Naga Markets



ccf forex comparic USDWreszcie doczekaliśmy się daty 8 listopada – dnia, w którym obywatele USA wybiorą głowę swojego państwa na kolejne pięć lat. Pojedynek pomiędzy Hillary Clinton oraz Donaldem Trumpem w ostatnich dniach jest dominującym tematem również wśród traderów – niezależnie bowiem od wyniku, na rynkach pojawić może się ogromna zmienność.


Redaktorzy Comparic.pl dzielą się swoimi prognozami

W związku z tym jakże ważnym wydarzeniem, członkowie redakcji Comparic.pl postanowili podzielić się ze swoimi Czytelnikami zestawem prognoz oraz osobistym spojrzeniem na to jak wybory mogą wpłynąć na notowania rynkowe. Jednocześnie przypominamy, że cały czas mogą Państwo podawać swoje typy wyborcze w zabawie na Facebooku.

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z projekcjami przygotowanym przez Comparic.pl!

Krzysztof Wiwatowski – Trump z realną szansą na zwycięstwo

K. Wiwatowski
K. Wiwatowski

Jeśli chodzi o wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, to niewątpliwie są one jednym z najważniejszych wydarzeń tego roku. To co je wyróżnia to na pewno postacie jakie w nich startują. Z jednej strony mamy biznesmena-gwiazdora Donalda Trumpa, który sprzeciwia się obecnemu establishmentowi, a z drugiej Hilary Clinton – polityka z wieloletnim stażem. Kolejną rzeczą jest oczywiście zbliżona proporcja głosów w sondażach, choć moim zdaniem może się okazać, że wcale nie odzwierciedlają one dobrze tego jaki jest faktyczny rozkład głosów.

W moim osobistym odczuciu wygra Donald Trump i gdybym tylko był obywatelem USA, oddałbym na niego swój głos. Jest co prawda dość kontrowersyjną postacią z ego na wysokim poziomie, ale nie można odmówić mu charyzmy i tego, że po prostu mówi jak jest. Jego rządy z pewnością będą miały wpływ na Stany Zjednoczone i Świat, a o tym czy będzie on pozytywny, czy też nie, okaże się dopiero za jakiś czas, o ile w ogóle zostanie wybrany prezydentem.

Odnosząc się do Hilary Clinton, wydaje mi się ona typowym politykiem – hipokrytą, który wcale nie chce działać na rzecz obywateli, tylko wspierać interesy swoje oraz wielkiego biznesu. Widać to szczególnie po notowaniach S&P500, który rośnie wraz ze wzrostem poparcia dla Hilary Clinton.

SP500 D1
SP500 D1

Patrząc ze strony technicznej wygląda na to, że Trump ma szansę na wygraną, zgodnie z moimi oczekiwaniami. Indeks S&P500 po dotarciu w okolice oporu przy 2190.00 zaczął konsolidować, po czym doszło do spadków. Przełamane zostało wsparcie przy 2150.00, a w ubiegłym tygodniu kolejne – 2115.00. Dodatkowo cena przebiła linię trendu i znalazła się pod 20-okresową SMA, co jak dla mnie wskazuje na kierunek południowy, przynajmniej w krótkim terminie. Polecam jednak wstrzymanie się od zajmowania jakichkolwiek pozycji do czasu ogłoszenia pełnych wyników wyborów. Kiedy kurz opadnie można będzie na nowo przeanalizować sytuację i podjąć ewentualne działania.

Piotr Drabik – Clinton ułatwi grudniową podwyżkę FED

Piotr_Drabik
P. Drabik

W przypadku wygranej Clinton uwaga rynków szybko wróci do zbliżającej się wielkimi krokami grudniowej decyzji FED odnośnie stóp procentowych i wszystko wskazuje na to, że będzie to ostateczny argument i w końcu doczekamy się podwyżki stóp o 25pb podczas grudniowego posiedzenia. W ramach radości z zakończenia okresu niepewności kontrakty na amerykański indeks S&P500 szybko przetestują górne ograniczenie kanału spadkowego na poziomie 2140pkt, wewnątrz którego ruch trwa już od ponad 3 miesięcy. EURUSD może spaść testując październikowe minimum (podobna reakcja widoczna była po poniedziałkowym otwarciu notowań, gdy FBI wycofało zarzuty).

Wygrana Trumpa natomiast w krótkim terminie będzie miała negatywny wpływ na amerykańskie indeksy giełdowe. S&P500 future w krótkim okresie czasu pogłębi listopadowe minima. EURUSD w dosyć szybkim czasie może przetestować mocny opór na poziomie 1.1450. Ten opór nie został trwale pokonany od lutego 2015 roku i dopiero tam rozegra się najciekawsza walka popytu z podażą na Edku. W kwestii stóp procentowych paradoksalnie wybór Trumpa może spowodować kolejne wstrzymanie się FED-u z podwyżką stóp procentowych co z kolei nadal będzie wspierać popyt na Wall Street.

Arkadiusz Jóźwiak – USD/MXN najważniejszą parą wyborów

A. Jóźwiak
A. Jóźwiak

Moim zdaniem wybory w USA są jednym z tych wydarzeń, które mają wpływ nie tylko na sytuację ekonomiczną Stanów Zjednoczonych ale na całą globalną gospodarkę i jedyne co mi w obecnej sytuacji nie pasuje do tak ważnego wydarzenia to kandydaci, którzy ubiegają się o to zaszczytne miano Prezydenta USA.

Z jednej strony Hillary Clinton, która mogłaby zostać pierwszą w historii kobietą prezydentem w USA, i która do samego końca wzbudzała kontrowersje chociażby poprzez aferę mailową i zainteresowanie jej osobą FBI.

Z drugiej strony nie mniej kontrowersyjny Donald Trump, który ewidentnie wydaje się być kierowany przez swoje idee i chęć niesienia zmian. Ciężko byłoby zarzucić mu, że mimo iż jego doświadczenie z polityką jest raczej znikome, robi to z pobudek finansowych bo przecież jak wszyscy wiemy, nie należy on do grona najbiedniejszych obywateli USA. Zmiany i reformy, które planuje on wprowadzić nie należą jednak do prostych i z punktu widzenia ekonomii mogłyby one zdecydowanie osłabić amerykańską walutę.

usdmxn-jNa parze walutowej USDMXN widzimy, że na dzień przed wyborami rynek otworzył się dość sporą luką spadkową. Biorąc pod uwagę, że światowe rynki z niecierpliwością oczekują rozstrzygnięcia wielomiesięcznej kampanii nie spodziewałbym się domknięcia luki przed ogłoszeniem przynajmniej sondażowych wyników wyborów. Warto jednak zauważyć, że obecnie znajdujemy się w okolicy linii trendu wzrostowego, której pokonanie mogłoby otworzyć drogę do dalszych spadków przynajmniej w okolice 17.9600 bądź dalej 17.1700.

Marcin Nowogórski – ogromny szum medialny zza oceanu

M. Nowogórski, redaktor Comparic.pl
M. Nowogórski

Określenie, kto wygra, jest moim zdaniem bardzo trudne. Mamy obecnie do czynienia z ogromnym szumem medialnym napływającym zza oceanu i licznymi oskarżeniami o stronniczość mediów, a także możliwe fałszerstwa wyborcze (rzekomo na korzyść Hilary Clinton).

Tymczasem oficjalne sondaże pokazują, że choć w kluczowych stanach wciąż demokraci mają przewagę, to jednak Donald Trump, po rozdmuchaniu skandalu z mailami Clintonowej oraz fundacją Clintonów przez FBI (nieoficjalnie mówi się o “patriotach w służbach specjalnych”), znalazł się niebezpiecznie blisko kandydatki demokratów w tych kluczowych stanach.

No i trzeba pamiętać, że są to jedynie sondaże obarczone podobnymi wadami, jak te znane nam w Polsce. Osobiście szacuję szanse obojga kandydatów na 50/50 wbrew bukmacherom, którzy już jakiś czas temu wyceniali szanse Hilary Clinton na wygraną na 80%.

Jeśli chodzi o strategię tradingową na te wybory, to przede zakładam bardzo dużą zmienność. Jeśli wygra Trump, spodziewam się wstępnego osłabienia dolara, a także gwałtownej zniżki na indeksach, by następnie nastąpiło odreagowanie w górę. Jeśli z kolei wygra Clintonowa, możemy mieć do czynienia z pojedynczym lub podwójnym “Knee-jerk” i możliwym powrotem do dotychczasowego kursu.

Wydaje się, że uczestnicy rynków widzą w Hilary Clinton kontynuatora dotychczasowej polityki, a więc i dotychczasowego układu sił na rynkach. Trump natomiast jawi się, może nieco na wyrost, jako burzyciel porządku. W związku z możliwą wysoką zmiennością, staram się uskutecznić strategie opcji waniliowych nastawione na zarabianie na wzroście zmienności bez względu na kierunek – np. Long Straddle dla USD/CAD albo USD/JPY.

Komentarz Marcina mogliście przeczytać już wczoraj w jego osobistym wątku na forum Comparic.pl.

Łukasz Nowacki – poczekajmy na wyniki i dopiero wtedy handlujmy

lukasz nowacki
Ł. Nowacki

Wszyscy, w większym lub mniejszym stopniu ulegamy emocjom i pod ich wpływem dokonujemy wyborów. Najsilniejszą emocją, która wpływa na ludzi jest strach. Większość zazwyczaj boi się zmian, nie tylko we własnym życiu ale także tych dotyczących polityki. Strach przed radykalizmem płynącym z ust Donalda Trumpa z pewnością zmobilizuje sporą część osób, także tych przeważnie głosujących na Republikanów, niezdecydowanych oraz osób, które zazwyczaj nie uczestniczą w wyborach. Kandydat republikański dysponuje zatem ogromnym elektoratem negatywnym, a taki elektorat jest najbardziej zdyscyplinowany. Drugi argument za Hillary Clinton to szerokie poparcie gwiazd filmowych i muzycznych. Argument z pozoru śmieszny ale wydaje się, że Amerykanie mają zupełnie inne podejście niż my. Tam głos aktorów, muzyków i celebrytów może mieć znaczenie. Amerykanie lubią sukces, a te osoby go utożsamiają. Stawiam więc na Clinton i krótkotrwałe wahania na rynkach.

Jeżeli chodzi o spekulację. Zauważam, że poziom podniecenia wśród analityków jest na wyjątkowo niezdrowym poziomie. Tylko nieliczni nie zapadli na tzw. chorobę analityczną. Trader powinien zachować dystans i zimną krew, zobaczyć jaka będzie reakcja na wynik wyborów i dopiero podejmować działania. Próby odgadywania przyszłości (najczęściej błędne) zostawmy więc typowym analitykom.   

Marcin Wenus – Kabel wybije z konsolidacji?

M. Wenus redaktor naczelny Comparic.pl
M. Wenus redaktor naczelny Comparic.pl

To jak rynki zareaguję na wygraną jednego z dwóch kandydatów doskonale widzieliśmy już na przełomie tygodnia. Gdy okazało się, że FBI ponownie wszczyna postępowanie wobec H. Clinton i to D. Trump może być bliższy wygranej, dolar amerykański osłabiał się. Gdy w weekend okazało się natomiast, że Clintonową z zarzutów oczyszczono, na parach z USD tworzyły się wzrostowe luki na poniedziałkowym otwarciu.

Chcąc przewidywać więc ruchy rynkowe przed wyborami – chociaż osobiście wstrzymałbym się do poznania wyników, przejścia pierwszej fali nadmiernej zmienności i dopiero wtedy podejmował decyzję – to właśnie taki scenariusz warto założyć. Wygrana Trumpa = zwiększenie niepewności rynkowej i spadek USD, wygrana Clinton = zapewnienie, że wszystko pozostaje po staremu i umocnienie dolara.

gbpusddailyW przypadku pary walutowej GBP/USD obecna korekta zatrzymała się na wysokości 1.2500, wcześniej rozrysowując dołki w okolicach 1.2100 – po październikowym flash crashu. Zmienność powyborcza ma potencjalną szansę pokonać rozrysowany przeze mnie obszar 1.2800-1.2100, osobiście opowiadałbym się jednak za spadkami kabla i ponownym testem 30-letnich minimów.

Przemysław Jarząbek – wybór między dżumą a cholerą

P. Jarząbek
P. Jarząbek

Amerykanów czekają szczególnie trudne wybory. Jak to ktoś ładnie skomentował na jednym portalu, to jak wybór między dżumą a cholerą. Demokratów reprezentuje umoczona po uszy w różnego rodzaju aferach Hillary Clinton. Dodatkowo pojawiają się spekulacje o jej ciężkiej chorobie i możliwym zastąpieniu jej niedługo po elekcji. Warto więc popatrzeć też na osobę wiceprezydenta, który zgodnie z amerykańskim prawem może przejąć władzę (sytuacja na miarę House of Cards?).

Po stronie Republikanów Donald Trump, człowiek z wyraźnie zarysowanymi poglądami, mocno kontrowersyjny. Nie ma większego doświadczenia w polityce, a jego poglądy kojarzą się ze stereotypowym przedstawicielem Teksasu. Duża część osób wspierających Republikanów uważa, że wybór Trumpa na ich kandydata jest samobójem i daje zwycięstwo Clinton.

Jaki będzie wynik wyborów? Ciężko się wypowiedzieć na ten temat. Z jednej strony sondaże wskazują na Clinton, jest ona również ostro promowana w amerykańskich mediach tradycyjnych (co ciekawe, w polskich również). Z drugiej strony mam wrażenie, że internauci mocniej wspierają Trumpa, choć może to być po prostu agresywniejsza agitacja jego zwolenników w sieci. Warto przypomnieć sobie wyniki sondażów przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w Polsce, przewaga Komorowskiego była miażdżąca…

Jaką strategię tradingową wybrać w trakcie wyborów? Cóż, jeśli mam wybierać między dżumą a cholerą, to wolę nie wybierać wcale. Dlatego radzę odpuścić trading co najmniej do ogłoszenia wyników wyborów i uspokojenia się sytuacji po nich. Moim zdaniem zwycięstwo Clinton w krótkim terminie wesprze zarówno indeksy giełdowe, jak i dolara amerykańskiego. Ta ewentualność jest moim zdaniem obecnie lekko już zdyskontowana na rynkach po wycofaniu zarzutów wobec niej przez FBI. Triumf Trumpa doprowadzi do większych negatywnych ruchów na rynku w krótkim terminie.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. Zabawne jest to, że role się odwróciły. Nagle to demokraci są uosobieniem establishmentu, a republikanie zdają się przemawiać w imieniu zwykłych ludzi :).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here