Alfa Forex

 

W transie inwestowania.

Wydaje się, że w sprawach psychologii tradingu powiedziane zostało wszystko. Wiele badań wskazuje, że więcej niż połowa sukcesu zależy od naszej psychiki i stąd tego typu wiedza jest kluczowa dla naszej bytności jako “konsekwentnie odnoszącego sukcesy inwestora”.

Byłem dość sceptycznie nastawiony sięgając po ten tytuł. “W transie inwestowania” nie brzmi zachęcająco, nie mam zamiaru wprowadzać się w żaden trans – myślałem. Jednak już po pierwszych stronach, wiedziałem że trafiłem na coś zupełnie innego, coś co i mi, traderowi z niemal 10-letnim stażem, otworzy oczy… ale po kolei:

Mark Douglas to trader oraz prezes firmy Trading Behavior Dynamics Inc., która zajmuje się tematem psychologii inwestowania dla największych z branży. Są to zarządzający kapitałem, fundusze itp. Prowadzi również stronę markdouglas.com. Co odróżnia go od wielu osób zajmujących się podobnymi zagadnieniami, to doradzanie traderom, którzy sukcesy już odnoszą, zarządzają kapitałem po kilkadziesiąt milionów Dolarów i więcej. Przede wszystkim, sam też jest traderem, co w branży nie jest zasadą, a wręcz wyjątkiem.

Wracając do samej książki to zwraca uwagę już na początku:
“Gdybym miał stworzyć klasyfikację inwestorów na podstawie osiąganych przez wyników to wyodrębniłbym trzy kategorie. Najmniejsza grupa, zapewne mniej niż 10% aktywnych inwestorów, co ci, którzy konsekwentnie odnoszą sukcesy. Krzywe ich kapitały stabilnie rosną(..).
Kolejna grupa, obejmująca od 30% do 40% aktywnych inwestorów, to osoby, które konsekwentnie przegrywają. Krzywe ich kapitału są lustrzanym odbiciem krzywych inwestorów konsekwentnie odnoszących sukces, tyle że biegną w przeciwnym kierunku(..).
Największa grupa, czyli pozostałe 40-50% aktywnych inwestorów to “koniunkturaliści”. Nauczyli się oni, jak zarabiać pieniądze, ale nie wiedzą, że istnieje cały zestaw umiejętności związanych z inwestowaniem, które należy opanować, aby nie stracić zarobionych pieniędzy. Rezultat jest taki, że krzywe kapitału wyglądają zwykle jak tor rollercoastera, łagodnie biegnący w górę, a potem stromo opadający, znowu łagodnie wznoszący i stromo opadający. Cykl ten powtarza się raz po raz.”

Czy brzmi to dla Was znajomo? Jestem pewny, że dla wielu z Was jest to coś z czym się borykacie. Macie wiedzę, system, zarabiacie, ale później często przychodzi gorszy okres, który zabiera szybko zyski. Dlaczego tak się dzieje, jakie jest na to lekarstwo wydaje się, że książka daje odpowiedź. Zdradzę tylko kilka ważnych wniosków płynących z książki:

– Zła transakcja to moja wina nie rynku,

– Każda transakcja jest odrębna i ma swoje szanse, niezależnie od wyniku poprzedniej! To jest jeden z kluczy – ile razy po serii udanych transakcji, włącza się “syndrom boga” i ryzykujemy zbyt wiele, a później szybko tracimy ciężko zarobione pieniądze? Rozwiązanie jest proste: traktujmy każdą transakcję osobno, a skuteczność systemu i wynik rozpatrujmy jako zbiór transakcji – 20, 30, 50 w zależności od systemu.

– Wszystko może się na rynku zdarzyć! Absolutnie wszystko. Historia się powtarza, ale nie idealnie. Tutaj kolejny przykład z książki, który skrócę:

Historia jest taka. Świetny analityk z ogromną wiedzą, doskonale potrafiący używać cały wachlarz technik niestety nie potrafi sobie poradzić na rynku na własną rękę. Dostaje pracę jako analityk techniczny w dużym domu maklerskim w Chicago. Pewnego razu będący przed emeryturą prezes zarządu firmy, trader z 40-letnim doświadczeniem, ale nie mający pojęcia o analizie technicznej prosi naszego bohatera o wytłumaczenie zagadnienia. Analityk stosuje metodą “point and line” wyznaczającą dokładnie poziomy wsparcia i oporu. Pokazuje on prezesowi najbliższy poziom wsparcia i mówi, że rynek spadnie do tego poziomu i zawróci. I tutaj posłużę się już cytatem:

“Kiedy w końcu tam dotarł (rynek – przypisek M.W.), prezes spojrzał na analityka i powiedział: “To tutaj rynek ma się zatrzymać i rosnąć, prawda?” Analityk odpowiedział: “Oczywiście! To dołek dnia”. “Bzdura!” odparł prezes. “Popatrz”. Podniósł słuchawkę, poprosił z jednym z maklerów obsługujących rynek soi i powiedział: “Sprzedaj dwa miliony buszli soi”. Po trzydziestu sekundach od złożenia zlecenia ceny na rynku soi spadły o dziesięć centów na buszlu. Prezes odwrócił się, spojrzał na przerażoną twarz analityka i spokojnie zapytał: “Gdzie według ciebie miał się zatrzymać rynek? Jeżeli mogłem to zrobić ja, to może każdy.””

Nie będę zdradzał już więcej, ale bez wątpienia książka jest godna polecenia i w mojej prywatnej ocenie absolutne 10/10. Jest to jedna z tych pozycji, która może otworzyć oczy i wprowadzić nas poziom wyżej. Można ją kupić w księgarni maklerska.pl: W transie inwestowania. Podbij rynek pewnością siebie, żelazną dyscypliną i postawą zwycięzcy

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here