Naga Markets



Jacek Lempart, przedsiębiorca, programista (ukończone studia na kierunku informatyka, AGH) i inwestor na rynkach kapitałowych od 2007 roku. Twórca projektu systemtrader.pl, gdzie w ramach podcastu przeprowadza wywiady z najbardziej uznanymi osobami z branży finansowej w Polsce i na świecie. W inwestowaniu zwolennik podejścia opartego na obiektywnych strategiach, twardych liczbach i prostocie. Nie cierpi teorii spiskowych. Jacek będzie jednym z prelegentów Invest Cuffs 2020, a udzielając odpowiedzi do poniższego wywiadu, pozwolił czytelnikom Comparic.pl poznać się bliżej. 


Skąd wzięła się u Ciebie pasja do rynków finansowych?

Przypadkiem. Mój Tata, jak i koledzy z pracy inwestowali na giełdzie. Mając wówczas małe nadwyżki finansowe postanowiłem spróbować swoich sił. Oczywiście nie miałem zielonego pojęcia na co się piszę, wszystko wydawało się proste, gdyby nie fakt, że niebawem nadszedł największy kryzys finansowy od dekad w roku 2008, odzierający mnie z marzeń o szybkim bogactwie. To była twarda lekcja o rynkach. Ale jestem tu, żyję i mam się dobrze!

Handlując na rynkach finansowych, jaki horyzont czasowy inwestycji najbardziej Ci odpowiada? Kiedy uświadomiłeś sobie, że tak właśnie chcesz handlować / inwestować?

Zaczynałem od handlu krótkoterminowego – otwierałem pozycje na kilka minut do maksymalnie kilku dni. Nadal stosuję podejście krótkoterminowe, ale zdecydowanie na mniejszą skalę, na rzecz długoterminowego podejścia. Wraz ze wzrostem wartości portfela zdałem sobie sprawę, że handel krótkoterminowy coraz bardziej mnie wyczerpuje mentalnie. Inwestowanie w dłuższym horyzoncie czasowym daje ten komfort, że tygodniami wręcz nie muszę nawet sprawdzać, co się dzieje na rynku.

Nagrałeś wiele podcastów ze znanymi traderami z Polski, ale także zza granicy. Czy zauważyłeś może, jaka kluczowa cecha tradera / inwestora jest przez nich najcześciej wymieniana?

Każda osoba, z którą rozmawiałem traktowała rynki jako życiową pasję – pewnie dlatego też wytrwały trudne momenty. Nie uważam jednak, że bycie pasjonatem jest warunkiem koniecznym – każdy z nas może budować kapitał na rynku, o ile podchodzi do zagadnienia w sposób metodyczny, zaplanowany i ma zdrowe oczekiwania. Kluczowa cecha osoby inwestującej na rynku wymieniana solidarnie przez moich interlokutorów to kwestia kontroli ryzyka w portfelu. To brzmi jak wyświechtany frazes, ale to jedyna rzecz, którą możemy starać się kontrolować na rynku, będąca zarazem kluczem do przetrwania. Lepiej porzucić marzenia o kontrolowaniu rynku. Zyskowne pozycje poradzą sobie same.

Trudno było namówić do podcastu znane osobistości z traderskiego świata?

Najtrudniejsze były początki. Miałem to szczęście, że udało mi się przekonać do wywiadu Linde Bradford Raschke, bohaterkę książki Jacka Schwagera “Czarodzieje rynku”. Nie ukrywam, że to pomogło w otwarciu drzwi do kolejnych wywiadów z ciekawymi osobami. Przykładowo Perry Kaufman, Thomas Stridsman czy Larry Connors to osoby, z którymi Linda blisko pracowała w przeszłości – przeprowadzenie z nimi wywiadu było o wiele prostsze.

Możesz zdradzić, jakiego wybitnego tradera będziemy mogli usłyszeć w Twoim podcaście jeszcze w tym roku?

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to z początkiem kwietnia pojawi się u mnie Meb Faber, osoba bardzo rozpoznawalna i powszechnie poważana w branży inwestycyjnej w USA.

Wiem, że nie jesteś fanem analizy fundamentalnej (AF). Możesz przybliżyć czytelnikom portalu Comparic.pl, dlaczego?

AF nie leży w obszarze moich kompetencji. Wątpię, bym na bazie dostępnych publicznie informacji był w stanie dostrzec coś, czego nie udało się odszukać innym uczestnikom rynku. Nie wykluczam, że ktoś może się w tym specjalizować, zwłaszcza analizując mniej popularne spółki, które przykładowo ze względu na niską płynność nie są w orbicie zainteresowań dużych instytucji.

Wychodzę z założenia, ze cena jest ostateczną daną, tak zwaną zmienną zależną, będącą wypadkową działań wszystkich uczestników rynku bez względu na stosowane przez nich metody. A zatem sensowne jest reagowanie na same jej zmiany i zrezygnowanie z próby jej prognozowania.

Przykładowo, bardzo dobrze udokumentowana anomalia rynkowa, tak zwane momentum, pozwala w dużo prostszy sposób budować przewagę inwestycyjną na rynku, niż analiza fundamentalna. Upraszczając nieco, kupujemy aktywo, które podrożało, ponieważ statystycznie jest większa szansa na dalszy wzrost ceny.

Wydaje mi się, że ludzie wolą szukać na rynku okazji inwestycyjnych, niedowartościowanych według nich aktywów, niż kupować coś, co już podrożało (czyli wykorzystując momentum). Wbrew pozorom, poza ostatnimi fazami euforii, nie jest łatwo przełamać się psychologicznie do kupna czegoś, co nie wydaje się być okazją cenową. Dobrym przykładem tu jest oczekiwanie od wielu lat korekty na rynku akcji w USA – niektórzy inwestorzy nie wykorzystali wieloletniej hossy. Jak kiedyś powiedział Peter Lynch: o wiele więcej pieniędzy inwestorzy stracili w oczekiwaniu lub próbie przewidywania korekt na rynkach, niż na samych korektach.

Poza tym, analizę ceny z wykorzystaniem momentum można w prosty sposób zaaplikować dla dowolnej klasy aktywa. Metody AF stosowane do wyceny spółek są bezużyteczne do wyceny np. złota czy obligacji.

Tu nie chodzi więc o krytykę, czy deprecjonowanie AF – inwestowanie w wartość jest fundamentem istnienia rynku, którego rolą jest wycena aktywów. Z tego punktu widzenia zawsze będzie miejsce dla analizy fundamentalnej. Z drugiej strony, wracając do przykładu z momentum – inwestorzy w wartość uzależnieni są od anomalii momentum, ponieważ żeby mogli zarobić pieniądze, wycena akcji musi urosnąć do oszacowanej przez nich wartości. 🙂

W jakie klasy aktywów / produkty finansowe najbardziej lubisz inwestować? Co skłoniło Cię do ich wyboru?

Historycznie były to kontrakty terminowe i akcje. Obecnie przeważają ETF, które świetnie nadają się do strategii długoterminowych.

Gdybyś mógł cofnąć się do początku swojej przygody z inwestowaniem, jaka wiedza byłaby wtedy dla Ciebie najważniejsza?

To, że warto schować swoje ego do kieszeni oraz obniżyć oczekiwania względem rynku. Nie wierzę w hipotezę rynku efektywnego, ale jednak przez znaczną część czasu rynki są efektywne – nie warto ich lekceważyć, żyjąc w przeświadczeniu, że inni się mylą, ale my już nie. Dziś wiem, że mało znaczą moje opinie względem rynku, natomiast to dane znaczą wszystko. Większość inwestorów znacznie lepiej wyjdzie na swoich inwestycjach opierając je na weryfikowalnych metodach, niż własnej intuicji. Dyscyplina i cierpliwość to ważna cecha każdego inwestora.

Poza tym, warto pamiętać, że rynki dla większości z nas służyć będą tylko do bardziej aktywnego zarządzania naszego prywatnego kapitału, który zarabiamy w innym miejscu – na przykład na etacie, czy w biznesie. Nieliczni mogą traktować inwestowanie jako biznes, otwierając na przykład fundusze i zarządzając pieniędzmi innych ludzi.

Czego mogą oczekiwać słuchacze po Twojej prelekcji na Invest Cuffs 2020?

Postaram się pokazać jak inwestorzy, w tym ci uznawani powszechnie za ekspertów, nagminnie się mylą, przegrywając ze zbiorem kilku prostych reguł. O ile przeczytanie jak największej liczby opracowań w dziedzinie historii pozwoli być nam lepszym historykiem, o tyle w świecie inwestowania relacja jest wręcz odwrotna. Nie bez powodu najlepsze wyniki inwestycyjne osiągają konta brokerskie o najmniejszej aktywności transakcyjnej, wręcz osoby nieżyjące.

Jako ludzie popełniamy błędy poznawcze, które są niejako w nas wbudowane – łatwo jest nam je dostrzegać u innych, łatwo nam je zrozumieć w teorii, ale bardzo ciężko jest się ich wyzbyć w codziennym życiu. One powodują, że inwestowanie jest proste, ale nie jest łatwe. 😉

Czytanie obszernych analiz rynkowych może budować w nas zbyt dużą pewność siebie, może wytwarzać w nas złudne poczucie kontroli sytuacji, przewidywania każdego scenariusza. Tymczasem w świetle wielu badań, nawet dostęp do danych niepublicznych, czy trudno dostępnych, wcale nie daje się łatwo przełożyć na jednoznaczną przewagę rynkową.

Swoją prelekcję uzupełnię praktycznym przykładem, przedstawiając bardzo prostą strategię inwestycyjną opartą na zbiorze kilku prostych reguł.

Dlaczego Twoim zdaniem warto wybrać się na Kongres Invest Cuffs?

Mówimy często o rynku jak o czymś abstrakcyjnym. Tymczasem rynek stanowią ludzie, którzy ze sobą handlują. Przyświeca im często odmienna filozofia inwestowania, dlatego warto mieć chociażby świadomość tego, że ktoś myśli inaczej od nas. Wydarzenie takie jak Invest Cuffs daje możliwość poznawania takich osób.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na Kongresie Invest Cuffs 2020.

Chcesz uczestniczyć w Invest Cuffs? Zarejestruj się za darmo



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here