Naga Markets



bąbelek powietrza w benzynie podświetlony na żółtoDrastyczna wyprzedaż cen ropy w czwartym kwartale 2018 roku wynikała przede wszystkim z zaistniałej nadpodaży „czarnego złota” na rynku. Najwięksi producenci zebrani w ramach struktur OPEC+ postanowili nie popełniać błędu sprzed 3 lat, kiedy chęć przeczekania trudnych czasów i tym samym stłumienia „boomu łupkowego w Stanach Zjednoczonych” spowodowała dalszą przecenę i wywołała chociażby rekordowy w historii Arabii Saudyjskiej deficyt budżetowy.


Pozornie mogłoby  się wydawać, że po szybkiej reakcji, czyli zmniejszeniu produkcji tylko w grudniu o 750 tysięcy baryłek dziennie i planowanej dalszej redukcji o kolejne 450 tysięcy, rynek szybko znajdzie swój balans, a ceny wrócą do spodziewanych poziomów w granicach 60 USD za baryłkę. Na horyzoncie pojawia się jednak problem przewidywanego przez ekspertów spowolnienia gospodarczego, który w krótkim czasie spowoduje, że rynek znów może się zapełnić „nikomu nie potrzebną” ropą.

Powołując się na najnowszy raport OPEC, w 2019 roku światowa podaż ropy zwiększy się tylko o 1,29 miliona baryłek dziennie, osiągając średnio na przełomie całego roku, poziom 100,08 milionów. Według tego samego źródła, światowy wzrost gospodarczy w 2019 roku spadnie do 3,5%, w porównaniu do 3,7% w 2018. Oczywiście kartel jest świadomy zagrożenia, co wynika chociażby z faktu zrewidowania danych – jeszcze w sierpniowym raporcie wskazywano, że popyt na ropę będzie o 200 tysięcy baryłek większy, a wzrost w 2019 miał być o 0,1% wyższy. Złe wieści dla globalnej gospodarki płyną również ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który w poniedziałek także obniżył swoje prognozy wzrostu gospodarczego, a w komentarzu Gita Hopinath, doradca gospodarczy i dyrektor ds. badań stwierdziła, że: “podczas gdy globalny wzrost w 2018 roku pozostawał bliski szczytom po kryzysie, globalny rozwój osłabia się w tempie nieco szybszym niż oczekiwano

IMF (Międzynarodowy Fundusz Walutowy) obniżył swoje szacunki dotyczące światowego wzrostu tylko o 0,2%, do 3,5%, a wśród gospodarek rozwiniętych o 0,3% w 2019 roku, ale wskazał, że “ryzyko bardziej znaczących korekt w dół rośnie“. Zagrożenia te wynikają z niepewności i możliwej eskalacji napięć handlowych, dalszego spowolnienia w Chinach. Zagrożeniem są również kłopoty budżetowe krajów strefy Euro, saga Brexit i trwające problemy wewnętrze Stanów Zjednoczonych, jak chociażby brak porozumienia w sprawie finansowania rządu. Zagrożenia te przysłaniają tylko dojrzewające od pewnego czasu obawy jak m.in. słabość strefy euro, wysokie prawdopodobieństwo dalszego wzrostu stóp procentowych i znacznego umocnienia dolara.

Rys.1 Projekcja globalnego wzrostu gospodarczego MFW. Źródło: https://blogs.imf.org

Martwić mogą również słowa przewodniczącego ECB Mario Draghiego, który w trakcie ostatniego wystąpienia wyraził zaniepokojenie, iż bilans ryzyka dla dalszego wzrostu gospodarczego przesunął się w negatywną stronę, a w najbliższe odczyty mogą być gorsze, niż założone wcześniej. Jest to na pewno pogorszenie narracji w porównaniu do grudniowego komunikatu przewodniczącego ECB, który stwierdził wtedy, że ryzyko jest “zasadniczo zrównoważone”.

Zagrożenie znacznie większe niż ze strony strefy Euro, płynie ze strony chińskiej gospodarki. W grudniu zarówno eksport, jak i import z Chin zmniejszył się w porównaniu z rokiem poprzednim. Również sprzedaż chińskich samochodów osobowych spadła w 2018 roku, po raz pierwszy od prawie trzech dekad. Spada również popyt chińczyków na paliwo. W może w tym roku wzrosnąć tylko o 0,5%, a to spadek o 3,5% w porównaniu rokiem poprzednim.  Chińskie PKB w 2019 roku  wzrosło zaledwie o 6,6%, co może wydawać się wynikiem godnym pozazdroszczenia dla wielu gospodarek, ale dla Państwa Środka jest to najsłabszy odczyt od 1990 roku.

Rys.2 PKB Chin w ujęciu rocznym. Źródło: tradingeconomics.com

Handluj ropą u brokera TMS!

Analizując rynek ropy należy więc mieć na uwadze także drugą stronę równania. Na koniec dnia może się okazać, że mniejszy eksport z Iranu, czy też chociażby eskalacja problemów wewnętrznych w Wenezueli i Libii zostanie zrównoważona przez zmniejszony popyt na „czarne złoto”.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here