003r., zawodowo od 2006r. na rynku Forex. Zwolennik technicznego podejścia do rynków - obecnie skupia się na technice Ichimoku oraz Price Action, z której prowadzi szkolenia i seminaria. Szczególną uwagę w tradingu zwraca na korzystny stosunek zysku do ryzyka. Prelegent na wielu konferencjach dotyczących inwestowania na rynkach kapitałowych, jako wykładowca współpracuje z największymi brokerami w Polsce i na świecie. Wiceprezes Fundacji FxCuffs - Edukacja i Rozwój Rynków Finansowych.

1 KOMENTARZ

  1. Mam pytanie do Pana Mariusza. Dlaczego w tym roku TMS nie organizuje zawodów World Top Investor dla polskich inwestorów?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here