Naga Markets



Wybory w USA miały miejsce we wtorek. Wczoraj nie poznaliśmy ich wyniku. Nie jest jasne, czy uda się to dziś. Prowokuje to dyskusję nt. tego, jak usprawnić system liczenia głosów.

  • Vitalik Buterin i CZ są zdania, że blockchain może pomóc zreformować demokrację w tym, jak liczone są głosy wyborców.
  • Krytycy takiego rozwiązania wskazują jednak, że technologia blockchain bywa idealizowana. 

USA i problemy z wyborem prezydenta

W USA prezydenta wybierają nie tyle obywatele, co elektorzy. To dość archaiczne rozwiązanie, ale nikt z Amerykanów nie myśli o zmianie tego systemu. Efektem są jednak kontrowersje. Gdy o prezydenturę walczyli Alan Gore i George W. Bush na wynik czekaliśmy wiele dni. W Białym Domu zamieszkał ten drugi, ale sprawa do teraz budzi emocje. Niektórzy sądzą, że gdyby głosy policzono dokładnie wygrałby Gore.

Teraz sytuacja zaczyna wyglądać podobnie. Rożnica pomiędzy Joe Bidenem a Donaldem Trumpem jest mała, zaś obecny prezydent już grozi, że jeśli tylko przegra walkę o reelekcję, będzie się odwoływał do Sądu Najwyższego.

Wszystko to sprowokowało CZ, szefa Binance, i Vitalika Buterina, współzałożyciela Ethereum, do sugerowania, by władze USA zaczęły reformować system wyborczy za pomocą blockchaina.

Blockchain wszystko załatwi

CZ napisał na Twitterze, że to właściwy okres dla programistów na stworzenie „mobilnej aplikacji do głosowania opartej na technologii blockchain”. Jego zdaniem taki system głosowania skróciłby czas potrzebny na potwierdzenie wyniku wyborów, zwiększył do tego prywatność wyborców i wyeliminował wszelkie kontrowersje.

Popiera to Vitalik Buterin, który jest zdania, że wykonanie takiej aplikacji nie będzie bardzo trudne:

Problem polega na tym, że nie wszyscy podzielają zdanie obu panów. Warto przypomnieć problemy, jakie wystąpiły niedawno w Rosji. W ramach referendum Rosjanie mieli zadecydować na temat zmiany konstytucji. Można było oddać głos za pomocą sieci (w tym blockchaina). Łańcuch bloków co prawda nie zawiódł, ale inne systemu informatyczne już tak.

Dyrektor generalny i założyciel MyCrypto, Taylor Monahan, twierdzi, że blockchain to nie lekarstwo na wszystko. W swoich rozważaniach przypomniał o ICO, który to model zbiórki pieniędzy dla startupów wydawał się idealny. Tyle że rynek ten stał się siedliskiem scamów. Możliwe, że tak samo nowoczesne systemy wyborcze okażą się okazją do fałszowania wyników głosowań.

Autor poleca też:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here