Naga Markets



Najbliższe dni mogą okazać się bardzo nerwowe zarówno dla polskiej waluty, giełdy jak i kredytobiorców mających zobowiązania w walutach zagranicznych. Już w piątek, zapewne w godzinach popołudniowych, gdy Amerykanie wejdą do gry, na rynek może spłynąć informacja o obniżeniu ratingu dla Polski przez agencję Moody’s. Czy to pewne – raczej tak. Inwestorzy już dyskontują tę informację (spadki na giełdzie, osłabienie Złotego), BGK interweniuje na rynku, a minister finansów oskarża prezesa Trybunału Konstytucyjnego, że to jego wina…

Analizy indeksów i kontraktów – sprawdź >>

Zacznijmy jednak od początku, w styczniu, a dokładniej 15.01 agencja Standard&Poors obniżyła rating dla Polski z A- do BBB+. Stało się to w dość zaskakujący sposób dla rynku, bo zazwyczaj takie wydarzenia są poprzedzane ostrzeżeniami i wezwaniami do naprawy tego co powoduje obawy agencji. Tymczasem informacja spadła jak „grom z jasnego nieba”.

Ale nie dla rynków. One już o tym wiedziały, a dokładniej ktoś kto rozgrywa Polskę i być może takie „ratingi” zamawia.

EURPLN H1
EURPLN H1

Jak widać pierwsza informacja była poprzedzona wzrostami na wykresie, czyli osłabieniem Złotego w tym przypadku do Euro. Co się stało zaraz potem? Dystrybucja, czyli sprzedawanie faktów. Ktoś zbierał przez długi czas, po to, aby po publikacji, gdy wszyscy inni się wystraszyli móc oddać papier w rynek. Następnie długi spadek umacniający Złotego i ponowny wzrost na kilka tygodni przed oczekiwanym 13 maja (13-ty piątek).

W tym samym czasie obserwujemy spadki na indeksie W20

WIG20 H1
WIG20 H1

Na szczęście o obronie polskiej waluty staje rodzimy strażnik BGK dokonując interwencji na rynku walutowym. Ale o ile wcześniej łatwiej mu było umacniać Złotego (spadki na wykresie EurPln), o tyle w ostatnich dniach udaje się ściągnąć kurs jedynie o kilka groszy w dół.

EURUSD
EURUSD

Co więc nas czeka?

Obniżenie ratingu wydaje się nieuniknione i dlatego też jest dyskontowane przez rynek, a politycy próbują już zrzucać z siebie winę lub wskazywać winnych zaistniałej sytuacji jakby ta decyzja była im znana. (Zapewne jest, ponieważ Agencja zapewne jest w kontakcie z kluczowymi osobami w kraju)

Co to oznacza dla nas?

Przynajmniej chwilowe osłabienie Złotówki. Chyba, że rozgrywający ma jakiegoś asa w rękawie i będzie chciał zagrać na coś większego. Ale tą samą kartą nie da się grać długo. Zapewne więc kolejna informacja zostanie wykorzystana do sprzedaży Złotówki. Dlatego można spodziewać się wzrostów/osłabienia naszej waluty, ale nie drastycznego.

Zapewne również z publikacją decyzji skończą się spadki na polskiej giełdzie zgodnie z zasadą: „Kupuj Plotki Sprzedawaj Fakty”.

Nie mniej kredytobiorcy frankowi na wszelki wypadek powinni ubezpieczyć raty na 3 miesiące do przodu, osobiście jestem zwolennikiem nawet dłuższych okresów, czyli posiadania waluty na spłatę zobowiązań na kilka miesięcy do przodu.

Traderzy oczywiście mogą wykorzystać tę zmienność, bo rynek powinien stać się wtedy płynny. Pojawi się wiele transakcji banków i firm chcących zabezpieczyć swój eksport czy import.

Piątek trzynastego będzie ciekawym dniem na rynku polskiej Złotówki. Odbierz dostęp do raportów Globalnego Systemu Inwestowania.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here