Naga Markets



Prezydent Donald Trump uległ presji amerykańskich firm i rosnących obaw o recesję w Stanach Zjednoczonych spowodowaną wojną handlową z Chinami. Tym samym prezydent USA podjął decyzję o przełożeniu nowych taryf do grudnia. Cła miały objąć szeroką gamę produktów importowanych z Państwa Środka, w tym zabawki i laptopy.


Zobacz również: Wojna handlowa USA-Chiny dotyka kolejne sektory gospodarek

Chaotyczna polityka i niespójność Waszyngtonu

wojna handlowa USA ChinyOgłoszony we wtorek ruch polega na podzieleniu prawie 300 miliardów dolarów listy produktów z Chin na dwa osobne. Wiele produktów rolnych, antyków, odzieży, przyborów kuchennych i obuwia pozostało na liście, która ma zostać wcielona w życie 1 września – o łącznej wartości ponad 110 miliardów dolarów. Powstała druga kategoria, w której zawarte zostały produkty tj.: smartfony, laptopy i zabawki dla dzieci – o wartości około 160 miliardów dolarów – a taryfy na nie będą obowiązywać dopiero po 15 grudnia. Dodatkowo produkty o wartości prawie 2 miliardów dolarów zostały usunięte z list, w tym kontenery transportowe.

Trump oznajmił również, że ostatnia rozmowa z Chinami była „produktywna” i że „naprawdę chcieliby zawrzeć umowę”. Do tej pory często zaprzeczał, że jego taryfy mają jakikolwiek wpływ na ceny konsumenckie i nalega, aby ich koszty ponosiły Chiny.

Opóźnienie taryf jest coraz bardziej pozytywnym znakiem. Sugeruje to, że zakłócenia na rynkach finansowych w ciągu ostatnich kilku dni mogły doprowadzić do złagodzenia pozycji Białego Domu – napisał w notatce główny ekonomista Goldman Sachs Group Inc., Jan Hatzius.

Podczas gdy rynki oklaskiwały podział nowych taryf, niektóre firmy wyraziły frustrację z powodu nagłego zwrotu i faktu, że po raz kolejny zmusza ich to do podejmowania ważnych decyzji biznesowych na niepewnym gruncie wynikającym polityki handlowej prezydenta.

Za późno na takie ruchy i to zdecydowanie za mało. Chaotyczna polityka i niespójność Waszyngtonu bardzo utrudnia dłuższe planowanie firmom w Stanach Zjednoczonych – powiedział Peter Bragdon, dyrektor administracyjny Columbia Sportswear Co.

W niektórych przypadkach podział taryf utrudni życie detalistom i innym przedsiębiorstwom. Niektóre kategorie np. obuwia golfowego, będą podlegały 10% taryfie 1 września, podczas gdy inne nie zostaną objęte do 15 grudnia. IPhone’y Apple Inc. nie będą podlegać nowym podatkom importowym do połowy grudnia, ale popularne bezprzewodowe Airpody, które są z nimi związane, zostaną opodatkowane już we wrześniu.

Warto pamiętać, iż około 250 miliardów dolarów chińskich towarów posiada już wcześniej nałożone 25% ceł.

Ciągła niepewność wśród amerykańskich firm i konsumentów hamuje gospodarkę. To, czego naprawdę potrzebujemy, to skuteczna strategia zwalczania nieuczciwych praktyk handlowych Chin poprzez współpracę z naszymi sojusznikami zamiast stosowania jednostronnych taryf, które kosztują amerykańskie miejsca pracy i szkodzą konsumentom – uważa David French, rzecznik National Retail Federation.

Niektórzy analitycy postrzegają wtorkowy ruch opóźniający niektóre taryfy jako oznakę słabości politycznej Trumpa.

Taki ruch pokazuje rosnący chaos strategii handlowej administracji USA wobec Chin. I pomimo dotychczasowych twierdzeń prezydenta wiele wskazuje na to, że Trump naprawdę rozumie, iż taryfy szkodzą amerykańskim firmom i konsumentom. To zagranie dodatkowo osłabi i tak już niewielkie szanse na jakiekolwiek postępy negocjacyjne we wrześniu. Dlaczego Chińczycy mieliby podejmować trudne decyzje i prowadzić negocjacje, skoro mogą poczekać, aż Trump spasuje, gdy giełda się zapadnie? – powiedział Edward Alden, ekspert handlowy w Radzie Stosunków Zagranicznych.

Scott Kennedy, ekspert ds. Chin w Centre for Strategic and International Studies w Waszyngtonie powiedział, że nadal istnieje niebezpieczeństwo dalszej eskalacji wojny handlowej, szczególnie w sektorze technologii.

Takie zagranie to po prostu utrzymanie pozorów strategii, która się nie udała. Nie uważam, aby USA i Chiny doszły do porozumienia handlowego. Myślę, że stosunki utkną w martwym punkcie do końca kadencji obecnej administracji – zauważył Kennedy.

Kurs dolara rośnie, a rynki akcji reagują optymistycznie

Pomimo prowadzenia agresywnej polityki Trump kibicował rynkom akcyjnych, które były coraz bardziej zaniepokojone wpływem napięć handlowych na spowolnienie światowej gospodarki. Jednak po informacji deeskalacji wojny akcje w USA zatrzymały dwudniowy spadek i wraz z akcjami azjatyckimi zaliczyły udaną sesję.

Amerykański indeks SP&500 odnotował wczoraj wzrost o 1,79% znoszącym tym samym dwudniowe spadki. Z kolei Dow Jones wzrósł o 1,48%, a japoński Nikkei 225 o 2,19%.

akcje 14 8 19

Z kolei kurs dolara umocnił się wczoraj do jena japońskiego o 1,37%, co było największą aprecjacją amerykańskiej waluty od 28 marca 2018 roku.

usdjpy



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here