Alfa Forex

Dokładnie 2 dolary za baryłkę – o tyle w piątek wzrosła cena ropy WTI. Głównym powodem wzrostu cen był raport z amerykańskiego rynku pracy. Lutowy odczyt wskazał na zwiększenie zatrudnienia o 313 tys, blisko o połowę lepiej od oczekiwań rynku. Obawy o zbyt szybką dynamikę przeciętnych godzinowych wynagrodzeń zostały oddalone, ponieważ wyniosła ona mniej niż w poprzednim okresie –  2,6% r/r, wobec oczekiwanych 2,8% r/r. Inwestorzy przyjęli więc założenie, że rynek pracy ma się w jak najlepszym porządku, presja inflacyjna jest niska, a gospodarka się rozwija w najlepsze, więc zapotrzebowanie na ropę powinno rosnąć. Pojawiły się również kolejne głosy.m.in Charlesa Evansa, jakoby Fed powinien wstrzymać się z kolejną podwyżką stóp procentowych aż do połowy roku, właśnie ze względu na niską inflację. Jednocześnie zwyżki cen ropy wsparł również wieczorny odczyt Baker Hughes odnośnie liczby aktywnych odwiertów w USA. Pierwszy raz od 7 tygodni liczba ta nieznacznie spadła (o 4).

Rys.1 Liczba aktywnych odwiertów w USA

Po weekendzie rynek obudził się sennie, konsolidując się pomiędzy maksimum z piątku, a ceną 60 USD za baryłkę. Nawet dane nt. amerykańskiej inflacji nie wypłynęły w żaden wyraźny sposób na cenę czarnego złota. Nie zaskoczyły one z resztą nikogo, okazały się równe oczekiwaniom (0,2% w skali miesięcznej).  Amerykański Instytut Paliw wskazał natomiast na wzrost wielkości zapasów o 1,2 miliona baryłek, natomiast zapasy benzyny spadły o 1,3 miliona. Ten odczyt również nie spowodował wyraźnej zmienności. Kolejna nadzieja na przebudzenie inwestorów to jutrzejszy, dokładniejszy odczyt EIA do rynku ropy – konsensus rynkowy oczekuje wzrostu zapasów o ponad 2 miliony baryłek, oraz podobnie jak w API – spadku zapasów benzyny.

Gorąco natomiast robi się wokół  OPEC. Jeden z komentatorów Bloomberg, Warren Patterson stwierdził, że amerykański eksport ropy do Azji może podważyć kolejny raz pozycję kartelu – do tej pory z resztą całkiem silną na Dalekim Wschodzie. Dodatkowo wśród samego kartelu znów dochodzi do rozłamu. Irański minister Bijan Zanganeh zasugerował, aby podczas czerwcowego spotkania OPEC rozważyć zniesienie limitów produkcji. Uważa on, że wzrost cen do 70 USD za baryłkę jeszcze bardziej pozwoli na rozwój amerykańskiego wydobycia. Takiemu rozwiązaniu przeciwna jest Arabia Saudyjska, która nie chce zmieniać warunków porozumienia do momentu osiągnięcia założonych ilości zapasów.

Wszystkie analizy mojego autorstwa dostępne są pod dedykowanym tagiem “raport surowcowy“.

Z perspektywy technicznej rynek kolejny już raz broni bariery 60 USD za baryłkę. Kolejne wzrostowe impulsy są jednak coraz słabsze, a miłośnik klasycznej analizy technicznej znajdzie na wykresie symptomy trójkąta zniżkującego.

Rys.1 Ropa H4

Nie zapominajmy. ze z perspektywy longterm istotnie jesteśmy w trendzie wzrostowym, gdzie ruch na południe nadal będziemy mogli traktować w formie korekty.

Rys. 2 Ropa D1

 Świetne warunki do spekulacji na rynku ropy umożliwia TMS Broker – sprawdź teraz

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here