Naga Markets


source: www.indianexpress.com
Przed Volkswagenem piętrzą się problemy związane z głośną aferą spalinową. |source: www.indianexpress.com

Głośnej afery Volkswagen ciąg dalszy. Niemiecki producent samochodów, a właściwie jego amerykańska odnoga dalej tkwi po uszy w problemach związanych z oszustwem kilkuset tysięcy klientów oraz amerykańskich regulatorów. Wszystko rozchodzi się o znacznie przewyższające normy wyniki spalania silników diesla, które były wyposażone w zmyślny mechanizm pozwalający bez problemu przejść najbardziej restrykcyjne testy.


Przypomnijmy – Volkswagen wyposażył samochody z jednym konkretnym typem silnika w mechanizm, który po rozpoznaniu podłączenia samochodu pod stacje badawcze ilość wydzielanych gazów sztucznie ograniczał emisję szkodliwych substancji pozwalając tym samym na zdanie przez testowane samochody Volkswagena najbardziej restrykcyjnych testów ekologicznych.

Gdy sprawa wyszła na jaw, mocno stracili nie tylko akcjonariusze firmy (gdy ceny akcji poszybowały w dół), ale również sam producent. Utrata twarzy przez ludzi Volkswagena doprowadziła nie tylko do roszad w zarządzie i na fotelu prezesa, ale przełożyła się również na wymierne straty poniesione na rynkach zachodnich, ceniących sobie ekologię.

Straty Volkswagena mogą być jeszcze większe, gdy do głosu dojdzie sprawiedliwość. Setki pozwów od klientów oraz samych regulatorów czekają na rozstrzygnięcie w amerykańskich sądach. Koszty mogą sięgać dziesiątek miliardów dolarów – komentuje prasa. Volkswagen bierze jednak ciężar swojej winy na barki i próbuje się godzić z pokrzywdzonymi. Ugoda ma zakładać naprawę blisko 600 000 samochodów, które poruszają się po amerykańskich drogach, a w których zamontowano felerne silniki.

Problem w tym, że ugody nie można jak na razie zawrzeć. Wczoraj dowiedzieliśmy się o nieudanej próbie, która została przedłużona do 21 kwietnia. Do tego czasu mają zostać uzgodnione warunki pasujące obu stronom – zarówno Volkswagenowi pragnącemu jak najbardziej ograniczyć koszty całej operacji jak i amerykańskim regulatorom. Pracujemy na okrągło. Będziemy mogli odpocząć w momencie, gdy wszystkie samochody zostaną przez nas naprawione – stwierdziła po ogłoszeniu fiaska rozmów prokurator zajmująca się sprawą w imieniu poszkodowanych właścicieli aut.

Jest o co walczyć. Jak wynika z pierwszych przecieków w sprawie, amerykańskie prawo może zażądać od Volkswagena nawet 46 miliardów dolarów. Nie można również zapominać o setkach już złożonych prywatnych pozwów, w których poszkodowani również domagają się różnego rodzaju zadośćuczynień.

Volkswagen jest całkowicie oddany sprawie amerykańskiego śledztwa w sprawie silników diesla zamontowanych w niektórych samochodach sprzedanych na amerykańskim rynku. Pragniemy zakończyć spór jak najszybciej to możliwe, przy jednoczesnym zapewnieniu, że żaden z poszkodowanych klientów nie zostanie pozostawiony samemu sobie. Ciężko pracujemy na odzyskanie zaufania naszych klientów i pośredników – skomentowała całą sprawę rzeczniczka Volkswagena.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here