Naga Markets



Robert Gałoch, analityk Rkantor.com komentuje dzisiejsze wybory w Stanach Zjednoczonych
Robert Galoch, analityk Rkantor.com komentuje dzisiejsze wybory w Stanach Zjednoczonych

Tegoroczne wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych są niezwykle ciekawe, a każdy tydzień przynosi kolejne zmiany w sondażach przedwyborczych.


Zacznijmy od systemu wyborczego w Stanach Zjednoczonych, który różni się od tego, do którego jesteśmy przyzwyczajeni w Europie. Proces wyboru prezydenta rozpoczyna się w trakcie prawyborów, podczas których partie wyłaniają swoich kandydatów. Następnie następują wybory właściwe podzielone na dwie części: wybory powszechne, które odbędą się 8 listopada oraz głosowanie kolegium elektorskiego, które ostatecznie wybierze nowego prezydenta USA. Każdy stan ma określoną liczbę elektorów, którzy podejmą decyzję w imieniu swoich wyborców.

Od poszczególnych stanów zależy zwycięstwo kandydata na prezydenta, gdyż liczba delegatów nie jest taka sama. Z pewnością do bastionów Trumpa należy zaliczyć Georgie oraz Ohio jednak pozostały stany w których walka będzie toczyła się do ostatnich chwili. Mowa tutaj w szczególności o Pensylwanii oraz Karolinie Północnej gdzie różnice w sondażach zbliżają się do błędu statystycznego.

Ogromny wpływ na wyniki ostatnich sondażów miało wspomniane wznowienie śledztwa FBI wobec kandydatki demokratów. Według sondaży Stacji ABC News/ Washington Post  23 października przewaga na korzyści Clinton wynosiła 12% podczas gdy na początku mijającego tygodnia według sondaży był remis!

Zmiany w sondażach są natychmiastowo widoczne w wycenie akcji oraz walut. Remisowy sondaż ABC News/ Washington Post  spowodował osłabienie się dolara oraz spadki na Wall Street. Najbardziej widoczny efekt zrównania się głosów można było zaobserwować na parze dolara amerykańskiego do peso meksykańskiego (nazywane przez wielu analityków jako „wskaźnik efektu Trumpa”), którego cena wzrosła o blisko 40 figur. Wrażliwość meksykańskiej waluty spowodowana jest zapowiedziami Trumpa renegocjacji umowy handlowej NAFTA oraz możliwymi deportacjami meksykanów.

„Efekt Trumpa” z pewnością będzie zauważalny na rynkach do 9 listopada. Możliwa wygrana reprezentanta republikanów może odbić się negatywnie na wszystkich walutach Emerging Markets, przy jednoczesnym umocnieniu walut tzw. „safe haven” do których należy m.in. frank szwajcarski. Częściowy efekt możemy zaobserwować na polskim złotym, który rozpoczął okres deprecjacji od połowy października, który pokrywa się z dołkiem notowań Donalda Trumpa.

Wybory w Stanach możemy porównać do czerwcowego „Brexitu”, w którym do ostatniego dnia sondaże nie dawały jednoznacznej odpowiedzi. Wygrana Donalda Trumpa zapewne spowoduje zawirowania na światowych giełdach, jednak raczej nie należy spodziewać się aż tak dużej zmienności jak w przypadku czerwcowego głosowania na Wyspach.


Robert Galoch

Analityk Rkantor.com



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here