Naga Markets



WIG Games znów kończy pod kreską, tracąc 0,1%, jednak Gamedev nie odchodzi do lamusa, twierdzi Przemysław GerschmannZrzeszający największe spółki branży gamingowej WIG Games po raz kolejny kończy dzień pod kreską, tracąc 0,1%. Od czasu nieudanej premiery Cyberpunka indeks ten spadł z poziomu ok. 33 tys. pkt do obecnych ok. 26600 pkt. Jednocześnie jak wskazuje Przemysław Gerschman (doradca zarządu GPW), w rozmowie z Comparic24, polski gamedev nie odejdzie do lamusa, a rynek po prostu się normalizuje. W przyszłości inwestorzy będą stawiać na duże i sprawdzone podmioty oraz bardzo perspektywiczne nowe spółki, które jedną będą w stanie udowodnić swój potencjał za pomocą twardych danych.

  • WIG Games kończy środowe notowania pod kreską, tracąc 0,1%.
  • Od czasu nieudanej premiery Cyberpunka indeks spadł z ok. 33 tys. pkt do obecnych ok. 26600 pkt.
  • Nie oznacza to jednak, że gamedev odchodzi do lamusa, twierdzi Przemysław Gerschmann.

Te artykuły również Cię zainteresują




Gamedev nie odejdzie do lamusa

– Mi się wydaje, że ten rynek się teraz normalizuje. W sensie takim, że po tym ogromnym wzroście na fali gigantycznego optymizmu, który był powszechnie widoczny na całym rynku w zeszłym roku, to wracamy teraz do fundamentów. Inwestorzy (przynajmniej mam taką nadzieję) nie wchodzą w ciemno w każdy debiut, w każdą emisję akcji, tylko faktycznie zaczynają sprawdzać poszczególne metryki. – twierdzi Przemysław Gerschmann.

Jak wskazuje gość programu Comparic24, czasy reedukacji rzędu ponad 90% dla każdej spółki branży gamingowej się skończyły. Katalizatorem mogła być tutaj kontrowersyjna, w wielu oczach nieudana, premiera Cyberpunk od CD Projekt a przekonał się o tym m.in. Huuuge Games, który zaliczył nie najlepszy debiut.

Zobacz również: Wyniki KGHM wspierane przez wysokie ceny miedzi. Mimo to spółka spada w okolice 174 zł

Nie oznacza to jednocześnie końca samej gałęzi gamingowej. Inwestorzy dalej powinni pokładać wiarę w tej branży, ponieważ ma ona przed sobą dobre perspektywy. Podstawowa różnica jest taka, że kapitał będzie trafiał przede wszystkim do większych, bardziej doświadczonych podmiotów o ugruntowanej pozycji, oraz nowych spółek, których pomysł jest oceniany naprawdę bardzo dobrze, za czym stoją jakieś „twarde” dane.

Im więcej debiutów tym lepiej

– Więcej IPO to generalnie służy wszystkim, no bo służy firmom, które muszą pozyskać kapitał, służy rynkowi, bo zazwyczaj jest tak, że IPO (zwłaszcza te duże) przyciągają nowy kapitał, otwierane są nowe konta maklerskie i generalnie zwiększa się różnorodność spółek, które są dostępne na rynku. Przy czym musimy dbać o jakość tych spółek. – podkreśla doradca zarządu GPW.

Jak twierdzi Przemysław Gerschmann, gość programu Comparic24, w Polsce konstrukcja rynku jest o tyle dobra, że z jednej ze strony jest główny parkiet, od którego wymaga się „trochę więcej”, natomiast z drugiej dostępny jest również NewConnect, na którym wymaga się “trochę mniej”. Wprowadzono to dodatkową różnorodność, co z zasady jest dobre dla inwestorów, jednak należy pamiętać, że NewConnect jest przez to bardziej ryzykowny.

Jako ciekawostkę warto przytoczyć, że GPW w Warszawie jest obecnie liderem o światowym zasięgu pod względem notowanych spółek z branży producentów gier. Od października ubiegłego roku wyprzedza takich technologicznych gigantów, jak giełdy w Japonii czy Korei Południowej, o czym informowaliśmy na Comparic24.

WIG Games wyraźnie traci od premiery Cyberpunka

Premiera długo wyczekiwanego dzieła ze stajni CD Projektu zakończyła się w oczach wielu inwestorów dość spektakularną klapą. Zamiast spijać śmietankę i myśleć nad kolejnymi tytułami, to spółka obecnie musi pracować nad kolejnymi poprawkami, które naprawią grywalność. Warto jednak pamiętam, że „mleko się rozlało” i zapewne przez długi czas sprawa ta będzie się za CD Projektem ciągnęła.

Dzisiejsze notowania WIG Games zamknął na minusie, tracąc 0,10%, czyli 27,01 pkt. Przez większość dnia indeks był jednak na plusie. Początkowo rósł nawet powyżej 27 100 pkt w okolicach godziny 10, jednak kurs zawrócił w stronę poprzedniej ceny zamknięcia. Następnie ponownie doszło do próby podniesienia notowań (w okolice 26 800 pkt), aczkolwiek finalnie na sam koniec nastąpiło spore tąpnięcie, które pociągnęło kurs pod kreskę.

Patrząc z nieco szerszego horyzontu czasowego, wskazać można na trwający od początku grudnia trend spadkowy indeksu. Zapoczątkowany został on wraz z premierą Cyberpunka, która bardzo mocno uderzyła w CD Projekt, a więc największą spółkę indeksu. Wtedy to indeks spadł z okolic 33 tys. pkt do ok. 27 tys. pkt. W styczniu 2021 nastąpiło chwilowe odbicie, nawet powyżej 30 tys. pkt, jednak wraz z nie zbyt spektakularnym debiutem Huuuge indeks systematycznie traci. Niemniej dalej są to wartości wyższe niż przed covidowym załamaniem, kiedy to wartość indeksu wynosiła niecałe 24 tys. pkt

Zobacz również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: analiza dax | cena ropy brent | dow jons | kurs dax | nasdaq notowania |


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here