Naga Markets



Wall Street pod presją inflacyjną. Indyjska odmiana wirusa zagraża całemu światu Wczoraj wieczorem na rynkach finansowych zrobiło się nerwowo. Wzrósł kontrakt na indeks VIX, zaś bardziej ryzykowne aktywa zaczęły tracić na wartości. W mediach argumentuje się to tym, że rynek zaczął obawiać się wystrzału inflacji w USA.

Wall Street z mieszanymi nastrojami, szybkie rozprzestrzenianie się przypadków COVID-19 w Indiach

Dane dotyczące wzrostu cen w Stanach Zjednoczonych w kwietniu poznamy już jutro o godzinie 14:30. Konsensus rynkowy zakłada, że inflacja CPI wyniesie 3,6 proc., co oznaczałoby wzrost z 2,6 proc. miesiąc wcześniej. Jeśli tak faktycznie się stanie, to inflacja w USA będzie największa od 2011 r. Jednak czy rynki faktycznie mają się czego bać?

Te artykuły również Cię zainteresują




W poniedziałek Nasdaq stracił 350 punktów, czyli 2,6 proc i spadł do 13402. S&P 500 spadł o 44 punkty czyli 1 proc. do 4188. Dow spadł o 35 pkt do 34743 pkt. Dziś kontrakty terminowe na amerykańskie akcje spadły nieznacznie, a inwestorzy oczekują na dane o inflacji w obawie, że rosnąca presja cenowa może spowodować podwyżki stóp procentowych. Dane pokazały w poniedziałek, że oczekiwania inflacyjne w USA wzrosły do 3,4 proc. w kwietniu, co jest najwyższym wynikiem od dekady, jako że gospodarka ponownie się otwiera.

Jednak na ten moment Fed odcina się od mówienia o jakichkolwiek podwyżkach stóp procentowych, a z kolei dane historyczne zdają się wskazywać na to, że wzrost inflacji powyżej 2,7 proc. w USA nie generuje spadków indeksów w ujęciu rocznym, a co najwyżej zatrzymuje ich wzrost. Dodatkowo nie widać oznak tego, żeby rynek oczekiwał szybszych podwyżek stóp procentowych, ponieważ rentowności obligacji Stanów Zjednoczonych gwałtownie nie wzrosły. Stąd wydaje się, że być może rynek szukał jakiegoś argumentu do potencjalnej częściowej realizacji zysków, ale w szerszej perspektywie nic się nie zmieniło. Oczywiście jeśli inflacja utrzyma się dłużej na wysokich poziomach, to dopiero wtedy będzie można liczyć na zmianę retoryki Fed, a na razie będziemy obserwować w danych o cenach efekt bazy.

Bardziej za zmniejszeniem apetytu na ryzyko może odpowiadać szybkie rozprzestrzenianie się przypadków COVID-19 w Indiach, co spowodowało nasilenie wezwań do premiera Narendry Modiego o zamknięcie kraju. Tymczasem WHO zakwalifikowała wariant wirusa zidentyfikowany po raz pierwszy w Indiach jako zagrożenie globalne.

Autor poleca również:

invest


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here