Naga Markets



Producent luksusowych samochodów kojarzonych między innymi z postacią Jamesa Bonda, Aston Maritin, spodziewa się, że podczas planowanego debiutu giełdowego (IPO) zarobi nawet $6,7 mld, co pozwoliłoby pokonać jedynego również publicznie notowanego rywala, Ferrari. Analitycy nie podzielają jednak optymizmu brytyjskiego przedsiębiorstwa.


Wycena jest „dużym wotum zaufania”

Dyrektor generalny Aston Martin, Andy Palmer, w wywiadzie dla Bloomberga stwierdził, że w momencie gdy kierowana przez niego firma rozpoczęła nagły zwrot była warta dziesięciokrotnie mniej. “Najważniejsze z mojego punktu widzenia jest to, że jesteśmy tylko w połowie drogi startowej. Odnowiliśmy istniejące portfolio i mamy przed sobą wiele nowości. Liczymy na wysoką wycenę podczas IPO, która będzie dużym wotum zaufania”.

Pierwszy SUV firmy ukaże się w 2020 r., dając jej dostęp do chińskiego rynku i przewagę nad Ferrari, które w tym tygodniu przesunęło premierę SUVa Purosangue na rok 2022. Producenci samochodów luksusowych coraz mocniej interesują się pojazdami sportowymi, chcąc skorzystać z wysokich marż, które pozwolą na finansowanie ambitnych projektów, takich jak pojazdy elektryczne oraz sterowane przez sztuczną inteligencję.

W oparciu o wyniki finansowe za pierwsze półrocze, Aston Martin może być wyceniony na ponad 24 razy skorygowaną EBITDĘ, co nie uwzględnia zadłużenia spółki i wydatków na badania i rozwój. Dla porównania Ferrari wyceniany jest na ponad 21 razy skorygowany wskaźnik EBITDA.

IPO już w październiku, analitycy nie są jednak przekonani

Analitycy są jednak sceptycznie nastawieni do osiągnięcia przez Astona takiej samej wyceny jak jego główny rywal rynkowy już na starcie giełdowej przygody. “Poważamy markę. Szanujemy zespół zarządzający. Ale po prostu nie widzimy, w jaki sposób Aston Martin chce zarobić tyle na IPO”, powiedział Max Warburton, analityk z Sanford C. Bernstein & Co. w nocie badawczej. “Sprzedają firmę przynoszącą straty, o słabej rentowności i kruchym bilansie, oferującą samochody po znacznie niższych cenach do tego znacznie mniej zaangażowanej grupie odbiorców”.

Brytyjski producent samochodów sprzeda 25 procent akcji po cenie pomiędzy 17,50 funtów a 22,50 funtów za akcję, jak poinformowano w oświadczeniu. Handel rozpocznie się na giełdzie londyńskiej po cenie z 3 października, z ostateczną datą startu notowań wyznaczoną na 8 października.

Wiele będzie zależało od tego, czy Aston Martin będzie w stanie osiągnąć swoje ambitne cele średnioterminowe, według analityka Evercore ISI Arndta Ellinghorsta. Szacuje on, że w połowie zakresu, docelowa wartość przedsiębiorstwa Astona Martina jest około 11 razy większa od wartości EBITDA na 2020. Nowowprowadzone na rynek modele DB11 i Vantage zostały dobrze przyjęte i mogą przyczynić się do znacznego wzrostu sprzedaży.

Jednak koszty badań i rozwoju są kapitalizowane na poziomie około 95 procent w Aston Martin, w porównaniu z 25 procentami w Ferrari – co w najbliższym czasie prowadzi do wzrostu marż i zysków. Zarówno wzrost przychodów, jak i rentowność będą miały kluczowe znaczenie w nadchodzących latach.

“To, czy Aston Martin będzie w stanie wykonać plany jest niewiadomą, a inwestorzy, którzy w ostatnich tygodniach mieli okazję porozmawiać z zarządem, będą prawdopodobnie lepiej przygotowani do oceny niż my na tym etapie”, powiedział Ellinghorst w nocie.

Wartość wzrosła dziesięciokrotnie przez 6 lat?

Nawet na dole docelowego przedziału, który określa wartość firmy na około 4,02 mld funtów, właściciele Astona Martina sporo zarobią. W 2012 roku, kiedy londyńska firma Investindustrial Advisors Ltd. kupiła 37,5 procent udziałów, firma została wyceniona na około 420 milionów funtów, powiedział Palmer. Daimler AG zamieni swoje udziały w wysokości około 4,9 procent na akcje zwykłe.

Udziałowcy Aston Martin chcą odciąć kupony z wartości firmy na kilka miesięcy przed opuszczeniem przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej. Podczas gdy w UK przemysł motoryzacyjny jest jednym z sektorów najbardziej narażonych na potencjalne problemy po Brexicie, firma jest “dobrze izolowana” w przypadku rozwodu UK-UE. Przynajmniej tak stwierdził prezes spółki.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here