Naga Markets



Po wielu tygodniach poznaliśmy 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych, którym zostanie Donald Trump, kandydat partii  republikańskiej. Pomimo niekorzystnych sondaży przedwyborczych, dających zwycięstwo kandydatce demokratów Hillary Clinton cała pula poszła na konto republikanów. Oprócz powrotu republikańskiego prezydenta,  partia zachowa większość w Izbie Reprezentantów oraz w Senacie. Dodatkowym smaczkiem jest  m.in. wygrana w Pensylwanii, w której republikanie nie wygrali od  1988roku!


Trump wygrał w głównej mierze wśród konserwatywnych amerykanów, którzy byli niezadowoleni rządami demokratów. Brak przewagi w sondażach można tłumaczyć „negatywnym” wizerunkiem kandydata. W trakcie przeprowadzania ankiety wiele osób mogło zatajać na kogo odda swój głos. Sytuacja przypomina sondaże w Polsce, które nie dawały szans na wygraną przedstawicielowi Prawa i Sprawiedliwości, Andrzejowi Dudzie.

Nie bez znaczenia miały również ostatnie tygodnie i zamieszanie związane z dochodzeniem FBI w sprawie e-mail Clinton. Potwierdzeniem tego może być struktura osób, które decyzję o wyborze kandydata podejmowały w ostatnich tygodniach:

Kiedy zdecydowałeś się na kogo zagłosować?

chart
Najwięcej zwolenników Trumpa zdecydowało się oddać na niego swój głos dopiero w październiku. Ostatnia prosta kampanii Republikanów przekonała znacznie więcej osób niż kampania Demokratów.| źródło: Election 2016: Exit Polls – New York Times.

Kandydatka demokratów najsłabsze wyniki osiągnęła w okresie nasilonej ilości informacji związanych z rozpoczęciem procedury wyjaśniającej wypłynięcie maili z jej skrzynki.  W pozostałych zestawieniach, do zwolenników  Trumpa zaliczały się osoby starsze,  niechętne do imigrantów, bez wykształcenia. Część z tych cech można przypisać grupie „oburzonych”, którzy ze względu na pogarszającą się sytuację życiową, chcą radykalnych zmian i poprawy jakości życia.

Wraz z liczeniem głosów można było zaobserwować zwiększoną zmienność na rynkach finansowych, chodź nie była ona tak nasilona jak w czasie „Brexitu”. W początkowej fazie można było zaobserwować silne osłabienie dolara do wszystkich najważniejszych walut. Deprecjacja trwała do 7:00 czasu polskiego, by następnie wraz z uruchomieniem rynków w europie zniwelować cały ruch spadkowy. Największą zmienność można było jednak zaobserwować na parze dolara amerykańskiego z meksykańskim peso które wyniosło aż 13% oraz funcie, który umocnił się m.in. do złotego o 15gr! Taki ruch można interpretować jako możliwość przyszłego zacieśnienia kontaktów handlowych (po Brexicie) pomiędzy USA a Wielką Brytanią. Giełdy w Europie zachowały się zdecydowanie spokojniej, chociaż na otwarciu dominował kolor czerwieni to wraz z upływającym czasem tendencja się zmieniała. Na koniec dnia niektóre giełdy zamknęły się na plusie. Obawy przed wygraną Trumpa były nadmierne, a rynek dość szybko zaakceptował przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Największą obawą związaną z wygraną republikańskiego przedstawiciela była niepewność, którą rynki nigdy nie lubią. Pewnym pozytywnym sygnałem dla inwestorów była wypowiedź przedstawiciela Partii Republikańskiej, który wyraził swoje zadowolenie ze zwycięstwa Trumpa i zapowiedział zmiany strukturalne, które partia zamierza wprowadzić wraz z nowym prezydentem. Trump miał na pieńku z przedstawicielami swojej partii, a wszelkie sygnały porozumienia dają nadzieję na lepszą prezydenturę.

Niewiadomą jest jednak nadal jak będzie wyglądać polityka 45 prezydenta USA. W obietnicach wyborczych najczęściej padały zagadnienia związane z polityką militarną oraz imigracyjną. Nie wiele wiemy na temat zagadnień w zakresie gospodarki, po za redukcją Obamacare czy też zmianami w umowach handlowych jak NAFTA. Zastanawiająca jest również współpraca z Systemem Rezerwy Federalnej. W chwili obecnej oczekiwana podwyżka stóp procentowych na grudniowym posiedzenie spadła o kilka procent.

Wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA można określić mianem tzw. czarnego łabędzia, którego nikt się nie spodziewał, a który już kolejny raz w tym roku (po Brexicie) zaskoczył większość komentatorów. Prezydentura nowego prezydenta z pewnością niesie wiele niewiadomych, jednak na chwilę obecną ciężko prognozować, jak będzie ona na pewno wyglądała. Rynki finansowe zdyskontowały  wybór amerykanów, a cała uwaga powinna skupić się na grudniowym posiedzeniu FED.


Robert Galoch
analityk Rkantor.com



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here