Naga Markets



USA uwalnia rezerwy ropy naftowej, jednak inflacja pozostanie z nami na dłużejInflacja wdarła się szturmem na pierwsze strony gazet i wiele zapowiada, że nie ustąpi z nich przez kolejne miesiące. Jednym z winowajców jest ropa naftowa (i inne surowce), która notowała bardzo mocne wzrosty za sprawą działań kartelu OPEC. Aby ulżyć wyborcom prezydent Biden postanowił uwolnić rezerwy ropy w USA, jednak jest to działanie bardziej propagandowe aniżeli realne rozwiązanie problemu inflacji, wskazuje Piotr Bujko na antenie Comparic24.



USA uwalnia rezerwy

– Cały plan uwolnienia rezerw ropy to jest ok. 30 do 35 mln baryłek, to jest 3-dniowa produkcja ropy w Stanach Zjednoczonych, więc to jest relatywnie nie dużo. Jest to zabieg na pewno taki propagandowy, marketingowy. Może przynieść krótkoterminową ulgę, bo tej ropy będzie przez chwile więcej, natomiast być może jest to już w cenach, bo cena baryłki ropy spadła z powyżej 80 USD do 75 USD. – wskazuje Piotr Bujko, zarządzający Invalue Multi-Asset.

– Dlaczego OPEC jest nastawiony wobec tego z dystansem? Oczywiście chodzi o kwestię ceny ropy naftowej, bo ostatni raz, kiedy OPEC szedł w stronę wojny cenowej przez zwiększanie produkcji, to był marzec 2020. Pamiętamy wojnę cenową Rosja – Arabia Saudyjska, cena ropy spadała wtedy. To było też przed lock downami, cena ropy spadała 20% w czasie jednej sesji i od tego czasu OPEC nauczył się, że lepiej dbać o cenę niż zwiększone wydobycie ropy. – dodaje także.

Jak podkreśla rozmówca Comparic24, skala uwolnienia rezerw w Stanach Zjednoczonych jest na tyle niewielka, że w długiej perspektywie nie będzie miała większego przełożenia na ceny. I choć oficjalnie to właśnie taki jest cel tego działania, to jednak jest to zabieg bardziej mający pokazać amerykańskim wyborcom, że administracja prezydencka stara się coś robić aniżeli faktyczna próba odwrócenia sentymentu na ropie.

Inflacja nie spowalnia

– Myślę, że powinniśmy się zaprzyjaźnić ze środowiskiem inflacyjnym, bo raczej zostanie z nami na dłużej. Inflacja jest efektem przede wszystkim gigantycznego impulsu fiskalnego po lockdownach w 2020 roku. I to skoordynowane impulsu fiskalnego. No i w kontekście tego, że mogliśmy doświadczył długoletniej recesji, to działanie było jak najbardziej słuszne. Efektem tego jest oczywiście inflacja, natomiast z drugiej strony mamy wzrost gospodarczy. – podkreśla Piotr Bujko, zarządzający Invalue Multi-Asset.

– To, co dzisiaj widzimy, to jest pewne rozróżnienie pomiędzy walutami rezerwowymi a walutami lokalnymi, bo takie waluty jak Dolar Amerykański, czy Euro i ich bani centralne mogą prowadzić inną politykę niż banki centralne walut lokalnych takich jak Polski złoty. I to widzimy właśnie w cyklu podwyżek stóp procentowych, który zaczyna się właśnie w bankach centralnych walut lokalnych, także i w Polsce. – dodaje także.

Choć kraje naszego regionu takie jak Czechy i Węgry już od kilku miesięcy normalizują swoją politykę monetarną, to Polska dołączyła do tego grona stosunkowo nie dawno, choć za to z tempem zmian powyżej oczekiwań. Z kolei zarówno FED, jak i tym bardziej EBC nie palą się do jakichkolwiek zmian, co szczególnie widoczne jest dla strefy euro, gdzie wiele gospodarek południa uzależnionych jest obecnie od taniego źródła finansowania deficytów.

Zobacz również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: prognoza btc | aktualny kurs dolar lew | celon pharma gpw | gpw oncoarendi | cd projekt akcje kupno | kursy kryptowalut prognozy | cyfrowy polsat giełda |



Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>


Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>


Conotoxia



Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here