Naga Markets



Author: hslo
Creative Commons License

W tym wpisie sprawdzimy jakie są wady i zalety handlu w firmie inwestycyjnej, czy warto próbować swoich sił w sposób zinstytucjonalizowany czy jednak pozostać wolnym strzelcem handlując w pojedynkę na własny rachunek ?


Większość traderów zaczyna handel w pojedynkę z różnych powodów, często nie wiedząc że są inne możliwości, a często też ze strachu przed nieznanym. Ponieważ model ‘samotnego wilka’ jest dobrze znany większości naszych czytelników, zaczniemy rozważania od spojrzenia w kierunku handlu w grupie.

Trading w firmie inwestycyjnej – zalety

Pierwsza zaleta, jaka przychodzi do głowy w sposób automatyczny, to możliwość wymiany doświadczenia i rozładowania stresu poprzez rozmowę z innymi traderami, szczególnie w otwartych grupach. Kolejna olbrzymia wartość dodana to team trading – czyli wspólne uczenie się, wymienianie pomysłami, wyłapywanie błędów, których na pierwszy rzut oka się nie zauważa lub trudno się do nich przyznać przed samym sobą.

W grupie traderów łatwiej jest wyrobić w sobie nawyk samodyscypliny poprzez mówienie innym o swoich transakcjach. Bedąc kontrolowanym i ocenianym trudniej jest bowiem złamać zasady, przestawiać stop lossy i popełniać inne małe „grzeszki”, które popełnia trader będąc sam ze sobą. Dodatkowo regularność w postaci np. codziennej „odprawy” i zachowania stałych godzin pracy. Może się wydawać, że wymuszenie stałych godzin ogranicza wolny zawód tradera, wbrew pozorom jest to jednak bardzo pomocne w kształtowaniu charakteru i pomaga traktować trading jak normalną pracę, za którą tylko my jesteśmy odpowiedzialni.

Handel w grupie, tudzież w firmie inwestycyjnej, pozwala na dostęp do bazy wiedzy zgromadzonej przez uczestników, know-how firmy, często poprzez gotowe materiały, jak webinary czy różne opracowania. Przewagą pracy w firmie jest także obecność risk managera, czyli osoby która nie handluje, a zarządza podejmowanym przez nas ryzykiem – szczególnie w trudnych chwilach rynkowych można zdać się na jej opiekę i poradę. Bezwzględnie firma uczy procesu podejmowania decyzji.

Wady tradingu w grupie

Praca w grupie ma też swoje mankamenty, bowiem spotykają się tam różne osoby i charaktery. Trader, szczególnie początkujący, może tutaj ulegać opiniom innych. W skrajnych sytuacjach dochodzi do tego, że gra zupełnie co innego niż by chciał lub powinien. Nie każdemu odpowiada także hałas, luźna atmosfera i udzielające się emocje kolegów. Może wytworzyć się środowisko rywalizacji, wyścig oraz dodatkowo presja na wynik (np. kiedy trader obok ma bardzo dobry dzień).

Inną wadą, którą można zauważyć, to horyzont czasowy – w firmach głównie króluje daytrading, więc dla osób które podchodzą do rynku w sposób średnio- czy długoterminowy, przebywanie w takim środowisku to presja na zbyt częste zawieranie transakcji, czy niepotrzebne majstrowanie przy pozycjach, a być może overtrading.

Preferujesz inwestowanie samodzilne czy może pasywne?

Droga do proprietary firms

Najczęstszym problemem związanym z przejściem do firmy jest kwestia zmienności, dla tradera indywidualnego to duże ruchy są szansą (której poszukuje) na zarobek, natomiast dla tradera zawodowego na rynku spreadów kalendarzowych gra się często o “tick”. Innym mankamentem dla początkujących adeptów jest ilość wykonywanych transakcji – firmy skupiają się na dużych ilościach transakcji, podczas gdy osoby przychodzące często stawiają na „quality trading”, czyli mniejsza liczba transakcji za to o podwyższonej jakości. Trader zawodowy tę zmniejszoną jakość rekompensuje niższymi kosztami zawarcia transakcji.

Wracając jednak do pozytywnych aspektów zinstytucjonalizowania tradingu, taki trader w firmie ma dostęp do dużo większej liczby rynków oraz instrumentów po niższych kosztach – przykładem może być para real brazylijski do dolara (BRLUSD), która jest namiętnie handlowana przez instytucje, natomiast dla retail tradera spread byłby nie do zaakceptowania.

Kolejny argument za, to kwestie techniczne; mocny PC, stabilne łącze, backupy czy kolokacja serwerów (blisko giełd) w krytycznych momentach są bezcenne.

Do tego wszystkiego w firmie trader ma nieograniczone źródło finansowana – wraz ze wzrostem umiejętności wzrasta wolumen otwieranych pozycji logarytmicznie. Wadą jest natomiast to, że uzyskanym zyskiem trzeba się dzielić, przeciwnie do handlu na własny rachunek, gdzie cały zysk (a także czasami strata) idzie do kieszeni tradera.

Cechy najlepszych traderów

Większość bardzo dobrze zarabiających traderów to pasjonaci, ludzie którzy żyją i oddychają tradingiem. Bardzo dobrze radzą sobie ze stresem, który niejako sami na siebie nakładają. Trading jest dość cykliczny i osoby które dobrze sobie radzą, wiedzą kiedy robić sobie dłuższe przerwy, nawet 3-4 miesiące w roku.

Kiedy trading jest „for a living” należy do tego podejść profesjonalnie i dbać odpowiednio o zdrowie psychiczne i fizyczne. Trader jest tylko człowiekiem, musi zachować balans między pracą a odpoczynkiem (sen). Ciągłe doskonalenie swojego warsztatu daje nieskończone pokłady motywacji.

Dobry trader nie myśli wyłącznie o pieniądzach , traktuje swoje rzemiosło jak ciągły proces, gdzie gratyfikacje finansowe są niejako skutkiem podejmowania dobrych decyzji. Dobry trader powinien iść w kierunku specjalizacji i szukać swojej niszy np. handlowanie tylko DAX w godzinach wieczornych gdzie jest niższa zmienność ale ruchy są bardziej przewidywalne.

Podsumowując, praca na rynkach to bardzo wymagający zawód, ale też mający swoje niepodważalne zalety. Droga jaką musi przejść każdy pasjonat w pojedynkę jest znacząco różna, dlatego warto spróbować swoich sił zarówno w pojedynkę, jak i w firmie inwestycyjnej, by zrozumieć, który układ jest dla nas lepszy. Ostatecznie sukces zależy jednak tylko od tradera i włożonej pracy.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułLibra w obecnej postaci upadnie – twierdzi prezydent Szwajcarii
Następny artykułHODL na rynku kryptowalut. Bitcoin i legendarny błąd z 2013 roku
Trader, inwestor, bloger, absolwent The University of Information Technology and Management w Rzeszowie. Doświadczenie zdobywał na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie oraz w firmach proptradingowych. Inwestowaniem zajmuje się od kryzysu w 2008 roku, począwszy od papierów wartościowych, przez kontrakty terminowe i rynek walutowy, który uważa za najciekawszy ze względu na swoją dynamikę oraz techniczny charakter. Specjalizuje się w rynku amerykańskich kontraktów terminowych ze szczególnym upodobaniem czytania taśmy i wolumenu (tape reading). Laureat VI edycji „Ligi Traderów” gdzie zajął trzecie miejsce oraz zdobywca II miejsca w konkursie inwestycyjnym organizowanym przez HFT Brokers. Prelegent podczas Konferencji Naga Markets w Warszawie. Nominowany także w kategorii Analityk rynku kryptowalutowego roku na Cryptocurrency World Expo 2017.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here