Naga Markets

Wall Street dotkliwie krwawi. Dolar mści się na indeksach Dzisiejsza sesja giełdowa mija pod znakiem odczytu inflacji w Stanach Zjednoczonych. Konsensus rynkowy zakładał wyraźne spowolnienia jej wzrostu za czym miały stać spadające ceny ropy. Okazało się jednak, że nic takiego nie miało miejsca, a odczyt CPI okazał się tylko minimalnie niższy od poprzedniego i wyższy od oczekiwań analityków. Niepokojąco wzrosła też istotna dla Fedu inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen energii i artykułów spożywczych. Czy rynki całkowicie porzucą oczekiwania wokół rynkowego odbicia w drugiej połowie roku?

Wall Street zaczyna uwzględniać wyże stopy proc.

Odczyt inflacji CPI wskazał 8,3% wobec 8,1% prognoz i poprzedniego wyniku 8,5%. Inflacja bazowa wzrosła do 6,3% przy 6,1% oczekiwanej i poprzednim odczycie 5,9%. Wyraźnie do wyższych odczytów przyczyniły się rosnące koszty utrzymania mieszkań, artykułów spożywczych oraz opieki medycznej. Strona popytowa w ostatnich tygodniach wciąż żyła nadzieją, że jastrzębia presja Fedu choć wciąż znaczna ostatecznie zacznie spadać w obliczu coraz korzystniejszych odczytów zwalniającej inflacji co pozwalało aktywom zyskiwać mimo trwania cyklu zacieśniania monetarnego.



Dziś wiemy już, że to przekonanie okazało się być kolejną, ‘szytą na miarę’ fatamorganą, a grany trochę ‘na siłę’ pivot Fed stracił ponownie wszystkie argumenty. Obecnie Wall Street wycenia ponad 20% szans na podwyżkę o 100 punktów bazowych na najbliższym posiedzeniu Fed, które będzie mieć miejsce już w przyszłym tygodniu.

Co ciekawe przed dzisiejszym odczytem inflacji podwyżka o 100 pb uważana była za zupełnie nieprawdopodobną. Warto podkreślić też, że utrzymujące się niższe ceny ropy nie są wciąż niczym pewnym przez co relatywnie wysoki odczyt inflacji w dobie spadających cen paliw może niepokoić Wall Street. Gdyby ropa wciąż utrzymywała się na dużo wyższych poziomach inflacja mogłaby okazać się jeszcze trudniejsza do ostudzenia. Do dzisiejszego odczytu odniósł się również sam prezydent Joe Biden, który wskazał że USA potrzebują determinacji i większej ilości czasu by powstrzymać inflację.

Rynki obiegła również informacja o planowanym 15 września spotkaniu Xi Jinpinga z Władimirem Putinem w Uzbekistanie. Tematem rozmów ma być Tajwan i Ukraina. Część geopolityków rozpoczęła już spekulacje o ewentualnej pomocy wojskowej Chin w obliczu nieudanej ofensywy Rosjan, którzy od kilku dni znajdują się w odwrocie przez ukraińską kontrofensywę. Potencjalnie spotkanie może zaostrzyć stosunki na linii Waszyngton – Pekin. Biden w przeszłości ostrzegał Xi w razie ew. Chińskiej pomocy wojskowej dla Rosji. Warto jednak wziąć pod uwagę, że nałożenie sankcji na Chiny dotknęłoby światową gospodarkę w nieporównywalnie większym stopniu. Ilość potencjalnych zagrożeń może powodować dalszą awersję do ryzyka i tezauryzację, która negatywnie wpływa na wyceny giełdowych aktywów.

Dziś ciężko znaleźć na amerykańskiej giełdzie spółkę, która nie spadłaby o kilka lub kilkanaście procent. Prawie 8% spadki notuje Meta Platforms, firma wcześniej znana pod nazwą Facebook. Giganci Amazon i Alphabet (Google) notują spadek o ponad 5%. Z niedźwiedziej obławy cało nie udało się wyjść nawet Apple, walory spółki tracą 4%. Akcje błyszczącego w dobie pandemii Peloton Interactive spadają dziś o 11%, wycena spółki spadła o ponad 90% od szczytów. Tracą również walory technologicznej firmy Oracle choć ta przekazała udany raport kwartalny.

Na polskiej giełdzie obserwowaliśmy kolejny dzień dynamicznych wzrostów Coal Energy, akcje wzrosły o ponad 20%. KGHM zredukował wzrosty z ostatnich dni, spółka notuje dziś 3% spadek. Powrót awersji do ryzyka sprawił, że toną znów walory niemieckiego Uniper, firma traci blisko 8%. Wzrosty wymazują również rosnące w ostatnim czasie krypotwaluty, Bitcoin cofa się do poziomów przy 20 800 USD, a wraz z nim toną notowania akcji Coinbase i Microstrategy.

Panika przelewa się przez indeksy. NASDAQ zniżkuje o niemal 4% i zmierza w kierunku poziomów przy 12 200 punktów. S&P500 traci ponad 3,0% i ponownie osuwa się poniżej 4000 punktów. Dow Jones notuje 2,7% wyprzedaż. Panika w USA udzieliła się inwestorom na europejskich parkietach. DAX zniżkował o 1,42% mimo znacznych wzrostów w pierwszej części sesji. WIG20 zanurkował o 2,43% i osuwa się w okolice 1500 punktów.

XTB

Autor: Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB


Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: sp 500 notowania | orlen cena akcji | akcje gpw | akcje gpw | kurs jena prognozy | akcje spółek giełdowych | kurs rubla kantor |



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here