Naga Markets



W piątek 2 czerwca br. rozpoczęła się 21 edycja konferencji WallStreet w Karpaczu. Inauguracyjny wykład poprowadził prof. Krzysztof Jajuga, który opowiadał o tym jak postęp technologiczny może wpłynąć na rozwój rynków finansowych. Prelekcja oparta była na przykładzie handlu algorytmicznego czyli wpływu algorytmów wykorzystywanych przez komputery do realizacji zleceń i skrócenia czasu ich reakcji na pojawiające się informacje i dane makroekonomiczne. Profesor przedstawił również jak dynamiczny wzrost produkcji danych Big Data następuje w ostatnim czasie. Do 2012 roku powstało ich tyle, ile teraz powstaje w ciągu zaledwie dwóch dni…


Konsekwencje pojawiania się tak sporej ilości danych ważnych dla rynków finansowych przedstawiają się w doskonaleniu narzędzi analizy fundamentalnej, rewolucyjnych zmianach w raportowaniu finansowym oraz wzroście roli mediów społecznościowych.

Podczas prelekcji nie zabrakło również informacji na temat technologii blockchain, na której opiera się m.in. popularny w ostatnim czasie Bitcoin (BTC). Głównym jej atutem jest niewątpliwie bezpieczeństwo związane z niechcianym rozszyfrowaniem, które równe jest 1/n gdzie n jest wartością większa niż liczba atomów we wszechświecie.

Według prognoz, w 2027 roku 10% światowego PKB raportowane będzie w technologii blockchain, co wpłynie na wzrost transparentności operacji oraz przyspieszy proces rozliczania transakcji.

Ciekawą częścią tego spotkania był niewątpliwie temat związany z robotyzacją i automatyzacją, która w coraz szerszym stopniu wpływa na wyparcie zawodowe. Roboty w coraz większej ilości przypadków zastępują ludzi na stanowiskach pracy i według prof. Jajugi zawodami, które przetrwają tą „rewolucję” będą zawody kreatywne.

W trakcie tego wykładu profesor przedstawił również czym jest Robo Advisors – platforma cyfrowa realizująca automatycznie i algorytmicznie usługi w zakresie planowania finansowego bez lub z niewielkim udziałem człowieka. Typowe działania:

  • pozyskanie online informacji o sytuacji finansowej i celach finansowych klienta
  • dostarczenie usługi doradczej lub automatyczne inwestowanie środków.

Konsekwencje dla sektora finansowego:

  • Wspomaganie decyzji inwestycyjnych – czyli „lekarz finansowy”?
  • Ewolucja zawodu doradcy finansowego (doradcy inwestycyjnego?)
  • Doskonalenie raportowania finansowego.

Kolejną prelekcję poprowadził przedstawiciel Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualny (SII), Adrian Mackiewicz, który opowiadał o tym czym tak na prawdę jest inwestowanie w wartość.

Podstawowym celem takiego inwestowania niewątpliwie jest to aby kupić spółkę za cenę mniejsza niż jej wartość. Efektem takiej inwestycji ma być mniejsze ryzyko i “odcinanie kuponów”. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że wartość też zmienia się wraz z upływem czasu.

Czym jest wartość:

  • zaufanie, komunikacja z rynkiem
  • Przewagi konkurencyjne, model biznesowy
  • silna pozycja finansowa, wypłacanie dywidendy
  • Zyski, przepływy pieniężne
  • Historia, jak spółka radziła sobie w kryzysie

Jeszcze przed przerwą obiadową, swoją prelekcję miał również przedstawiciel Domu Maklerskiego PKO – Emil Łobodziński, który opowiadał o tym jak inwestować w spółki dywidendowe.

Jednym z najważniejszych okazuje się tutaj horyzont czasowy, w którym inwestujemy. Osoby, które trzymają swoje spółki w portfelu do jednego roku nie koniecznie powinny zwracać uwagę na fakt czy dana spółka wypłaca dywidendę czy też nie. Inwestorzy długoterminowi powinni się jednak nad tym pochylić.

Jak inwestować w spółki dywidendowe?

Jednym z podstawowych narzędzi umożliwiającym wstępną selekcję spółek dywidendowych jest indeks WIG Dywidendowy. Daje nam on ogólny punkt odniesienia jednak ma jedną istotną wadę: jest on ważony kapitalizacją co oznacza, że duże spółki mają największy udział a małe najmniejszy. W związku z tym trzy największe spółki dywidendowe stanowią ponad 30% jego wartości.

Według bandań naukowych przeprowadzonych przez C. Mitchell Conover, Gerald R. Jensen i Marc W. Simpson opisanych w “What Difference Do Dividends Make?”:

  • Spółki z wyższymi stopami dywidendy dają wyższe zyski
  • Nie opłaca się kupować akcji o najwyższych stopach dywidendy (top 5%)
  • Im wyższa stopa dywidendy tym niższa zmienność
  • Wyższe stopy zwrotu dają spółki z wyższymi stopami dywidendy, zarówno w ramach strategii growth jak i value
  • Największe korzyści z inwestycji w spółki dywidendowe występują w odniesieniu do małych i średnich spółek

Czy jest z czego wybierać?

Źródło: obliczenia własne DM PKO BP, Bloomberg, ceny przyjęte z 30.06.2016

Profil spółki dywidendowej

  • Historia dywidend
  • Silna pozycja rynkowa
  • Przewidywalny dodatni cash flow operacyjny
  • Wzrost wyników
  • Rozsądny poziom zadłużenia
  • Umiarkowany pozom inwestycji (capex)
  • Umiarkowana wycena
  • Akcjonariat
  • Rentowność


Będąc już przy spółkach WIG20 czy mWIG40 nie można nie wspomnieć o zdecydowanie najliczniej obleganym wykładzie dzisiejszego dnia. Prawdopodobnie zasługą jego popularności był sam tytuł. Doktor Paweł Szczepanik próbował dziś odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy aktualnie na progu wieloletniej hossy.

Cały wykład rozpoczął się szybkiego przejrzenia wykresów głównych indeksów notowanych na polskiej giełdzie. Prowadzący skupił się na mWIG40 i ku lekkiemu poruszeniu na sali stwierdził, że do czynienia z hossą będziemy mieć w momencie gdy mWIG40 sięgnie 12 000 punktów. Zdaniem Szczepanika każdy analityk, który twierdzi, że z całą pewnością mamy do czynienia z hossą na polskiej giełdzie… takiej pewności nie ma.

Oczywiście, dane z polskiej gospodarki są lepsze niż kiedykolwiek, lecz jak zwracał uwagę prelegent warto mieć na uwadze, że żaden z kryzysów polskiej giełdy jaki miał miejsce w ostatnich dekadach nie miał podłoża makroekonomicznego. W długoletnim horyzoncie czasowym, prawdopodobieństwo hossy oczywiście jest wysokie. Dr Szczepanik jest zdania, że poziom 6000 punktów na indeksie S&P500 jest tylko kwestią czasu. Pytanie jak długiego.

Punktem nad którym skupił się Szczepanik to analiza najlepszych obecnie, zdaniem prelegenta, spółek giełdowych notowanych na GPW. Oczywiście te infromacje mocno zaciekawiły zebranych w sali słuchaczy.

Omówione zostały wykresy BZ WBK, Cyfrowego Polsatu, Enei, Energii, PGE, PGNiG, Lotosu czy PKN Orlen. Poza wymienionymi Szczepanik odzielił się swoim poglądem na wykres Pekao, PKO BP, PZU, Orbisa, Kęt czy Apatora. Duża liczba przeanalizowanych spółek jest wynikiem podejścia doktora do samej analizy. Jak stwierdził – analiza dłuższa niż trzy zdania jest analizą złą. Mechaniczne podejście do handlu doktora Szczepanika wpływa więc również na jego analizy, które zazwyczaj ograniczają się do podania poziomu wejścia oraz umiejscowienia zleceń zabezpieczających oraz take profit.

Zdaniem Szczepanika, kluczowym wsparciem na wykresie PKN jest poziom 100 PLN. Spółka ma 90% szans na wybicie poprzedniego szczytu.

Prelegent zdaje sobie sprawę, że jego podejście nie gwarantuje złapania dołka i kilkusetprocentowych stóp zwrotu. Jednak handel mechaniczny w opinii Szczepanika pozwala na znacznie częstsze księgowanie zysków z inwestowania w (nie tylko) polskie spółki co w ostatecznym rozrachunku przekłada się na wzrost zyskowności naszego handlu.

Konkluzją godzinnego wykładu, poza cennymi wskazówkami dotyczącymi wybranych spółek GPW, było stwierdzenie, że hossa będzie… gdy pojawią się jej sygnały. Zdaniem Szczepanika, nawet w tym momencie jest zbyt wcześnie na ocenę, czy tendencja WIG20 z pierwszej części tego roku ma szansę na kontynuację. Po dzisiejszym wykładzie łatwo było dojść do wniosku, że znacznie lepiej jest reagować niż prognozować.


Niezwykle ciekawy okazał się wykład Włodzimierza Liszewskiego, który opowiedział o początkach polskiej giełdy. Jest to spekulant (bo tak siebie nazywa) związany z GPW od początku jej istnienia. Jest on nie tylko jednym z pierwszych maklerów (posiada licencję nr 6) lecz również współtwórcą jednego z ówczesnych biur maklerskich.

Jako ciekawostkę warto podkreślić, że obrót na pierwszej sesji wyniósł ok 2 tys PLN

Czy wiesz, że:
Wartość tej samej obligacji z grudnia ’89 i stycznia ’90 różniła się o wartość inflacji. Oznacza to, że taka sama obligacja z grudnia była warta 80% więcej niż styczniowa.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here