Naga Markets



Liczba fizycznych oddziałów domów maklerskich oraz brokerów oferujących dostęp do handlu na rynkach finansowych w Korei Południowej, zmalała przez ostatnie 7 lat o ponad 44%. Jak wynika z informacji podawanych przez Yonhap News Agency, głównym powodem takiego stanu rzeczy jest rosnąca w ostatniej dekadzie popularność tradingu mobilnego, z poziomu ekranu telefonu komórkowego.


Ludzie nie potrzebują już maklera?

W marcu 2011 roku liczba oddziałów domów maklerskich w Korei Południowej osiągnęła rekordowe szczyty wynosząc 1818, natomiast siedem lat później jest już o 800 jednostek mniejsza. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez koreańskiej Stowarzyszenie ds. Inwestycji Finansowych, powodem takiego stanu rzeczy jest popularyzacja tradingu mobilnego, który najdynamiczniej rozwija się właśnie w tej mocnej zdigitizowanej części świata.

Trend widoczny jest nie tylko w branży detalicznej, ale udziela się również instytucjonalnej części rynku. Z telefonu pozycje otwierają coraz częściej pracownicy dużych trading desków, a jak wynika z opublikowanego na początku roku raportu, mobile trading regularnie uprawia 37% z nich.

Jak informują duże firmy brokerskie działające w Korei, utrzymywanie fizycznych oddziałów stało się nieopłacalne. W efekcie tak znane lokalnie marki jak Mirae Asset Daewoo posiadają jedynie 160 oddziałów, KB Securities 100 a Shinghan Investment 93. Cięcie kosztów wynika z faktu, że Koreańczycy wolą zawierać transakcje na rynku z zacisza domowego, bez konieczności bezpośredniego kontaktu z maklerem. W efekcie w przeciągu ostatnich pięciu lat pracę straciło 8 tysięcy osób zatrudnionych w domach maklerskich – w czerwcu 2018 r. ich liczba wynosiła 36 tys.

Korea Południowa jest co prawda większa od Polski (liczba ludności wynosi 51 milionów), jednak lokalny rynek maklerski jest nieporównywalnie większy, a liczbę aktywnych kont tradingowych liczy się w milionach – w kraju nad Wisłą natomiast w skromnych setkach tysięcy. Co jest tego powodem?

Zobacz również: Trading mobilny Forex w górę o 344% w przeciągu 5 lat

Poznajcie handlujące „kury domowe”

Posiadanie konta maklerskiego to nie tylko zabezpieczenie spokojnej starości, ale dla wielu Koreańczyków (i Azjatów) sposób na życie. Fenomenem są między innymi „Panie Watanabe”, czyli domorosłe traderki, które tradycyjnie zajmowałyby się domem, jednak wolny czas pomiędzy obowiązkami związanymi z podtrzymywaniem ogniska domowego wykorzystują na rynki finansowe.

Koreańska „Pani Kowalska” nadal często nie ma możliwości robienia kariery – co jest domeną mężczyzn – w efekcie czego stara się pożytkować swój potencjał w inny sposób. Komputerowy i mobilny dostęp do giełdy oraz instrumentów pochodnych wydaje się być więc jedną z najprostszych odpowiedzi.

Niektóre z tych pań dorobiły się milionów czy nawet setek milionów dolarów, stały się celebrytkami, a media już w 2007 roku donosiły, że jedna z nich otworzyła własny fundusz hedgingowy. Mayumi Torii, jest jedną z popularnych “pań Watanabe”, która m.in. wydała książkę i prowadzi portal dla azjatek zainteresowanych inwestowaniem.


Inwestuj z dźwignią na GPW w surowce, waluty, indeksy oraz spółki polskie oraz zagraniczne. Wszystko dzięki certyfikatom Turbo emitowanym przez ING N.V.


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here