Naga Markets



Koloseum w Rzymie ccMimo iż włoscy politycy ochoczo zapewniają, że nie chcą wychodzić z Unii, wyraźnie starają się zawrzeć nowe sojusze i uzyskać argumenty przetargowe do negocjacji warunków z Brukselą. W ostatecznym ujęciu może to okazać się czynnikiem destabilizującym nie tylko dla Włoch, ale także dla całej Unii.

Populistyczne partie rządzące Ruchu Pięciu Gwiazd i Ligii Północnej układają budżet na przyszły rok, co jest bacznie obserwowane przez rynki na całym świecie. Kraj obecnie posiada 130 proc. długu w odniesieniu do PKB, a każde nieodpowiedzialne zwiększanie wydatków publicznych może doprowadzić kraj do bankructwa. W ostatniej rozmowie w stacji telewizyjnej Bloomberg, Janis Warufakis, grecki ekonomista i były parlamentarzysta poruszył temat Włoskiego budżetu.

Te artykuły również Cię zainteresują




Transkrypcja najważniejszych fragmentów powyższego wywiadu znajduje się poniżej

Jeśli mógłbyś udzielić jednej porady Włoskiemu rządowi, co by to było?

Janis Warufakis: Przestańcie adoptować strategię poprzedniego rządu na zasadzie „gotującego się szczura”. Włoski premier, jako przedstawiciel trzeciej największej gospodarki Europejskiej, powinien zaproponować Parlamentowi Europejskiemu spotkanie, podczas którego zostałyby omówione warunki dalszej współpracy. A obecnie pan premier chce dyktować własne warunki, nie okazując szacunku do obecnego europejskiego prawa. Należy pamiętać, że Włoska gospodarka jest bardzo podobna do Japońskiej – znaczne jej wpływy płyną z eksportu przemysłowego, posiadający „zombie” banki i demograficzny problem.

Jak zmienić obecną sytuację?

JW: Tak jak powiedziałem wcześniej, włoski premier powinien przyznać się do błędu i wyjść z inicjatywą spotkania na szczycie. Ale nie robią tego, robią wręcz odwrotnie, a to na pewno nie podoba się niemieckim politykom. Musimy jednak pamiętać, że Włoska gospodarka jest znacznie silniejsza od greckiej i charakteryzuje się duża dynamicznością. Jednak pomimo dużych problemów z jakimi borykała się grecka gospodarka kilka lat temu, mało kto chciał opuszczać Unię Europejską. Nie można tego samego powiedzieć o włoskich politykach, których działanie prowadzi do coraz większej dezintegracji z UE.

Czy nie wydaje ci się, że włoscy politycy nie wierzą, że UE może zachować się stanowczo i „bawią się w kotka i myszkę”?

Jeszcze nie teraz. Musimy pamiętać, iż taki spór może trwać latami. Włoscy politycy wyślą projekt budżetu do Brukseli, Bruksela powie nie i odeśle go z powrotem i tak w kółko. Władze w Brukseli mogą nie mieć odpowiednich narzędzi do wywarcia wystarczającego wpływu. Moim zdaniem włoski parlament nie będzie chciał dopuścić do bezpośredniej konfrontacji ws. budżetu, a jedynie użyć m.in. sprawy niekontrolowanej migracji, aby wynegocjować lepsze umowy z UE.

Czy zalecałbyś przeprowadzenie podobnego procederu jaki miał miejsce w Grecji czyli zamknięcie banków i stworzenie nowego systemu z restrykcyjnymi zasadami?

Muszę przypomnieć, iż w Grecji reguły były pod wpływem ciągłych zmian. Za każdym razem, gdy były tworzone nowe, zostawały naruszane, ponieważ były bezmyślne i nie miały większego sensu. Gdy byłem w parlamencie uważałem, że jedynym wyjściem jest nie branie pieniędzy do europejskich pożyczkodawców, dopóki krajowy dług nie zostanie poddany restrukturyzacji. Problem włoskiego systemu finansowego to przede wszystkim niewypłacalność bankowa przy jednoczesnym niskim poziomie inwestycji. Przez ostatnie 6-7 lat niedoskonałości tego systemu były zasłaniane przez wiele narzędzi m.in. europejskie QE (luzowanie monetarne), co sprawiało wrażenie dobrej kondycji włoskiego systemu finansowego, który w rzeczywistości ledwo oddycha. Myślę, że wyczerpują się możliwości odgórnego ingerowania. Włoski rząd musi pojechać do Brukseli i powiedzieć: Słuchajcie, potrzebujemy stabilnego systemu bankowego inaczej włoska gospodarka nie będzie w stanie utrzymać się w Unii Europejskiej.

Czyli twierdzisz, że jest to bardzo groźna sytuacja dla całego europejskiego systemu finansowego?

Pamiętajmy, że od czasu kryzysu z 2008 roku stopy procentowe zostały drastycznie obniżone i do dnia dzisiejszego główna stopa procentowa wynosi 0,0% to o czymś świadczy prawda? System finansowy przetrwał, ale tylko poprzez zastosowanie nieudolnych środków, co doprowadziło do zmniejszenia wydatków konsumpcyjnych, płac, odpływu utalentowanych ludzi, zmniejszenia inwestycji i to jest tego rezultat. Dlatego we Włoszech rządzą teraz populiści.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here