Naga Markets



Triggo zakłada produkcję rzędu 65 tys. szt. w 2025 r. i 129 tys. szt. w 2030 r.Zakładając konserwatywnie zagospodarowanie ok. 7% docelowej skali rynku mikrosamochodów elektrycznych, produkcja Triggo może wynosić ok. 65 tys. pojazdów w 2025 roku i ok. 129 tys. pojazdów w 2030 roku, poinformował prezes Rafał Budweil. Spółka spodziewa się osiągnięcie progu rentowności w 2024 roku.

Triggo przedstawia prognozy dotyczące produkcji na kolejne lata

“Przyjęliśmy konserwatywnie, że będziemy w stanie zagospodarować 7% docelowego rynku mikrosamochodów elektrycznych. Zgodnie ze zleconą przez nas analizą Frost & Sullivan, przekłada się to na ok. 65 tys. pojazdów w 2025 roku i ok. 129 tys. pojazdów w 2030 roku” – powiedział Budweil podczas wideokonferencji.

Te artykuły również Cię zainteresują




Jak zapowiedział, seryjna produkcja pojazdów Triggo ma ruszyć w 2022 roku, a punktu break even spółka spodziewa się w 2024 roku.

“W tym roku zapadnie decyzja, czy zlecimy produkcję na zewnątrz, czy będziemy budować własne zaplecze produkcyjne, co jest znacznie droższe, ale zapewnia wyższą marżę i większą kontrolę nad procesem produkcji. Wady i zalety obu rozwiązań praktycznie się balansują, ale my możemy liczyć nawet na 70% dofinansowania, co sprawia, że bardziej opłaca się nam podjąć wysiłek i zbudować własne zasoby” – dodał prezes i współzałożyciel Triggo.

Spółka szacuje, że koszt budowy zakładu o zdolnościach produkcyjnych ok. 15 tys. sztuk na zmianę, czyli realnie 15-30 tys. sztuk rocznie, to 30-50 mln euro.

“Produkcja może, ale nie musi się wiązać z kolejnymi emisjami, możemy też poza dofinansowaniem liczyć na finansowanie dłużne” – podkreślił Budweil.

Spółka nie zamierza sprzedawać Triggo do rynków B2C, zakłada hurtową sprzedaż do operatorów flot, szczególnie carsharingowych, a w ostateczności dostarczanie użytkownikom indywidualnym, ale przez partnerów, dostawców mobilności i energii.

Według prezesa, najważniejsze zalety pojazdów Triggo, czyli możliwość omijania korków i parkowania na miejscach dla motocykli, których jest wielokrotnie więcej niż dla pełnowymiarowych samochodów, to ogromna różnica z punktu widzenia operatorów systemów carsharingowych. Z badań wynika, że średnio pojazd w carsharingu wykorzystuje 1,16 osób jednocześnie, co sprawia, że dwuosobowy pojazd jest w zupełności wystarczający, a kwestię zasięgu, w przypadku Triggo rzędu 140-160 km, rozwiązuje wymienna bateria, której proces wymiany trwa zaledwie 3-5 minut.

“Zainteresowanie naszymi pojazdami jest głównie z zagranicy, przede wszystkim z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Turcji” – podkreślił Budweil.

Zaznaczył jednocześnie, że oprócz własnej produkcji, spółka liczy też na sprzedaż licencji na swoje rozwiązane, opatentowane na całym świecie.

“Jednym z kluczowych celów jest dla nas na przykład sprzedaż licencji w Chinach i w Indiach, bo wiemy, że nie mamy szans zaistnieć na tych rynkach samodzielnie” – dodał.

Do 5 maja trwają zapisy na nie więcej niż 45 500 akcji na okaziciela serii C7 spółki w cenie maksymalnej 138 zł za akcję. Spółka chce pozyskać do 6,3 mln zł przeznaczone na realizację produkcji pilotażowej, prace nad wdrożeniem produkcji seryjnej oraz finansowanie dalszych badań rozwojowych. Wszystkie istniejące akcje spółki oraz nowo emitowane akcje serii C7 mają w intencji zarządu Triggo być wprowadzone do obrotu na rynku NewConnect.

Pierwszy publiczny pokaz samochodu Triggo – zaprojektowanego i zbudowanego w całości w Polsce – miał miejsce w listopadzie 2018 roku podczas Kongresu 590 i Warsaw Motor Show. Dzięki zmiennej geometrii podwozia, dwuosobowy Triggo pokonuje korki i parkuje ze swobodą jednośladu. Jego prędkość maksymalna to 90km/h. Baterie o łącznej pojemności 15 kWh zapewniają mu zasięg ok. 140-160 km.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here