Naga Markets



Peter Cruddas, założyciel CMC Markets

„Inwestowanie powinno być ekscytujące i sprawiać radość” – mówi Peter Cruddas, założyciel i dyrektor zarządzający CMC Markets. Z szefem jednego z dwóch największych brokerów CFD i Forex na świecie rozmawiamy o tym, jak narodził się nowoczesny trading i w jakim kierunku będzie się rozwijać w najbliższych latach, a także jaki jest współczesny inwestor i na co powinien zwracać uwagę, żeby oprócz radości z inwestowania czerpać też profity finansowe.


Rynek Forex i CFD kusi wielu szansą na wysokie stopy zwrotu, ale wiąże się z ryzykiem.

Dlaczego ludzie inwestują za pomocą instrumentów CFD?

Peter Cruddas: To szerokie zagadnienie, ale prosta odpowiedź brzmi: ludzie inwestują poprzez kontrakty na różnice kursowe, czyli CFD, czy na rynku Forex przede wszystkim dlatego, że mają taką możliwość. A nie zawsze tak było. Trzydzieści lat temu, kiedy wystartowałem z CMC Markets, mieliśmy do dyspozycji tylko wielkie komputery stacjonarne. Nie było laptopów, nie było smartfonów. Dopiero później byliśmy świadkami niezwykłego rozwoju technologii, a rynek usług inwestycyjnych niezwykle się otworzył, dając traderom dostęp do rynków finansowych i wielu zróżnicowanych produktów.

Dziś, jeśli zaintryguje cię, co biznesowo robi Facebook, Alibaba, Uber czy Spotify, możesz obserwować notowania ich akcji. Każdy z nas ma też dostęp na przykład do notowań ropy i może je śledzić na bieżąco. To sprawia, że ludzie zaczynają się interesować rynkami.

I, co ważne, mogą inwestować za pomocą urządzeń mobilnych. Pomyśl, jak niewiele potrafiły pierwsze telefony komórkowe. Dziś wszystko robimy za pomocą komórki, i tak też możemy kupować i sprzedawać instrumenty finansowe.

Jak i kiedy wynaleziono kontrakty CFD? Czy istniały już w 1989 r., kiedy powstało CMC Markets?

Na rynku usług inwestycyjnych dla klientów indywidualnych były dwa punkty zwrotne. Pierwszym był rozwój technologii, a drugim stworzenie nowego rodzaju globalnego produktu finansowego. Zanim powstały kontrakty CFD, jeśli chciałeś zainwestować w cokolwiek, musiałeś iść lub zadzwonić do maklera, żeby poprzez niego zawierać kontrakty terminowe. A jeśli chciałeś handlować walutami, musiałeś udać się do banku. Pojawienie się kontraktów CFD sprawiło, że dziś możesz sam kupować i sprzedawać te wszystkie aktywa z poziomu jednego rachunku.

Właściwie kontrakt CFD nie jest produktem inwestycyjnym, ale raczej formą rozliczenia transakcji między brokerem i jego klientem. CFD to inny sposób na to, by inwestować na wszystkich światowych rynkach finansowych. Nie ja wynalazłem CFD. Można powiedzieć, że tego rodzaju umowy funkcjonują już sto lat albo i dłużej. To, czym jest kontrakt CFD, widać na przykładzie indeksów giełdowych, takich jak DAX albo Dow Jones. To są koszyki akcji, które można kupować lub sprzedawać na tej samej zasadzie, co kontrakt terminowy. Kiedy taki kontrakt wygasa, nie otrzymujesz fizycznie produktu, czyli akcji konkretnych spółek, a jedynie rozliczenie gotówkowe. Na podobnej zasadzie, czyli rozliczenia pomiędzy ceną otwarcia i zamknięcia pozycji, działają kontakty CFD. Dokładnie odzwierciedlają one ceny aktywów bazowych, takich jak na przykład wspomniane akcje Facebooka.

Moim osobistym osiągnięciem było stworzenie elektronicznej platformy transakcyjnej, która umożliwiła kupowanie i sprzedawanie tysięcy różnych instrumentów finansowych, takich jak kontrakty CFD. Ropa, złoto, waluty, indeksy giełdowe – na tych wszystkich aktywach można od tamtej pory przeprowadzać transakcje z poziomu jednego rachunku na platformie, którą stworzyliśmy dla inwestorów z całego świata. Ważne, że jeśli chcesz kupić akcje Facebooka, nie jest istotne, czy zrobisz to poprzez CFD czy na tradycyjnym rynku, bo cena jest wciąż ta sama.

Jak zmieniło się inwestowanie w ciągu ostatnich trzydziestu lat i jaką w tym odegrała technologia?

Największą zmianą było uproszczenie i obniżenie kosztów transakcyjnych. Internet sprawił, że bardzo łatwo jest porównać wszelkie opłaty, prowizje, stawki związane z inwestowaniem. To jest przejrzyste. Łatwo możesz też porównać platformy transakcyjne, dzięki którym masz dostęp do rynków finansowych. Najważniejsze jest jednak to, że dziś inwestor indywidualny, nawet z bardzo małym kapitałem, może korzystać z takich samych cen, jak Goldman Sachs czy inni finansowi giganci. Można więc powiedzieć, że Internet upowszechnił dostęp do rynków. To potężne narzędzie. Jestem tym podekscytowany i jednocześnie dumny, że mogę być częścią tego procesu.

Dużo dziś mówi się o „disruption”, czyli o wywracaniu starego porządku. Czy to jest właśnie sposób działania, który pozwolił CMC Markets na osiągnięcie pozycji światowego lidera? Czy dziś w świecie inwestycji jest jeszcze miejsce na innowacje?

Nie ma wątpliwości, że jesteśmy „disruptorem”. Kiedy udostępniliśmy pierwszą internetową platformę  do tradingu, wtedy, w  1996 r., sprawiłem niemałe zamieszanie! Ludzie nie wyobrażali sobie, że takie rozwiązanie może się przyjąć. Pytali jak to możliwe, by kupować i sprzedawać produkty finansowe niemal w czasie rzeczywistym. Nie wyobrażali sobie, że usługi finansowe mogą trafić do internetu. Dzisiaj dla mnie najważniejsze jest inne pytanie: czy nadal jesteśmy tymi, którzy są źródłem zmian, innowacji. Odpowiedź jest twierdząca, bo robię to, czego nie robi konkurencja.

A co zrobić, by nagle nie pojawił się ktoś inny, kto będzie zmieniać nas? Odpowiedzią jest inwestowanie w technologię. Żeby pozostać w awangardzie, musimy inwestować, inwestować i jeszcze raz inwestować. W naszą platformę inwestycyjną Next Generation zainwestowaliśmy już grubo ponad sto milionów dolarów, żeby mogła pozostać najwygodniejszym i najbardziej zaawansowanym z dostępnych narzędziem w rękach samodzielnego inwestora. Bez inwestycji i mądrych, młodych ludzi z ich spojrzeniem na technologię pojawi się ktoś, kto dokona zmian szybciej i przejmie „żółtą koszulkę” lidera.

Skoro inwestowanie niezmiennie polega na zarabianiu pieniędzy, to czy można powiedzieć, że potrzeby inwestorów są dziś takie same, jak były dwadzieścia lub dziesięć lat temu?

Potrzeby inwestorów zmieniły się diametralnie, ponieważ dziś ludzie spodziewają się, że wszystko będzie działać dobrze teraz, natychmiast. Kiedy zamawiasz przejazd samochodem w aplikacji i otrzymujesz informację, że auto będzie pod twym domem za 10 minut, spodziewasz się, że tak właśnie będzie. A jeśli go nie ma, od razu idziesz do innej firmy lub podróżujesz w inny sposób.

Oczekiwania inwestorów też rosną, bo jest coraz więcej rzeczy, które mogą otrzymać za pośrednictwem swojego smartfona. Szukasz adresu – znajdziesz go w kilka sekund, idziesz na spacer – masz Google Maps. Potrzeby regularnie wzrastają. Dlatego broker CFD i Forex, taki jak my, musi dbać o treść i innowacje, nadążać za potrzebami klientów. Jesteśmy architektami, którzy spełniają pragnienia naszych klientów. Dajemy im bardzo dużo, za darmo, na naszej platformie. A oni żądają coraz więcej i więcej. Wtedy my znów im to dostarczamy.

Widzimy też zmiany w zachowaniu ludzi, którzy inaczej korzystają z urządzeń mobilnych w stosunku do tego, jak było np. dekadę temu. Tak samo jest wśród inwestorów?

Tak, zdecydowanie. Głównie dzieje się tak w Azji, gdzie aż 70% transakcji za pośrednictwem naszej platformy – jeśli spojrzymy na obrót – generowanych jest za pomocą urządzeń mobilnych. Globalnie 50% transakcji naszych klientów jest przeprowadzana przez smartfony i tablety. W Wielkiej Brytanii widać podobną dynamikę. „Mobile” to obszar wzrostów, musimy w niego inwestować.

Stworzyłeś Peter Cruddas Foundation, który pomaga młodym ludziom, którzy pochodzą z biednych rodzin. Czy zainspirowało cię do tego własne dzieciństwo?

Tak było. Dorastałem w bardzo trudnych warunkach. Pochodzę z biednej rodziny. Wynajmowaliśmy małe mieszkanie. Chodziłem do lokalnej szkoły. Byłem zdolny, ale nie miałem możliwości, żeby pójść na uniwersytet. Musiałem porzucić szkołę, gdy miałem piętnaście lat. Nie dlatego, że nie byłem wystarczająco inteligentny, ale ze względu na brak pieniędzy.

Kiedy już odniosłem finansowy sukces, mogłem pomóc młodym ludziom, którzy są w trudnej sytuacji. Peter Cruddas Foundation nie zbiera funduszy, jest całkowicie zasilana z moich środków. Za pośrednictwem fundacji przez ostatnie piętnaści lat pomogłem ponad dwustu organizacjom charytatywnym. Jestem z tego bardzo dumny.

Czuję potrzebę, by pomagać. Gdy byłem młody, wielką sprawą dla mnie była możliwość dołączenia do skautów. Dzięki temu mogłem pojechać za miasto, zobaczyć wieś, zobaczyć jak wygląda naturalne środowisko. I dlatego pomagam organizacjom, które wspierają dzieci w edukacji, pomagają im się rozwijać, budują ich pewność siebie. Myślę, że hart ducha, którego uczy skauting, pomaga i w biznesie, i w inwestowaniu.

W jaki sposób młode pokolenie inwestorów będzie lokowało swoje pieniądze? Jaka będzie rola nowych technologii, takich jak automatyzacja, sztuczna inteligencja czy blockchain?

To otwarta kwestia. Gdy w 1989 r. startowało CMC Markets, nie wiedziałem, że w 1996 r. uruchomimy platformę transakcyjną, która wyznaczy standardy na rynku i sprawi, że traderzy zaczną kupować i sprzedawać instrumenty finansowe przez Internet. Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć, dlatego ważne jest, żeby być na czele zmian technologicznych.

Blockchain będzie dla naszej branży sporym wyzwaniem, ponieważ pozwoli na zawieranie i rozliczanie transakcji inwestycyjnych niemal w czasie rzeczywistym, w ciągu milisekund. To jest coś, co wydarzy się w ciągu najbliższych dwóch-pięciu lat i pomoże inwestorom działać szybciej, bez opóźnień, które powoduje dzisiejsza technologia. W CMC Markets wykorzystujemy Blockchain od strony „backendu”, by zapewnić świetną jakość usług.

Czy sztuczna inteligencja pomoże inwestorom? Moim zdaniem tak, ale w połączeniu z technologiami Big Data. Dzięki nim brokerzy będą mogli lepiej rozumieć swoich klientów i ich potrzeby, aby pomóc im zarabiać i lepiej rozumieć rynki. Dla brokera AI i analityka danych to sposób na większe zyski, a dla naszych klientów sposób na ograniczenie kosztów.

Na koniec, jakie trzy wskazówki dałbyś tym, którzy zaczynają przygodę z rynkiem CFD i Forex?

Po pierwsze musisz rozumieć, z jakim ryzykiem się to wiąże. Jeśli to zrozumiesz, masz większą szansę na to, by osiągnąć sukces. Musisz wiedzieć, jak ograniczać ewentualne straty. W zasięgu ręki jest bardzo dużo narzędzi, które mogą cię przed tym uchronić. Inwestorzy mają dziś do dyspozycji wiele materiałów edukacyjnych, mogą korzystać też ze opcji ochronnych takich jak zlecenia typu “stop loss”. W kontekście ryzyka ważne jest też, żeby współpracować z godnym zaufania brokerem, który jest odpowiednio nadzorowany.

Moja druga rada to nie próbuj stać się milionerem z dnia na dzień. Taki sposób myślenia nie działa. Masz do dyspozycji coraz więcej narzędzi, które zaprzęgają nowe technologie, aby pomóc ci przewidzieć zachowanie kursów i inwestować skuteczniej. Ale potrzebne są cierpliwość i spokój.

Kolejna rada ode mnie: trading, obracanie instrumentami finansowymi, powinno sprawiać ci radość. Powinno być ekscytujące i wciągające. Dla mnie wciąż takie jest!

Peter Cruddas (ur. 30 września 1953 r.) Jest angielskim bankierem, biznesmenem i filantropem. Jest założycielem i prezesem firmy brokerskiej CMC Markets. W 2007 roku na Sunday Times Rich List został uznany za najbogatszego człowieka w londyńskim City, z szacunkową fortuną w wysokości 860 milionów funtów. W 2012 roku Forbes oszacował jego majątek na 1,3 mld USD.

CMC Markets jest firmą inwestycyjną z siedzibą w Wielkiej Brytanii, oferującą usługi w zakresie zawierania transakcji na kontraktach na różnicę (CFD) na światowych rynkach. CMC Markets umożliwia klientom przeprowadzanie transakcji na akcjach, indeksach, walutach (rynek Forex), kryptowalutach, towarach i surowcach oraz obligacjach. Firma posiada centralę w Londynie, oraz 14 oddziałów za granicą w tym w Polsce. Od 2015 roku CMC Markets jest notowana na London Stock Exchange.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułWalka o wybory w Wlk. Brytanii trwa, Fed w centrum uwagi
Następny artykułNowa aplikacja kradnie klucze prywatne z GitHub
Adam Rak redaktor Comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Odpowiedzialny również za dział Wideo Comparic.pl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Z inwestycjami związany od 2011 roku, pierwsze doświadczenia zdobywał na GPW. Forex poznał na pierwszym roku studiów, a od końca 2013 roku jest aktywnym traderem. Jego inwestycje mają charakter typowo spekulacyjny, rzadko utrzymuje otwarte pozycje dłużej niż kilka godzin. Wyznaje zasadę wyższości księgowanych zysków, nad zyskami papierowymi. W handlu wykorzystuje głównie Price Action posiłkując się poziomami Fibonacciego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here