Naga Markets



ubsGdy stało się jasne, że czerwcowe referendum przeprowadzone na Wyspach wygrali zwolennicy Brexitu, w londyńskim Citi zawrzało. Już w kilka dni po głosowaniu pojawiły się pierwsze głosy mówiące o tym, że w razie faktycznego opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię, część z banków działających obecnie w Londynie będzie zmuszona do przeprowadzki.


Brexit oznacza bowiem utratę dostępu przez londyńskie instytucje dostępu do wspólnego europejskiego rynku, co niejako wymusza na nich przeniesienie siedziby na kontynent. Prawo UE gwarantuje możliwość świadczenia usług (w tym również finansowych) we wszystkich krajach Unii pod warunkiem posiadania przedstawicielstwa w jednym z nich. O możliwości przeprowadzki mówił również CEO UBS, Sergio Ermotti.

Jednak na przestrzeni minionych miesięcy pojawił się promyk nadziei na to, że mające rozpocząć się w marcu przyszłego roku rozmowy pomiędzy Brukselą a Londynem mogą przynieść pewne ustępstwa ze strony unijnych polityków. Całkowita secesja Unii i Wielkiej Brytanii nie jest na rękę ani Brukseli, ani tym bardziej Londynowi.

Byłoby to niezwykle ryzykowne posunięcie. Może oczywiście zdarzyć się tak, że będziemy zmuszeni do przeniesienia wszystkich pracowników, choć również możemy nie przenosić nikogo. W obecnej sytuacji niepewności nie podejmiemy jednak żadnej decyzji – stwierdził na antenie BloombergTV Ermotti.

UBS choć nie należy do największych z dużych banków inwestycyjnych wciąż zatrudnia na Wyspach ponad 1500 specjalistów. Szwajcarski bank jest jednym z wielu podmiotów, które mogą opuścić Londyn w razie gdyby obecny status prawny Citi uległ zmianie.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułCzas na korektę notowań Amazona
Następny artykułTrading egzotyczny – EURSEK na nowych historycznych maksimach
Adam Rak redaktor Comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Odpowiedzialny również za dział Wideo Comparic.pl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Z inwestycjami związany od 2011 roku, pierwsze doświadczenia zdobywał na GPW. Forex poznał na pierwszym roku studiów, a od końca 2013 roku jest aktywnym traderem. Jego inwestycje mają charakter typowo spekulacyjny, rzadko utrzymuje otwarte pozycje dłużej niż kilka godzin. Wyznaje zasadę wyższości księgowanych zysków, nad zyskami papierowymi. W handlu wykorzystuje głównie Price Action posiłkując się poziomami Fibonacciego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here