Naga Markets



Wyjątkowość Donalda Trumpa objawia się na wiele sposób, podobnie jak jego wpływ na rynki finansowe. Wizja obniżek stawek podatkowych, a także potencjalne inne formy stymulacji fiskalnej wywindowały amerykańskie indeksy na historyczne szczyty i wywołały spore umocnienie dolara. Wraz z inauguracją Trumpa obietnice i zapowiedzi będą musiały spotkać się z rzeczywistością i to od wprowadzonych działań zależeć będą reakcje najważniejszych rynków.


trump-tower-pl
Donald Trump nie ograniczał się w składaniu obietnic wyborczych w trakcie kampanii prezydenckiej. Jego administracja będzie jednak musiała podejść do nich z ostrożnością, gdyż załamanie finansów publicznych może podważyć jego prezydenturę. Prezentujemy kluczowe aspekty jego polityki i ich wpływ na rynki finansowe.

Najważniejszą i najbardziej oczekiwaną zmianą ze strony nowej administracji ma być obiecana stymulacja fiskalna. Może ona przyjąć wiele różnych form, od obniżek podatków w postaci niższych ich stawek, poprzez zwolnienia podatkowe, aż po zwiększone wydatki konsumpcyjne i wzrost wydatków inwestycyjnych. Tak długo, jak potencjalne ograniczenia po stronie wydatków będą niższe niż redukcja podatków, będziemy mogli mówić o stymulacji fiskalnej.

W tym miejscu należy wyróżnić 3 główne rejony możliwej ekspansji: redukcja podatków od dochodów osobistych (PIT), redukcja podatków korporacyjnych (CIT) oraz większe wydatki infrastrukturalne. Na podstawie pierwszych wyliczeń można stwierdzić, że ogólny koszt reform Trumpa powinien wynieść 200 milionów dolarów w roku pierwszym i może szybko wzrosnąć o kolejne 50%, stanowiąc 2% amerykańskiego PKB. Donald Trump nie ograniczał się w składaniu obietnic wyborczych w trakcie kampanii prezydenckiej. Jego administracja będzie jednak musiała podejść do nich z ostrożnością, gdyż załamanie finansów publicznych może podważyć jego prezydenturę.

table-desktop-pl
Koszty reformy proponowanej przez Trumpa są o wiele za duże, dlatego też nowa administracja będzie musiała wyznaczyć pewne priorytety.

Indeks SP500 znajduje się obecnie na poziomie ok. 2270 punktów, dyskontując w ten sposób 5% obniżkę podatku CIT oraz wprowadzenie podatku repatriacyjnego. Niemniej jednak jest dość prawdopodobne, że obniżka CIT o 10 punktów procentowych poprowadziłaby indeks SP500 na jeszcze wyższe poziomy. Z drugiej strony, ponieważ inwestorzy oczekują łagodzenia na tym polu, brak zmian byłby negatywny dla rynku akcji. Być może to zatem kwestie podatkowe przesądzą o ewentualnym zakończeniu hossy na Wall Street.

spxxs
Amerykańskie indeksy rosły w oczekiwaniu na redukcję podatków korporacyjnych. Źródło: xStation 5

Reforma podatkowa stanowiłaby istotną stymulację gospodarki, która zdaje się nie wymagać tego typu pomocy. Po raz pierwszy od dłuższego czasu pojawiają się także sygnały rosnącej presji płacowej, a te tendencje mogłyby zostać dodatkowo wzmocnione działaniami ze strony nowej administracji. Wszystko to powinno prowadzić do wzrostu inflacji, dlatego też należałoby oczekiwać odpowiedzi ze strony Rezerwy Federalnej.

Reakcje rynku walutowego na politykę Trumpa zależeć będą przede wszystkim od FED-u. Wspomnieliśmy o tym, że polityka monetarna będzie musiała zostać skonfrontowana z polityką fiskalną, co powinno prowadzić do wyższych stóp procentowych w USA. Złoto oraz para USDJPY są wysoce skorelowane z kosztem pieniądza, dlatego też zmiany w polityce fiskalnej i monetarnej mogą prowadzić do sporych ruchów na wymienionych instrumentach.

Istnieje ścisła zależność pomiędzy rentownościami amerykańskich obligacji oraz USDJPY. Para może wzrosnąć powyżej 120 jeśli stopy procentowe będą dalej rosnąć. Źródło: Macrobond, XTB Research
Istnieje ścisła zależność pomiędzy rentownościami amerykańskich obligacji oraz USDJPY. Para może
wzrosnąć powyżej 120 jeśli stopy procentowe będą dalej rosnąć. Źródło: Macrobond, XTB Research

Swoją rolę odegra w tym wszystkim także aspekt personalny. Kadencja Janet Yellen kończy się w styczniu 2018 roku, a Prezes Rezerwy Federalnej pełni niezwykle istotną rolę. Z tego względu jej następcę powinniśmy poznać w dość niedalekim terminie i to ta nominacja (dokonana przez Trumpa) będzie miała największy wpływ na rynki finansowe. Wybór kandydata preferującego wyższe stopy procentowe będzie miał swoje konsekwencje niemalże na wszystkich rynkach.

Wreszcie pozostają kwestie relacji handlowych. Prezydent-elekt wielokrotnie podkreślał, że obecne porozumienia handlowe są niekorzystne dla USA i powodują odpływ miejsc pracy w przemyśle do innych krajów. W związku z tym jego głównymi celami stały się Chiny oraz Meksyk. Trump wspomniał o podatku w wysokości 35%, który miałby być nałożony na firmy przenoszące swoje fabryki do sąsiada z południa. O ile prezydent nie jest w stanie nałożyć podatków na konkretne firmy, o tyle posiada on wiele innych opcji, takich jak nałożenie ceł czy też wprowadzenie podatku granicznego.

Ten ostatni jest o tyle specyficzny, gdyż nakłada konieczność uiszczenia opłaty w przypadku importu, z kolei umożliwia zwolnienie z podatku od eksportu. Podniósłby on konkurencyjność amerykańskich firm, co mogłoby istotnie umocnić dolara. Warto zwrócić uwagę, że sceptyczne komentarze Trumpa odnośnie tego podatku wywołały przecenę dolara 17 stycznia. Nie oznacza to jednak, że nie zostanie wprowadzony, cieszy się bowiem poparciem wielu Republikanów.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here