Naga Markets


pięści chiny usaJak poinformował sekretarz skarbu Steven Mnuchin, amerykańscy urzędnicy przeprowadzili „konstruktywne” rozmowy w Pekinie tym samym kończąc ostatnią rundę dialogu z Chinami mającą na celu rozwiązanie gorzkiego sporu handlowego między dwoma największymi gospodarkami świata.


Spór handlowy bliski osiągnięcia kompromisu

Donald TrumpW drugiej połowie zeszłego roku rozpoczęła się wojna handlowa między dwoma mocarstwami – Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Prezydent Donald Trump zaczął nakładać cła na kolejne chińskie towary, w wyniku czego ucierpiał wzrost gospodarczy na całym świecie, a szczególnie odczuły to gospodarki krajów wschodzących, które są silnie uzależnione od koniunktury panującej w Chinach. Jednak wraz z podnoszeniem stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, sytuacja w USA również uległa pogorszeniu, a widmo recesji zmusiło Biały Dom do znalezienia konsensusu z Państwem Środka. Negocjacje trwają już kilka miesięcy i powoli zaczynają przynosić efekty.

Steven Mnuchin wraz z Robertem Lighthizerem znajdują się obecnie w stolicy Chin na pierwszych bezpośrednich spotkaniach po tym, jak prezydent Donald Trump opóźnił zaplanowaną 2 marca podwyżkę ceł na chińskie towary o wartości 200 miliardów dolarów, powołując się na postęp w negocjacjach.

Zakończyliśmy konstruktywne rozmowy handlowe w Pekinie. Nie mogę się doczekać powitania wicepremiera Chin Liu He, aby kontynuować te ważne dyskusje w Waszyngtonie w przyszłym tygodniu – oznajmił Mnuchin na portalu społecznościowym Twitter.

Łącznie w zeszłym roku Trump nałożył cła w wysokości 250 miliardów dolarów na chiński import, chcąc w ten sposób zmusić Chiny do zmiany sposobu prowadzenia interesów z resztą świata i otwarcia większej części swojej gospodarki na amerykańskie firmy. Choć brutalne zagrywki rozgniewały wielu ludzi, jego dążenie do zmiany praktyk stosowanych przez Chiny – które zakłócały harmonię światowego rynku – zyskały szerokie poparcie.

Reuters informował wcześniej, że obie strony negocjowały w sześciu obszarach: wymuszony transfer technologii i kradzież cybernetyczna, prawa własności intelektualnej, usługi, waluty, rolnictwo oraz pozataryfowe bariery w handlu.

Wczoraj premier Chin Li Keqiang powiedział, że Pekin znacznie zwiększy dostęp do rynku dla zagranicznych banków i papierów wartościowych oraz firm ubezpieczeniowych, tym samym podsycając spekulacje, że Chiny mogą wkrótce ogłosić nowe przepisy umożliwiające zagranicznym firmom finansowym zwiększenie ich obecności.

Zobacz również: Trump uderza w czarne złoto – notowania ropy tracą

Wojna handlowa dobiegnie końca, ale tylko częściowo?

Trump i XiLarry Kudlow, doradca ekonomiczny Białego Domu powiedział w czwartek, że Stany Zjednoczone mogą znieść niektóre taryfy, jeśli dojdzie do zawarcia umowy handlowej, utrzymując inne cła.

Nie zamierzamy rezygnować z naszej dźwigni – powiedział dziennikarzom w Waszyngtonie.

Wielu inwestorów pozostaje sceptycznych. W dalszym ciągu nie wiadomo czy jakikolwiek kompromis, który uda się osiągnąć zakończy raz na zawsze wojnę handlową.

Niezależnie od tego na jaki mechanizm wdrożeniowy Chiny wyrażą zgodę, niezależnie od tego czy będzie dochodzić do comiesięcznych czy kwartalnych spotkań, w dalszym ciągu będą problemy, a kwestia handlowa nie zostanie rozwiązana do końca – uważa James Green, starszy doradca w McLarty Associates.

Żądania Trumpa obejmują zakończenie praktyk Pekinu, które według Waszyngtonu prowadzą do systematycznej kradzieży amerykańskiej własności intelektualnej i przymusowego transferu amerykańskich technologii do chińskich firm. Amerykańskie firmy twierdzą, że często są zmuszane do przekazywania technologicznego know-how chińskim partnerom joint venture, lokalnym urzędnikom lub organom regulacyjnym jako warunku prowadzenia działalności w Chinach.

Rząd USA uważa, że technologia jest następnie przenoszona i wykorzystywana przez chińskich konkurentów. Z kolei rząd Chin zaprzecza tym oskarżeniom twierdząc, że ich przepisy nie przewidują żadnych wymogów dotyczących transferów technologii, a są one jedynie wynikiem legalnych transakcji.

Zobacz również: USA: Recesja w przyszłym roku, słaby dolar i polityka FED – prognozy dużych banków

Globalne rynki akcji silnie rosną, a obecny kwartał zamknie się z najlepszym wynikiem od 2012 r.

Byk z wall streetAkcje na całym świecie rosną podczas piątkowej sesji dzięki rosnącemu optymizmowi dot. rozmów handlowych między Stanami Zjednoczonymi, a Chinami. Wiele wskazuje na to, iż pierwszy kwartał 2019 r. będzie najlepszy dla rynku akcji od 2012 r., podczas gdy globalne rentowności obligacji również wzrosły po przedłużających się obawach o wzrost gospodarczy na świecie.

Rynki europejskie otworzyły się dziś wyżej, a indeks STOXX 600 wzrósł o 0,4 procent. Z kolei indeks CAC 40 we Francji wzrósł o 0,77 procent, podczas gdy brytyjski FTSE 100 wzrósł o 0,6 procent, a Niemiecki DAX o 0,4 procent. Wzrosty nastąpiły dzięki giełdom w Azji, gdzie chińskie akcje wzrosły o ponad 3,1 procent.

Naszym podstawowym założeniem jest, że zostaną częściowo zniesione obecne taryfy celne w zamian za niektóre chińskie koncesje na import, dostęp do rynku i własność intelektualną – napisali w liście do klientów stratedzy z UBS.

Kontrakty E-mini S&P 500 wzrosły o 0,16 proc, a indeks znajduje się niedaleko tegorocznego szczytu 2860.

Wojna handlowa: Postęp w negocjacjach USA-Chiny



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here