TMS


foto do cvAndrzej Stefaniak to aktywny inwestor związany z rynkami finansowymi od 2000 roku, z czego od 2003 roku zawodowo związany z rynkiem walutowym Forex. Jako pierwszy w historii polskiego rynku Forex w 2003 roku zaczął na bieżąco w czasie rzeczywistym komentować wydarzenia na rynku Forex – stworzył Dział komentarzy Forex w portalu stooq.com, który działa do dzisiejszego dnia. Od 2008 roku jest regularnie zapraszanym i cenionym analitykiem walutowym w telewizji TVNCNBC/TVN24BiS. Posiada licencja Maklera Rynków Kontraktów Giełdowych Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. nr 195. Obecnie pracuje jako dealer walutowy w Warszawie i prowadzi blog-portal www.acemarketu.com  .

Część I -> Pytania ogólne związane z tradingiem.

Kilka słów o sobie tzn. co robiłeś przed tradingiem, czym się teraz zajmujesz?

Od kilku lat pracuje jako dealer walutowy, jestem także autorem bloga-portalu www.acemarketu.com, gdzie komentuje na bieżąco to co się dzieje na rynkach. Gdy byłem w LO nie myślałem o giełdzie i forexie, ponieważ wymarzyłem sobie, że zostanę generałem Wojska Polskiego, stąd moje studia w szkole wojskowej w Poznaniu, ale Bóg tak chciał, że gdy zacząłem studia, równolegle zaczęła się hossa internetowa 1999-2000 roku, która mnie wciągnęła więc ostatecznie wybrałem karierę w finansach.

Skąd pomysł na forex i spekulacje?

W Polsce mniej więcej w 2002 roku znowelizowano prawo dewizowe i Polacy mieli możliwość legalnego inwestowania poza GPW. Niezwykle mała zmienność pod koniec bessy na GPW w latach 2000-2003 spowodowała, że liczne grono graczy i inwestorów od razu przeskoczyła na rynek Forex, który wtedy oferował gigantyczną wprost amplitudę dziennych wahań kursów i ja właśnie byłem wśród nich. Dodatkowo hobbystycznie pisywałem swoje komentarze o Forex na różnych stronach internetowych i wtedy zauważył mnie Tomasz Kulawik ze akcje.net, a teraz stooq.com z propozycją utworzenia i prowadzenia pierwszego w Polsce działu komentarzy intraday poświęconych Forex na co się zgodziłem i tak też rozpoczęła się także moja przygoda z pisaniem o Forex. To było wyzwanie. Okazało się, że pisanie o Forex czyli tworzenie swoistego dziennika świetnie wyrabia wyczucie rynku.

Na czym polega Twoja strategia?

Strategia zawsze musi polegać na podążaniu za trendem choćby w najkrótszym terminie, a poza tym moja strategia polega na zarządzaniu stop lossem.

Jak radzisz sobie ze stresem?

Do stresu trzeba się przyzwyczaić to normalne zjawisko. Przed przeprowadzeniem transakcji należy już na wstępie założyć, że będzie ona stratna i że wiemy ile stracimy jeśli tak będzie. Mentalne przygotowanie się na stop lossa pozwala oswoić się z wizją straty i znacznie ograniczyć stres, który pojawia się jedynie wtedy gdy dochodzi do znacznie przedłużającej się serii stratnych transakcji. Pomaga przypominanie sobie jak się człowiek czuł podczas swoich najlepszych transakcji w życiu oraz pozostawanie bez otwartej pozycji na okres nocy, ale przede wszystkim dywersyfikacja portfela; nie tylko pary z Forex ale np. akcje czy towary. Niezwykle ważnym sposobem radzenia sobie ze stresem jest posiadanie innego zainteresowania czy hobby, które odciąga naszą uwagę od rynku, w moim przypadku jest to rodzina, a zwłaszcza dziecko. Posiadanie dzieci ogólnie pozwala ograniczyć ryzyko ponieważ wyzwala świadomość, że nie jest się samu na świecie, trzeba być odpowiedzialnym więc nie można stawiać wszystkiego na jedną kartę czyli zwiększa się prawdopodobieństwo zachowania racjonalnego.

Jakie były Twoje początki na rynku?

Pierwsza transakcja była na zero, a potem straciłem pieniądze ciężko przez siebie zapracowane na przysłowiowym zmywaku w Londynie. To dało do myślenia i pracą nad sobą, a następnie zaprocentowało. Myślę, że to typowa ścieżka  wielu uczestników rynku.

Jakich rady udzieliłbyś dla początkujących ?

Rynek to najdroższy uniwersytet na świecie. Nikomu, ani żadnej metodzie nie ufać w 100 %. Podważać także moje słowa zawarte w tym wywiadzie. Niezależność myślenia, zdolność do odchodzenia od utartych ścieżek i podważanie utartych schematów pozwala przeżyć. Należy być świadomym, że każdego dnia konkuruje się z najbystrzejszymi uczestnikami rynku  z całego świata, ale nie trzeba być najlepszym, aby wygrywać. I to jest piękne.

Co jest najważniejsze w tradingu, złota zasada ?

Podążanie za trendem nawet w najkrótszym terminie inaczej nie da się wyjść na plus, a dodatkowo bezwzględne używanie stop lossów.

Twój najtrudniejszy moment w karierze, pierwsze bankructwo itp?

Poza wyzerowaniem rachunku także doświadczenie, że 98 % dostępnych informacji o rynku jest niewiele wartych. Przetestowałem w życiu już około 10000 różnych mechanicznych systemów i moje wnioski są zatrważające. Trudne chwile jednak hartują i należy być przygotowanym na to, że i one wystąpią na naszej drodze.

Moment przełomowy, od którego inaczej zacząłeś patrzeć na trading?

To banale ale oczywiście pierwszy duży zysk, pozwalający przeanalizować proces decyzyjny, który do niego doprowadził. Pomogła mi książka “Zawód inwestor giełdowy” Alexandra Eldera, którą gorąco polecam wszystkim.

Czy miałeś jakiegoś mentora, na kimś się wzorowałeś na początku swojej kariery ?

Odkąd pamiętam bardzo nieufnie i z dystansem podchodzę do wszystkich uczestników rynku, informacji jakie napływają oraz “magicznych systemów” dlatego nigdy nie miałem żadnego mentora czy guru.

Jakie trzeba mieć doświadczenie i jakimi umiejętnościami należy się wykazać aby w Polsce zostać dealerem walutowym?

Większość polskich tzw. dealerów walutowych to ludzie trudniący się zwykłą sprzedażą usług finansowych więc mało związani z tradingiem, natomiast spotowców jest niewielu. To praca, która się nie ogłasza, ale firmy zawsze szukają świeżych umysłów i zwykle firmy same z siebie szukają takich ludzi np. na forach internetowych, na uczelniach czy organizując jakieś konkursy inwestycyjne i najlepszym oferują  pracę – faworyzowani są najwięksi pasjonaci rynku np. aktywni członkowie studenckich kół naukowych. Spotkałem się także z rekrutacją zupełnie odwrotną ale zajmuje ona sporo cennego czasu więc ja jej nigdy nie stosowałem, a zajmowałem się już rekrutacją.

Jakie korzyści przyniosły Ci studia podyplomowe – metody wyceny spółki kapitałowej SGH w karierze zawodowej dealera/tradera?

Jednym z moich celów zawodowych jest w przyszłości rozszerzenie aktywności na pole długoterminowych inwestycji w akcje, a w długoterminowym inwestowaniu liczy się tylko wartość, szacowanie wartości i budowanie wartości czyli fundamenty spółek. Studia podyplomowe w zakresie metod wyceny idealnie wypełniły teoretyczne braki mojej wiedzy w tym zakresie, a poza tym poznałem tam wielu wspaniałych ludzi. Gorąco je polecam.

Jak udaje Ci się połączyć trading w pracy dealera walutowego z tradingiem na własny rachunek?

Aby nie dochodziło do konfliktu interesów nigdy nie spekulowałem ani nie będę spekulował na parach związanych z PLN, na których transakcje przeprowadzają klienci dzwoniący do mnie na desk. Poza tym nie zajmuje się skalpingiem, a daytradingiem i mam wcześnie ustalony plan gry uwzględniający stop loss więc nie muszę non stop śledzić każdego tick`u zmian na rynku.

Jesteś obecny na rynku kapitałowym od 14 lat, a od 11 na rynku Forex. Czy przez te kilkanaście lat widzisz jakieś szczególne zmiany w podejściu brokera do klienta oraz czy są też jakieś różnice w charakterystyce inwestorów indywidualnych?

Konkurencja jest tak duża, że niedawno pojawiły się reklamy sugerujące, że broker jeszcze dopłaci klientowi na start, a 10 lat temu nawet 4 pips spreadu na EURUSD nie stanowiło problemu. Wszystko jest uzależnione od zmienności. Obecnie, prawdopodobnie, kończy się okres najniższej zmienności na rynku FX od 2007 roku co napędzi kolejną falę zainteresowanych “rynkiem, na którym zawsze jest jakaś hossa”. Klienci są dziś bardziej wymagający, czego dowodem jest rozwój usług wspierających trading oferowanych przez brokerów.

Czy praca analityka walutowego zapraszanego jako eksperta do TVNCNBC/TVN24BiS w pewnym momentach nie przeszkadza Ci w tradingu np. kiedy jesteś zaproszony aby na żywo skomentować konferencje szefa EBC przez co nie możesz wykorzystać tych informacji do tradingu?

Jeśli jest naprawdę gorąco to odmawiam udzielania informacji o sytuacji na rynku i redaktorzy w mediach o tym wiedzą. Zdarza się to jednak bardzo rzadko. Jak już napisałem wcześniej nie jestem skalperem więc nie muszę śledzić każdego ticku na rynku, wcześniej złożone zlecenia i ich ewentualna modyfikacja przez sprzęt mobilny rozwiązuje prawie wszystkie problemu z tradingiem spoza desku.

Czym interesujesz się po za tradingiem, jakaś odskocznia, hobby ?

Jak już stwierdziłem wcześniej to niezwykle istotne aby mieć inną pasję w życiu lub jakąś odskocznie. Dla mnie jest to przede wszystkim rodzina i, na razie, jedno dziecko.

Część II w której będą pytania skupiające się na obecnie wykorzystywanej strategi już wkrótce 🙂



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here