Naga Markets



Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie historia z końcówki ubiegłego miesiąca. W czwartek, 26 marca przed godziną 11:00, rutynowo przeglądając wykresy, natknąłem się na edka. Niewtajemniczonym wyjaśniam, że chodzi o parę EUR/USD. Poprzedniego dnia robiłem analizę wykresu tej pary, zatem wiedziałem, czego mam się spodziewać. Uprzednio wyznaczyłem strefę, w zakresie której spodziewałem się wyczerpania ruchu wzrostowego. Przeglądając wykres na coraz niższych skalach czasowych, zaczynając od H4, zauważyłem na skali m30 ciekawą sytuację. Na poniższym wykresie oznaczyłem te miejsca czerwonymi strzałkami.

EURUSD.M30, 2015.03.26
EURUSD.M30, 2015.03.26

Widzę dużą świeczkę wzrostową o godzinie 09:00. (Na załączonych wykresach są słupki, ale głównie po to, by lepiej było widać miejsca zawarcia transakcji i jej wycięcia na SL- trailing stopie). Kolejną jest spadkowa, niby zasłona ciemnej chmury ale nie do końca, gdyż zamknięcie tej świecy nastąpiło powyżej 50% wysokości poprzedniej. Kolejne dwie świece mają krótkie korpusy i długie cienie. Właśnie taka budowa tych korekcyjnych świec oraz ich górne cienie były triggerem do podjęcia decyzji o zawarciu tej konkretnej transakcji.

trigger, EURUSD.M5.2015.03.26

Zadziałał mechanizm: analiza, dostrzeżona okazja, potwierdzenie, zlecenie. O godzinie 11:04 została zawarta transakcja po cenie 1.10334, chwila emocji (bodaj 30 sekund) i szybko transakcja znalazła się na plusie. Pierwotnie SL ustawiony 3 pipsy powyżej high tej świecy, na poziomie 1.10488 (wliczając spread) mógł zostać przestawiony. Chcąc zabezpieczyć na + już zyskowną pozycję, obserwując dynamiczną przecenę ustawiłem SL  5 pipsów poniżej ceny otwarcia, na poziomie 1.10284. Wydawało  się to bezpiecznym wyborem, biorąc pod uwagę jak zachowywał się kurs tej pary walutowej. Transakcja została zabezpieczona, zatem mogę zająć się innymi sprawami. Niestety, po raz kolejny okazuje się, na rynku nie ma nic pewnego.

Tak się złożyło, że po zawarciu transakcji nie mogłem śledzić wykresu. Wiedziałem, że godzina 13:30 przyniesie sporą zmienność na tej parze walutowej.  Spowodowana będzie cotygodniową publikacją ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Ludzka natura dała znać o sobie, do głosu doszedł odwieczny konflikt strachu z chciwością i jakiś chochlik mi podpowiedział: „zmień SL – tylko tyle chcesz zyskać”? No i zmieniłem…  czym postanowiłem się z Wami podzielić, ku przestrodze.

moment ustawienia trailing stopa

Trailing stop (TS) – co to takiego?

Trailing stop to w zamyśle twórcy praktyczne, zautomatyzowane narzędzie zabezpieczające już wypracowane zyski lub ograniczające stratę.  Jak to działa? Składając zlecenie, od razu możemy, i powinniśmy, ustawić SL zgodnie z naszymi zasadami zarządzania kapitałem (money management MM). Załóżmy, że po chwili kurs podąża w założonym przez nas kierunku. Są sytuacje, w których nie będziemy mogli odpowiednio modyfikować usytuowania SL.  W takich przypadkach mamy dwie możliwości. Pierwszą jest ustawienie sztywnych parametrów SL i TP w momencie składania zlecenia lub w niedługim czasie po jej zawarciu. Drugą jest ustawienie ruchomego SL – właśnie trailing stopa, który aktywuje się w momencie osiągnięcia zadanych parametrów. W omawianej transakcji z godziny 11:04, zastosowałem w mojej ocenie bezpieczną strategię. Jak wspomniałem wcześniej, wiedząc że nie będę w stanie kontrolować pozycji, o 11:25 podjąłem decyzję o ustawieniu trailing stopa oddalonego od ceny o 265 pkt. Dlaczego wybrałem to narzędzie? Z definicji SL automatycznie podąża za ceną, zgodnie ze wzorem L+TS=SL w przypadku ruchu spadkowego, zaś w przypadku wzrostów H-TS=SL. W omawianym przypadku, w momencie ustawienia TS, SL był w wyjściowym położeniu na poziomie 1.10284, jednak już  o 12:15 znalazł się na poziomie 1.10222. Niestety, często w praktyce okazuje się, że to właśnie on jest sprawcą naszych frustracji, gdy kurs wycina nas z prawidłowej, zyskownej pozycji, po czym bezceremonialnie i bez nas na pokładzie kurs zmierza dokładnie w wyliczone przez nas miejsce. Ktoś może powiedzieć: „no dobrze, ale najwyraźniej  trailing stop był za mały” – Był! 265 pkt okazało się zbyt mało – 400 byłoby wystarczającym a 500 zapewne komfortowym. Transakcja ostatecznie zakończona wynikiem +16 pipsów.

a miało być tak pięknie…

Sami widzicie, jak mały błąd może zmienić wynik.

zainteresowanym tematem trailing stopa polecamw wersji angielskojęzycznej krótki materiał filmowy brokera XM, lub materiał w polskiej wersji językowej

życzę radosnych świąt w rodzinnej atmosferze



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Poprzedni artykułBusiness outlook survey – słownik makro
Następny artykułComparic rozwija się dla Ciebie – poznaj sylwetki naszych nowych redaktorów!
Z rynkami finansowymi związany od grudnia 2008 roku. Swoją przygodę z inwestowaniem zaczynał od akcji notowanych na warszawskim parkiecie. Do dzisiaj pamięta pierwszy zakup 100 akcji KGHM-u. Po zapoznaniu się ze specyfiką rynku akcji, wymagającego analiz fundamentalnych oraz dłuższego okresu oczekiwania na efekty decyzji inwestycyjnych, jako zwolennik analizy technicznej postanowił spróbować czegoś innego. W 2010 roku zaczął obserwować rynek forex. Dopiero tutaj odkrył piękno analizy technicznej, różnorodność jej narzędzi, metod analitycznych, z których każdy może wybrać technikę odpowiadającą jego rysowi charakterologicznemu. Nieustannie zafascynowany dynamiką rynku forex, jego ciągłą zmiennością. Zdecydowany zwolennik metody overbalance i liczb Fibonacciego, sympatyk Elliotta, prof. Andrewsa oraz nieśmiertelnego Dowa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here