Naga Markets



Najważniejszy niemiecki indeks akcji – DAX, posiadający w swoim składzie 30 największych niemieckich spółek po raz pierwszy od kwietnia znajduje się poniżej poziomu 12 tyś. punktów na kilka sesji. Ujemny wynik indeksu trudno nazwać przypadkiem – bardziej statystyką, która zbiera jest i analizowana już od poprzednika DAX’a z roku 1959.


Po raz drugi w tym roku główny, niemiecki indeks znajduje się poniżej strefy 12 tysięcy punktów. W gruncie rzeczy, to bardzo dobry wynik patrząc z perspektywy ostatnich trzech lat oraz faktu otaczających strefę euro niesprzyjających warunków geopolitycznych. Jednak okres, w którym indeks znajduje się poniżej poziomu 12 tyś. punktów to nie przypadek.

Niemiecka strona finanzen.net zajmująca się dostarczaniem zarówno informacji rynkowych jak i analizą technicznych aspektów rodzimego rynku, opublikuje na portalu dane statystyczne indeksu począwszy od roku 1959, kiedy to powstał indeks w Niemczech nazywany wówczas “Hardy-Index”. Nazwa wzięła się od nazwy małego, frankfurckiego banku “Bankhaus Hardy & Co.GmbH”, który jako pierwszy opracował system zliczania indeksu cztery raz w ciągu dnia – co wówczas stanowiło dużą wygodę, ponieważ w końcu giełdowi inwestorzy mogli mieć “odświeżone” wyniki a nie jak dotychczas – otrzymywać dzienną zmianę indeksu. W ten sposób Hardy wprowadził indeks bieżący na niemiecki rynek giełdowy. Dopiero od 1988 roku DAX funkcjonuje pod postacią obecnie znaną inwestorom.

Zobacz również: Alles Gute DAX! 30. rocznica niemieckiego indeksu

Rozwój informacyjny – Sezonowość

Od tamtego czasu analiza statystyczna rozwijanego w Niemczech indeksu rozwijała się i do dziś utworzyła całkiem ciekawą wytyczną sezonowości głównego indeksu 30 spółek. Jak możemy zobaczyć na stronie, wyniki miesięczne skrupulatnie zliczane są tworząc średnią wydajność miesiąc do miesiąca (m/m).

Źródło: DAX 30 – PERFORMANCE, finanzen.net

Z wyników dowiadujemy się, iż statystycznie marzec, listopad i poniekąd grudzień stanowią dla indeksu najlepszy okres. I nic w tym dziwnego – przełom listopada i grudnia nazywany jest początkiem “rajdu Św. Mikołaja”, który charakteryzuje się próbą wyciągnięcia cen możliwie jak najwyżej, aby wyniki banków oraz funduszy inwestycyjnych były jak najlepsze. Z kolei czerwiec, sierpień i wrzesień to zdecydowanie najgorsze okresy dla giełdowych inwestorów. To okres charakteryzujący się zarówno małą zmiennością jak i najgorszymi wynikami indeksu. Czas ten pokrywa się oczywiście z okresem wakacyjnym, gdzie większość dużych graczy rynkowych ostudza swój zapał po pierwszym kwartale, aby “zebrać siły”, czyli otrzymać lepszą cenę pod kolejne miesiące – zwieńczające rok inwestowania.

Może Cię zainteresować: Sezonowość na rynku kapitałowym

I faktycznie, analizując wykres niemieckiego indeksu od największych spadków i wzrostów, czyli od połowy roku 2014, gdzie zmienność zdecydowanie się zwiększyła – możemy zauważyć pokrywające się okresy z powyższą statystyką. Oczywiście okres od 2014 roku jest niczym w porównaniu do pełnych badań statystycznych sięgających prawie 60 lat wstecz i warto brać to pod uwagę, jednak okresy zaskakująco dobrze się pokrywają. Jedynym wyjątkiem od reguły – a więc czynnikiem, gdzie statystyka się nie sprawdziła – był okres przejścia między 2016 rokiem a połową 2017r. Wówczas wykres niestrudzenie rósł pokonując prawie 2,5 tysiąca punktów ustanawiając wtedy rekordy poziom 12.850 punktów.

DAX – przegląd statystycznych okresów

Sezonowość – po co to komu?

Mając zatem tę istotną informację, w postaci statystycznie słabszych oraz silniejszych okresach – można ustanowić nie tyle sam styl grania (ponieważ mamy na uwadze, że jest to tylko lub statystka) a otrzymać istotną informację zwrotną, iż w określonych cyklach powinniśmy np. zmniejszyć nasze zaangażowanie portfela (ze względu na brak odpowiedniej zmienności). W kolejnych zmniejszać lub zwiększać “apetyt na ryzyko” dotyczący handlu w określonym kierunku (jak w przypadku trzech ostatnich miesiącach możliwość zwiększenia zaangażowania dla pozycji długich).

Wnioski z powyższego nasuwają się same: informacja statystyczna w postaci sezonowości rynku może stanowić bardzo przydatne narzędzie w handlu. Zwłaszcza, w określonych i najbardziej wyróżniających się okresach dla poszczególnego waloru. Warto obserwować w jakim cyklu dla danego instrumentu aktualnie się znajdujemy.

Przy okazji analizy niemieckiego indeksu – zapraszam czytelników do dziennych analiz, które można śledzić pod tagiem PSV.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułJapońska firma GMO wprowadza na rynek platformę do handlu kryptowalutami
Następny artykułBank Anglii wesprze GBP? Scenariusze dużych banków przed BoE
Od roku 2012 działa jako Trader na rynku OTC/FX jako daytrader. Założyciel Szczecińskiego Klubu Inwestora „Trading Club Szczecin” oraz prelegent wielu paneli dyskusyjnych nt. rynku Forex. Twórca autorskiej strategii "PSV" - podejścia do inwestycji krótkoterminowych. Pasjonat ekonomii, inwestycji kapitałowych, wyznawca i propagator idei social-learningu. Działania i trafność analiz, które wykonuje, zostały bardzo docenione przez wielu traderów i inwestorów. Skutkowało to m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację FxCuffs w kategorii Analityk Roku 2016 oraz kolejną nominacją za rok 2018.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here