Naga Markets



11.09 – dzień, którego nie da sie zapomnieć

W ubiegłym stuleciu powstało powiedzenie, że wszyscy wiedzą gdzie byli w chwili, gdy usłyszeli, że John F. Kennedy prezydent Stanów Zjednoczonych został zamordowany w listopadzie 1963 roku.

To wydarzenie zostało zastąpione w XXI w. przez wydarzenia z 11 września 2001 roku. Bez wątpienia większość ludzi pamięta gdzie byli, gdy dowiedzieli się, że dwa samoloty celowo rozbiły się o budynki World Trade Center w Nowym Jorku.

Jest to wydarzenie, które nie może być pominięte czy zbanalizowane nie tylko ze względu na jego wpływ na rynki finansowe, ale jest to dzień, który zawsze należy pamiętać, jako dzień niesławy, który zmienił świat na zawsze i ostatecznie zrodził postawy, uprzedzenia i czyny, które rządzą światem, w którym dzisiaj żyjemy.

Siedziałem przy moim biurku w Londynie, kiedy uderzył pierwszy samolot. Plotka rozniosła się bardzo szybko, że w Nowym Jorku miał miejsce poważny incydent, ale dopiero gdy drugi samolot uderzył, serwisy informacyjne zaczęły reagować. Ze względu na wagę tego co się działo, wszyscy musieliśmy zamknąć otwarte pozycje i zachować ostrożność przy nowych zamówieniach klientów.

Mój biznes znika

11 września miał bezpośredni i bardzo znaczący wpływ na moją karierę. Pracowałem wtedy w dużym niemieckim banku w Londynie, który próbował zbudować przyczółek na Bliskim Wschodzie, aby zdywersyfikować swój biznes chcąc stać się globalnym graczem. Był to jeden z nielicznych banków o ratingu AAA, który chciał go wykorzystać, aby stać się bardziej widocznym. Byłem zatrudniony cztery lata wcześniej, aby uruchomić platformę handlową dla banku, która umożliwiała tworzenie nowych relacji z klientami.

Strategia została zburzona przez 11.09. I to jak według powiedzenia, że “dziecko zostało wyrzucone z kąpielą”… Było całkowicie zrozumiałe, że limity kredytowe powinny zostać zawieszone do czasu gdy sytuacja się wyjaśni, ale jednak bank dość szybko zdecydował, że całkowicie wycofa się z powrotem do Europy, gdzie czuł się bezpieczniej.

Opuściłem bank w październiku 2001 r. i  jak na ironię, znalazłem się w Arabii Saudyjskiej, gdzie wykluł się terrorystyczny spisek i najwyraźniej stamtąd był finansowany.


Już teraz skorzystaj z serii darmowych materiałów edukacyjnych i dołącz do Strefy eLearn portalu Comparic.pl!

Prosty akt życzliwości

Ironiczne postscriptum do tej historii, które moim zdaniem podsumowuje wydarzenia z 11 września i idealnie pokazuje, że nie ma czegoś takiego jak zła rasa czy zły kraj a wszystko zawsze zależy od jednostek. W czasie gdy mieszkaliśmy w Rijadzie, moja żona była na zakupach w supermarkecie wraz z amerykańską przyjaciółką. Nagle podszedł do nich starszy, saudyjski dżentelmen i powiedział łamanym angielskim, jak bardzo jest mu przykro z powodu tego, co się wydarzyło, i że ludzie, którzy są odpowiedzialni za te haniebne czyny, nie są prawdziwymi Saudyjczykami, ani Muzułmanami. Ten prosty gest wywarł głęboki wpływ na obie panie i od tamtej pory pozostaje w ich pamięci.

Osobiście zdobyłem wielu przyjaciół, mieszkając na Bliskim Wschodzie. Mieszkałem w Rijadzie, Dubaju i Doha w Katarze. To prawda, że w prawie każdym kraju zawsze się znajdzie coś do zmiany, natomiast sposób w jaki te zmiany są osiągane je różni.

W maju 2003 r. byłem bardzo blisko poważnego incydentu terrorystycznego w Rijadzie. Wydarzenie to przyniosło znaczne zmiany w postawie tego kraju w wielu dziedzinach. Najbardziej niesamowitą zmianą było to, że takie wydarzenia, jak ataki terrorystyczne, zostały opisane w prasie i zaakceptowane jako część zła jakie w tym kraju też istnieje. Do tego czasu było to zamiatane pod dywan a sytuacje te nie były nawet publicznie ujawniane ani opisywane w prasie.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here