Naga Markets



W minioną sobotę opublikowaliśmy otwartą ankietę dotyczącą proponowanych przez Ministerstwa Finansów zmian w ustawie dotyczącej nadzoru nad rynkami finansowymi, w tym nad rynkiem forex. Ponieważ dwa główne aspekty dotyczą ograniczenia dźwigni finansowej z 1:100 do poziomu 1:25 oraz blokowaniu domen internetowych portal forexcity.pl przygotował 8 pytań, dzięki którym uda się określić stanowisko traderów i inwestorów indywidualnych na temat w/w nowelizacji.


Dziś przedstawiamy pierwsze, wstępne wyniki które prezentują stan z niedzieli (godz. 23:00) kiedy to udział w ankiecie wzięło 380 respondentów.

Warto zwrócić uwagę, że zdecydowana większość, bo aż 357 osób a więc 93,95% ankietowanych jest zdania, że Ministerstwo Finansów nie powinno zmniejszać dźwigni finansowej bądź wręcz przeciwnie, że powinno ją podnieść:

Niewiele mniej bo aż 339 osób uważa, że obniżenie dźwignie finansowej będzie miało negatywny wpływ na rentowność ich strategii inwestycyjnych. Niektórzy podają jako przyczyny ograniczoną zdolność do dywersyfikacji portfela, konieczność zwiększenia depozytu u brokera i ryzykowania większym kapitałem dla osiągnięcia porównywalnych efektów bądź nawet, że proponowane ograniczenie lewara do 1:25 sprawi, iż ich strategia przestanie być zyskowna.

Ponad 70,50% ankietowanych wskazuje, że mimo iż nie jest to regułą to są takie sytuacje, kiedy wykorzystuje cały potencjał dźwignie finansowej. Niektórzy zaznaczają, że mimo iż nie przelewarowują swojego rachunku, to dzięki dźwigni na obecnym poziomie mogą wpłacić mniejszy depozyt na rachunek brokera a większa jego część trzymać w bardziej bezpiecznym miejscu.

Ponad 72% respondentów jest zdania, że ochrona przed saldem ujemnym powinna być elementem każdego rachunku. Kolejne 7,37% uważa, że powinno to dotyczyć jedynie osób początkujących.

Mimo, że 28,95% ankietowanych uważa, że osoby początkujące powinny zostać objęte dodatkową ochroną, to zdecydowana większość bo ponad 67,10% jest zdania, że każdy (bez względu na doświadczenie) musi uczyć się odpowiedzialności i ponosić konsekwencje swoich błędów.

Aż 82,37% ankietowanych jest zdania, że potrzebne jest nakładanie ostrzejszych kar na podmioty nieregulowane. Mimo to, niemal 58% z tej grupy zaznacza, że powinno mieć to miejsce tylko i wyłącznie w stosunku do podmiotów, do których istnieją niezbite dowody nieuczciwej działalności.

Ponad 67,10% uważa, że proponowane przez MF blokowanie stron internetowych podmiotów, które nie są regulowane w Polsce doprowadzi do ograniczenia wolności wyboru a w konsekwencji ograniczenia konkurencji i praw obywatelskich. Kolejne 18,42% jest zdania, że należy blokować strony ale tylko tych podmiotów, których reklamy są nierzetelne i kłamliwe.

Niemal 79% respondentów jest zdania, że proponowane przez Ministerstwo Finansów zmiany negatywnie wpłyną na rynek. Zdecydowana większość ankietowanych uważa, że inwestorzy zostaną skrzywdzeni, zakazanie reklam oraz obniżenie stron internetowych pozbawi inwestorów indywidualnych wyboru. Rynek forex się załamie, wiele osób straci pracę oraz nastąpi odpływ kapitału za granicę. Nieliczni zaznaczają również, że zmniejszenie lewara do 1:25 sprawi, iż osoby nowe będą miały podwyższone progi wejścia na rynek i zamrożony większy kapitał u brokera.

Niniejszym zaznaczamy, że powyższe wyniki przedstawiają stanowisko traderów i inwestorów indywidualnych po niespełna dwóch dniach trwania ankiety. Jednocześnie zaznaczamy, że cały czas można oddawać swoje głosy. Kolejne wyniki podamy w poniedziałek 31 lipca br.

Twój głos ma znaczenie, weź udział w ankiecie!



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

3 KOMENTARZE

  1. Gdy gospodarka zajmuej się bankowiec przyuczony do zawodu i dobiera sobie głupszych jeszcze od siebie,wynik jest wlasnie taki.Forex chcą regulwoac ludzie,ktorzy nigdy się tym nei zajmowali a nawet nei mieli nigdy rachunku.Slyszeli tylko,z e”ludzie traca pieniądze”.tak jakby gdzie indziej nie tracili;chocby na akcjach.

  2. Te regulacje zapewne i tak zostaną przepchnięte, bo tu może też ,a nawet głównie chodzić nie o merytoryczne argumenty ,rozwój runku i kapitału ludzkiego, ale o “pokazanie się” przez grupkę fanatycznych “urzędasów”, których raz “wystrugane z banana” argumenty awansują w obszary “niepodważalnych dogmatów wiary”, a ich krytycy, to wrogowie, których miejsce jest na stosie, lub co najmniej przed obliczem prokuratura pod byle dętym pretekstem, jak nie da się nałożyć kary “nie mniej jak”.., bo to podmiot nie nadzorowany. Być może po prostu od jakiegoś “wpływowego” przedstawiciela obecnych od socjalistycznych/ populistycznych władz dostali wskazówkę, by “bronić bilansu płatniczego”, wobec fake-faktu, jakoby 90% inwestorów traciło.
    Wg. mnie, taka właśnie mentalność (‘psa ogrodnika”) dominowała tam od za ,szczególnie wobec rynków OTC uważanych za wrogie i podejrzane, oraz zabierające biznes “towarzystwu wzajemnej adoracji” z kręgów WGPW/ fundnusze inwest./ tzw, doradcy inwestycyjni i okolice. Wszystko to są na tyle “wybitni specjaliści”, że jeśli potwierdzą opinie KNF w kwestii lewara i zaostrzenia procedur niszczących rynek, to dyskusja jest niemożliwa. Oni doprowadzą do “masakry” na rynku FX/CFD w Polsce, powodując ucieczkę i dezinwestycje u brokerów, jak też “stawanie na uszach” inwestorów prywatnych, by rejestrować się u brokerów zagranicznych jako rezydent innego kraju, gdzie jest “normalnie”. Podsumowując, dyskusję z nimi uważam za praktycznie niemożliwą, co nie znaczy, że traderzy i podmioty potencjalnie pokrzywdzone (brokerzy) nie powinni podejmować -jak się da- działań na rzecz rezygnacji z tych kontra produktywnych obostrzeń. Osobiście będę trade`ować jako rezydent innego kraju z lewarem 1:500 u obcego brokera, mającego szanownych Panów Urzędnikó w głębokim poważaniu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here