Naga Markets


Choć ceny ropy naftowej napędzane są przez wydarzenia gospodarcze i polityczne to jednak zmienność na rynku energii czy sezonowość może stanowić dodatkowy katalizator zmian.W momencie gdy wrzesień już za rogiem przedstawiamy trzy kwestie, które mogą wpłynąć na kierunek, w którym ceny ropy podążą dalej:

1. Konsumenci w Stanach Zjednoczonych mogą oczekiwać, że ceny benzyny zaczną spadać po przyszłotygodniowym Święcie Pracy. Zazwyczaj ceny benzyny w USA spadają w miesiącach jesiennych wraz ze spadkiem popytu, a rafinerie produkują mniej kosztowną benzynę “zimową”. Ceny ropy naftowej w ciągu ostatniego miesiąca były względnie stabilne, co z kolei zapobiegło nagłym skokom cen na stacjach paliw. Jest to sytuacja zupełnie odwrotna od tej z początku lata, kiedy ceny wzrosły w okolicach Dnia Pamięci.

Oczywiście wchodzimy również w najbardziej niestabilny okres sezonu huraganów w USA, który zakończy się dopiero w listopadzie. Jeśli będziemy świadkami huraganu w południowo-wschodnich Stanach, ceny benzyny mogą wzrosnąć w niektórych regionach w odpowiedzi na rzeczywiste lub po prostu potencjalne zakłócenia w dostawach.

Patrząc nieco dalej w przód, ceny benzyny w listopadzie mogą być nieco szalone, ponieważ nowe amerykańskie sankcje na eksport Iranu ropy i gazu rozpoczynają się właśnie w pierwszym tygodniu tego miesiąca. Jest to zbieżne ze zbliżającymi się wyborami w Stanach Zjednoczonych, więc prawdopodobne jest, że obecna administracja zastosuje różne strategie, aby upewnić się, że ceny kluczowego dla konsumentów surowca nie zaczną rosnąć, gdy pójdą oni do urn. Jeśli pojawi się groźba skoków cen, USA być może rozważy uwolnienie ropy z amerykańskiej Strategic Petroleum Reserve lub zacznie wywierać dalsze naciski na Arabię Saudyjską, aby ta zwiększyła produkcję ropy w październiku i listopadzie.

2. Głównym problemem, przed jakim stoi światowy rynek ropy naftowej w ciągu najbliższych kilku miesięcy, są sankcje wobec Iranu. Początkowo analitycy wydawali się przekonani, że nie wywrą one istotnego wpływu na irański eksport. Ponieważ zbliża się termin zastosowania się do nich, staje się jasne, że sankcje kierowane przez USA będą miały znaczący wpływ.

Według nowego raportu Wall Street Journal, irański eksport ropy spadnie we wrześniu do 1,5 miliona baryłek dziennie. W czerwcu Iran eksportował około 2,3 miliona baryłek dziennie. Jeśli oczekuje się, że eksport irańskiej ropy spadnie o 800 000 baryłek dziennie na dwa miesiące przed wprowadzeniem pełnych sankcji, to możemy spodziewać się znacznie większej ilość ropy, która zniknie z rynku kiedy te w końcu zaczną obowiązywać w pełnym zakresie. Kiedy po raz pierwszy ogłoszono sankcje w maju, wielu analityków prognozowało, że tylko około 300 000 do 500 000 baryłek dziennie może zniknąć z rynku. Obecnie nawet konserwatywne szacunki wahają się od 800 000 bpd do 1 miliona bpd, a inni analitycy przewidują, że z rynku może zniknąć nawet 2 miliony bpd.

Jest mało prawdopodobne, że rynek wycenił w pełni skutki sankcji. Nadpodaż na światowym rynku ropy naftowej nie jest tak duża jak w ubiegłym roku lub w 2016 r., więc w ciągu najbliższych kilku miesięcy powinniśmy się spodziewać, że wiadomości dotyczące sankcji Iranu wpłyną na wzrost cen ropy. Rodzaj wiadomości, które mogłyby wspomóc byki, obejmuje ujawnienie odmowy zwolnienia z sankcji lub informacje dotyczące zarzucenia przez globalne rafinerie importu z Iranu.

3. Nowy raport Wood Mackenzie pozwala spojrzeć na wzrost popytu na ropę naftową w dłuższej perspektywie czasu. Analizuje on w szczególności wzrost popytu płynącego z Chin i Indii oraz przewiduje, że wzrost zapotrzebowania na ropę naftową w Indiach prześcignie wzrost popytu w Chinach do 2024 r. Globalna grupa doradcza ds. energii postrzega rosnącą klasę średnią Indii jako główną siłę napędową tych zmian. Według raportu Wood Mackenzie, Indie będą musiały sprowadzić dodatkowe 4,7 miliona baryłek ropy naftowej dziennie, aby zaspokoić zapotrzebowanie na benzynę i olej napędowy. Co więcej, ma to wpływ na akcje spółek energetycznych, ponieważ Indie będą musiały zwiększyć swoją zdolność rafineryjną, aby dostosować się do oczekiwanego wzrostu popytu, lub będą musiały zacząć importować samą benzynę i olej napędowy. Jeśli prognozy WoodMac są prawdziwe, dodatkowe możliwości energetyczne w Indiach będą jeszcze bardziej znaczące, a indyjski popyt będzie znacznie poważniejszym czynnikiem napędzającym ceny ropy w długim terminie.

Indie były na czele wielkich koncernów naftowych, które od jakiegoś czasu chcą rozszerzyć swoją działalność. W ubiegłym roku Rosneft (OTC: OJSCY) kupił indyjską rafinerię Essar Oil (obecnie Naraya) i szuka więcej okazji w tym kraju. W kwietniu Aramco i kilka indyjskich firm podpisało wstępną umowę na budowę w Indiach rafinerii i zakładu petrochemicznego o wartości 44 miliardów dolarów.

Oczywiste jest, że chociaż zdolności rafineryjne w Indiach wymagają ekspansji, duże globalne firmy reagują na spodziewany wzrost popytu dzięki nowym projektom, które już teraz są w przygotowaniu.

Autorem artykułu jest dr Ellen R. Wald. Przeczytaj najnowsze teksty Ellen lub sprawdź analizy innych autorów na Investing.com



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułNadchodzi rynek niedźwiedzia na japońskim indeksie
Następny artykułPorozumienie w sprawie Brexitu stanęło pod znakiem zapytania
Investing.com to globalny portal finansowy, przeznaczony dla indywidualnych inwestorów i traderów, założony w 2007 roku i ukazujący się w 30 krajach. Stanowi kompleksowe źródło informacji i narzędzi związanych z rynkami finansowymi. Znajdziesz tu darmowy dostęp do notowań w czasie rzeczywistym, wykresów przesyłanych strumieniowo, aktualnych informacji finansowych, analiz technicznych, katalogów i list brokerów. Investing.com znany jest przede wszystkim ze swojego kalendarza ekonomicznego oraz narzędzi i kalkulatorów. Odwiedź Investing.com, dołącz do globalnej społeczności traderów oraz inwestorów i śledź, wraz z nami, zmiany na rynkach finansowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here