W szczytowym momencie kryzysu strefy euro, krótkie pozycjonowanie na wspólnej walucie uznano za najwygodniejszy sposób wyrażenia negatywnej opinii na temat rozwoju wydarzeń gospodarczych. Całość działać może również w odwrotnym kierunku – co widać obecnie. Analitycy UBS we wczorajszej nocie tradingowej zastanawiają się czy inwestorzy FX są tak przestraszeni możliwością odwrócenia trendu, że z wyboru lub przymusu stają się obojętni na zagrożenia w strefie euro – czy to polityczne, czy też fiskalne?

Zachowanie ceny w czwartek, 15 maja, dokładnie odzwierciedla ten punkt widzenia. Ruchy w zakresie spreadów peryferyjnych zostały uznane za jedne z najbardziej dotkliwych od decyzji OMT, chociaż brak jest zgodności co do dokładnego „winowajcy” takiego stanu rzeczy. Jak pokazuje rysunek poniżej, widoczny był dynamiczny ruch w stronę wyjścia podczas europejskiej sesji. Jednak zamiast zablokować się na kierunku południowym, euro było w stanie odrobić większość strat z wcześniejszego dnia.

„Rynek walczy tutaj wyraźnie z frustracją, szukając miejsca do jej ujścia. ECB może i wyeliminowało pewne aspekty ryzyka finansowego, wpływając na zmienność oraz normalizując koszty finansowania. Cały czas jesteśmy jednak świadkami braku rozwiązania wielu innych kwestii – między innymi braku reform strukturalnych. W rzeczywistości, bardziej zdecydowane ruchy ze strony banku centralnego są potrzebne do zrównoważenia tych niedoborów. W momencie gdy zbliżają się wybory do PE możemy spodziewać się chwilowej stagnacji – po ich zakończeniu rynek z pewnością jednak ruszy.” – podsumowuje UBS.

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here